Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

McLaren F1 - doczekamy się następcy? [aktualizacja]

Projektem i wdrożeniem na rynek współczesnego McLarena F1 ma zająć się dział projektów specjalnych producenta z Woking - McLaren Special Operations. Auto ma zostać pokazane w 2018 roku, a cena jednego egzemplarza może sięgnąć blisko 2 mln funtów brytyjskich.

Bartosz Broński 2016-07-20
McLaren F1

700 KM - taką mocą ma charakteryzować się nowe "F1". Wszystko ze zmodyfikowane silnika 3.8 V8 biturbo, który napędza McLarena P1. Jednak przeciwnie do "P1" nowy model nie będzie posiadał hybrydowego układu napędowego, wspieranego przez silnik elektryczny. Serwis Autocar donosi, że współczesny F1 wyróżni się lepszym stosunkiem mocy, do masy niż seryjny 650S. Hiperauto ma osiągać prędkość ponad 322 km/h i przyspieszać do 100 km/h w czasie lepszym niż 2,9 sekundy. To wynik jaki osiąga McLarena 675LT.

Szczegółów dotyczących nowego modelu nie jest wiele, a te które pojawiły się nie są oczywiście komentowane przez McLarena. Jeśli wierzyć brytyjskim mediom obecne projekt powstaje pod roboczą nazwą BP23. Auto ma mieć również 3 miejscową kabinę, podobnie jak pierwowzór, czyli F1. Powstanie zaledwie 64 egzemplarzy tego tajemniczego auta, czyli tyle samo ile zbudowano drogowych McLarenów F1. W konstrukcji samochodu nie zabraknie takich elementów, jak m.in. monocoque z włókna węglowego.

Aktualizacja

Jak można było się spodziewać McLaren bardzo szybko skomentował najnowsze plotki, które dotyczą bezpośredniego następcy McLarena F1 - ikony lat 90. ubiegłego wieku. Szef marki z Woking skomentowała całą sytuację, jego zdaniem nie ma szans na wprowadzenie na rynek takiego auta, jak współczesny McLaren F1. Powód? McLaren nie widzi uzasadnienia biznesowego dla "następcy" F1. "Nie mam zamiaru komentować tego artykułu", powiedział serwisowy Car and Driver, Mike Flewitt. Chodzi o rewelacje na temat nowego F1, które jako pierwszy opublikował brytyjski Autocar.

Co ciekawe, Flewitt nie chciał komentować doniesień, które sugerują, że potencjalni klienci składają zapytania o trzymiejscowe auto zasilane silnikiem V12. "To nie oznacza, że mamy to zrobić akurat teraz", powiedział szef McLarena i dodał "Kocham F1, ale nie zamierzamy budować następcy".

Jednak coś musi być na rzeczy, dlatego, że Jim Holder, który jest szefem redakcji brytyjskiego Autocara nie daje wiary słowom Flewitta. "Jestem całkowicie pewny tej opowieści. Ma ona swoje źródła, została zweryfikowana i zrobiliśmy rozpoznanie u dealerów oraz w środowisku. To powinno rozwiać wszelkie wątpliwości co do jej prawdziwości. Potencjalni klienci są otwarci do dyskusję na temat auta w takiej formie" - skomentował słowa Marka Flewitta, Jim Holder z brytyjskiego Autocara.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij