Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Mały Gigolo

Moda na niewielkie pseudoterenówki trwa. Po VW Tiguanie i Fordzie Kuga do tego grona dołączy jesienią Mercedes GLK - kolejny spóźnialski, stworzony w oparciu o Mercedesa klasy C i obleczony zaskakująco kanciastym nadwoziem.

2008-02-25
Mercedes GLK Vision GLK prezentuje się groźnie; w wersji seryjnej auto nie będzie lakierowane w dwóch kolorach.

Zanim w ogóle doszło do światowej premiery, Mercedes GLK już wkroczył na wielką scenę - jeszcze przed pokazem na Detroit Auto Show, gdzie wystąpił jako Vision GLK, dostał rolę w kinowej wersji kultowego amerykańskiego serialu "Seks w wielkim mieście". Występuje tam jako współczujący powiernik damskich serc, chociaż jego kanciasta sylwetka bardziej pasowałaby do szorstko-męskiej reklamy wody po goleniu.

Tak czy owak, obydwie płcie mają na czym zawiesić oko, bo takiego mięśniaka nie odważył się dotąd pokazać żaden producent kompaktowych SUV-ów. Wygląda na to, że ambicją stylistów skupionych wokół Petera Pfeiffera było stworzyć auto jakby wyciosane siekierą - dzięki takiemu podejściu do sprawy GLK wygląda zadziwiająco świeżo wśród tuzinów obłych i nijakich quasiterenówek.

Jego kształty mają nawiązywać do ikony gatunku terenowców - Mercedesa G, chociaż nowa gwiazda ma z nim tyle wspólnego, co niemiecka kanclerz z Sarah Jessicą Parker. Ale jeśli ktoś woli przejażdżki po Rodeo Drive w eleganckim Beverly Hills, nie potrzebuje całego tego skomplikowanego i ważącego Bóg wie ile kilogramów napędu na cztery koła, który prawdziwej G klasie pozwala wspinać się w ślimaczym tempie po skałach i rozpadlinach Rubicon- Trail w Nevadzie.

W Mercedesie GLK próżno szukać jakichkolwiek przeszczepów z G-klasy - mini-SUV pochodzi od jak najbardziej "cywilnego" Mercedesa klasy C i jest produkowany w tej samej fabryce co on. Litera K w nazwie oznacza "kompaktowy" i jest w pełni uzasadniona. GLK ma 4,52 metra długości, jest więc krótszy od C-klasy kombi (4,60 m) i ma od niej mniejszy o 35 litrów bagażnik (450 l).

O czym więc marzą przyszli posiadacze Mercedesa GLK, jeśli akurat nie są miłośnikami seriali ani kina? O tym, żeby siedzieć wysoko za kierownicą, żeby nie szurać brzuchem auta po jezdni, móc wjeżdżać pod strome górki i żeby ich samochód dawał sobie radę w terenie nie gorzej niż Mercedes ML bez pakietu "Offroad". Przynajmniej tak to widzą panowie z działu marketingu Mercedesa.

Karoseria GLK tylko nieznacznie wystaje poza osie auta, a to - wraz z niemal pionową przednią szybą - pozwala lepiej ocenić gabaryty auta podczas manewrów wmiejskiej dżungli. Konkurenci już czekają na pojawienie się nowicjusza, wychodząc mu naprzeciw modelami: BMW X3, Audi Q5 (na rynku także jesienią 2008 r.) i VW Tiguan. Ten ostatni nic sobie nie robi z hollywoodzkich awansów Mercedesa i do reklamy zaprosił Heidi Klum wraz z małżonkiem Sealem.

Wszystkie te samochody jedno mają wspólne - układ napędowy 4x4 bez blokad i przełożeń do jazdy w terenie. Przeniesienie napędu na cztery koła odbywa się przy udziale sprzęgła lamelowego z centralnym mechanizmem różnicowym, które zapewnia rozdział momentu napędowego między przednią a tylną osią w proporcji 45 do 55 procent. 50 niutonometrów różnicy momentu obrotowego pomiędzy osiami ma zapewnić sprawne poruszanie się także na lodzie i śniegu.

W studyjnym Visionie GLK pracował czterocylindrowy diesel w asyście dwustopniowej sprężarki, która z 2,2 litra pojemności produkuje moc 170 KM, i siedmiostopniowej automatycznej skrzyni biegów. Żeby nie emitować zbyt dużych ilości trucizn, silnik wyposażono w katalizator SCR i technikę Ad-Blue - zmniejszające ilość tlenków azotu w wydychanym powietrzu. Jednak gdy jesienią bieżącego roku GLK wejdzie do sprzedaży, nie będzie go można kupić z tym silnikiem. Mercedes zacznie "z grubej rury", czyli najpierw pojawią się silniki benzynowe i diesle o sześciu cylindrach - GLK 350 (272 KM) oraz 320 CDI (224 KM). Ich ceny w Niemczech będą o około 2000 euro wyższe niż porównywalnych kombi klasy C.

Oszczędniejsi miłośnicy marki muszą uzbroić się w cierpliwość. W 2009 roku Mercedes nie tylko zamierza wprowadzić do oferty silnik czterocylindrowy, ale też wersję z napędem na tylne koła, która zużywa mniej paliwa - mniej więcej o pół litra w porównaniu z odpowiednikiem z napędem 4x4.

Seryjnie GLK jest wyposażony w zawieszenie z dłuższym skokiem amortyzatorów niż w klasie C, co znaczy, że Mer-cedes postawił przede wszystkim na komfort i nie zamierza konkurować z mistrzem zakrętów BMW X3 pod względem umiejętności dynamicznych. Za to kierowca ma być w Mercedesie lepiej chroniony przed utrapieniami dziurawych dróg, a we wnętrzu znaleźć wystrój elegantszy niż w modelu C. Żeby tak właśnie się stało, firma powołała specjalny zespół do spraw jakości GLK. Opłaciło się, bo powstało wnętrze eleganckie z tablicą rozdzielczą o wyraźnym horyzontalnym podziale z pokrętłami i przyciskami oraz (inaczej niż w limuzynie i kombi klasy C) z zainstalowanym na stałe ekranem. Podróżujący z tyłu ucieszą się z prawdziwego centrum rozrywkowego z dwoma ekranami oraz z trzystrefowej klimatyzacji.

Wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa jest bogate jak u niemal żadnego z konkurentów GLK. Co innego z płatnymi dodatkami - brakuje takich typowych dla terenówek "ekstrasów", jak system wspomagający przy zjazdach ze wzniesienia czy przesuwana tylna kanapa, jaką ma np. VW Tiguan. Będzie za to (od 2009 roku) supersportowa wersja GLK 63 AMG, która swoim 457-konnym V8 zachwyci z pewnością nie tylko gwiazdy amerykańskich seriali.

Tekst: Birgit Priemer

Mocniejszy i oszczędniejszy: SLK na rok 2008

Z zewnątrz odświeżonego Mercedesa SLK moż- na poznać po zmodyfikowanych przedniej i tylnej części nadwozia. Nowe są tylne lampy z przyciemnionym środkiem, wielkie lusterka zewn ętrzne, krótsza antena i trapezowate rury wydechowe. Chociaż dyfuzor to w rzeczywistości tylko atrapa, w kanale aerodynamicznym okazało się, że poziom szumów wytwarzanych przez nadwozie jest mniejszy.

W środku znajdziemy zmienioną konsolę, lepszą tapicerkę i nową trójramienną sportową kierownicę. Do tego dochodzi system multimedialny z klasy C. Niestety, wyświetlacz nadal jest umieszczony zbyt nisko. Nowością jest twardy dysk o pojemności czterech gigabajtów, służący do obsługi multimediów, a także do nagrywania muzyki. Dobrze działa system komend głosowych (Linguatronic), który teraz należy do systemu comand.

Silniki i zawieszenie (z przodu oś z kolumnami McPhersona, z tyłu oś wielowahaczowa) pozostało niemal nie zmienione. Za dopłatą dostępne jest zawieszenie sportowe, osadzone o 15 mm niżej. Znacznie poprawiono układ kierowniczy, który zmienia siłę wspomagania nie tylko zależnie od prędkości samochodu, ale także od kąta skrętu kierownicy.

Mercedes SLK 350 ma teraz nowy silnik o mocy 305 koni mechanicznych i rasowym brzmieniu, który można kręcić do 7200 obr/min. SLK 200 Kompressor został wzmocniony do 184 KM. Wszystkie oferowane jednostki napędowe palą teraz mniej o maksymalnie litr paliwa na 100 kilometrów.

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 68 019 PLN
Dostępne nadwozia: furgon-3, kombi van-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Moda na niewielkie pseudoterenówki trwa. Po VW Tiguanie i Fordzie Kuga do tego grona dołączy jesienią Mercedes GLK - kolejny spóźnialski, stworzony w oparciu o Mercedesa klasy C i obleczony zaskakująco kanciastym nadwoziem.
    auto motor i sport, 2008-02-25 10:49:46
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij