Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Modele na jutro – koncepty

Rzut oka w przyszłość. Jakie premiery przyniesie przyszły rok i następne? Małych samochodów, średnich, limuzyn, SUV-ów i vanów nie zabraknie. My prezentujemy kilka. Modele niekoniecznie z głównego nurtu, za to arcyciekawe.

Roman Popkiewicz 2009-06-26
Koncepty Przód Peugeota 508 przywodzi na myśl auta supersportowe.

Już choćby ze względu na samą premierę następcy modelu 407 sezon 2010 będzie dla Peugeota superważny. Ale przy okazji debiutu "408" francuska firma szykuje coś z nieco innej półki, pojawi się bowiem model 508.

Czterodrzwiowe coupé klasy średniej stanie się dla "408" tym, czym Passat CC jest dla zwykłego Passata. Przy okazji Peugeot widzi w "508" swój nowy flagowy model, zapewniając o "emocjach na kołach".

Zapowiedź czterodrzwiowej, czteromiejscowej "508" mieliśmy w postaci koncepcyjnego RC HYbrid4 z jesieni 2008 r., z bardzo niskim, superzgrabnym nadwoziem o bardzo płasko pociągniętej linii dachu i z przodem w stylu samochodów supersportowych. Model koncepcyjny miał proporcje charakterystyczne dla pojazdów z silnikiem umieszczonym centralnie, co wynikało z zastosowanego napędu hybrydowego, z jednostką spalinową tuż przed tylną osią i elektryczną znajdującą się z przodu. Takiego rozwiązania nie będzie w seryjnej "508", która jako auto o typowej dla przednionapędowców konstrukcji będzie miała silnik umieszczony poprzecznie z przodu. Nadwozie zachowa jednak ten sam dynamiczny styl, zapoczątkowany przez poprzedniego głównego stylistę Peugeota - Jerome'a Gallixa.

Do napędu posłużą głównie silniki czterocylindrowe, przy czym w "508" będą to raczej te bardziej "prestiżowe". Ale równie prestiżowe jak dynamika jazdy będą w wypadku flagowego Peugeota kwestie emisji spalin i ekologii. "508" otrzyma najnowsze silniki benzynowe i turbodiesle (te ostatnie wyposażone w filtry cząstek stałych), razem z pakietem technologii spod znaku eko. Topowy model będzie napędzany turbodieslem V6, wyposażonym w dwie turbosprężarki i rozwijającym moc ponad 220 KM.

"508" ma też szansę stać się tym modelem, w którym zmaterializuje się napęd hybrydowy, jaki Peugeot regularnie zapowiada od pewnego czasu. Dynamika i ekologia opakowane w najbardziej atrakcyjne czterodrzwiowe nadwozie - poza Astonem Rapide ma się rozumieć - to brzmiałoby dumnie.

Od chwili debiutu koncepcyjnego VW BlueSport w styczniu w Detroit było jasne, że oto jest samochód przeznaczony do seryjnej produkcji. Roadster Volkswagena wyglądał na auto świetnie przemyślane i niemal gotowe do masowego opuszczania fabryki. A jeśli Volkswagen będzie miał małego roadstera, będą go też mieć inne marki koncernu: Audi, Seat i... tak jest - Skoda.

Dla Skody, roadster w ofercie byłby potężnym zastrzykiem emocji. Mały, jadowity rydwan(ik) ognia - z dwoma miejscami i bez dachu, z niedużym silnikiem za to bez zbędnych kilogramów, z burczącym wydechem i bez kompleksów - zrobiłby dla wizerunku firmy więcej niż wszystkie kampanie marketingowe razem wzięte.

Idea jest prosta. Chodzi o pojazd w duchu Mazdy MX-5, mały, lekki, z miękkim dachem (nawet składanym ręcznie), niedużym silnikiem i ceną niewiele powyżej 20 tys. euro. Jedyny problem w tym, że nadwozie o długości 4 metrów (czyli tyle ile ma Fabia hatchback) musi być kompletnie nową konstrukcją, co jest dość kosztowne, zwłaszcza jeśli ma mieć jak najwyższą sztywność. Auto musi mieć też możliwie największy rozstaw osi. Podobnie jak koncepcyjny BlueSport, seryjna wersja roadstera VW/ Audi/Seata/Skody może z powodzeniem wykorzystać elementy przedniego zawieszenia z Volkswagena Polo, tylnego zaś z Golfa. Umieszczony nad tylną osią silnik napędza oczywiście tylne koła. Jeśli tylko rachunek kosztów się zgadza, recepta na sukces powinna być gotowa.

Na potrzeby roadstera bardzo łatwo będzie zaadaptować już istniejące silniki - benzynowe TSI i turbodiesle. Przy lekkim (ok. 1200 kg) aucie i szybkiej skrzyni biegów, moc 180 KM wystarcza, by osiągnąć przyspieszenie 0-100 km/h w 6,6 s - takie osiągi Volkswagen podawał dla BlueSporta. Pasują tu jednostki benzynowe - od najnowszego 1.2 TSI (105 KM), przez 1.4 i 1.8 (122-160 KM) aż po 2.0 (210 KM lub więcej), gdyby komuś przyszło na myśl, żeby mały roadster miał się pościgać z Porsche Boxsterem. Ewentualny wyścig Porsche ze Skodą? - czemu nie. Naturalnym kandydatem jest też jednostka 2.0 TDI w dowolnej ze swoich odmian. Kolejny plus jest taki, że można zastosować zarówno sześciobiegowe przekładnie ręczne, jak i najnowszą, 7-biegową DSG. Koncepcyjny model miał też system start/stop oraz odzysk energii hamowania - elementy, które bez wątpienia trafią również do seryjnej wersji.

Dla Skody minus jest taki, że w wypadku auta takiego jak roadster jest ona w kolejce za VW, Audi i Seatem. Można się spodziewać, ale dopiero za 3-4 lata. Nie licząc Bentleya, Lamborghini i Bugatti, Seat jest ostatnią marką w koncernie VW, która w czasach rosnącej popularności SUV-ów nie posiada żadnego takiego auta w swojej ofercie. Dziwadło zwane Alteą Freetrack to tylko półśrodek i nie jest w stanie nadążyć za Toyotą RAV4, Hondą CR-V czy Subaru Foresterem.

Sytuacja ma się wkrótce zmienić. Imienia nowego modelu jeszcze nie znamy, ale wiemy, że przód auta nawiązuje do koncepcyjnego Tribu z 2007 r. - pierwszego Seata spod pióra stylisty Luca Donckerwolke. Zostają wąskie reflektory, ostre linie i charakterystycza krawędź biegnąca od przednich błotników po tylne drzwi, jednak inaczej niż trzydrzwiowy Tribu, nadwozie seryjnego modelu będzie miało pięć otworów drzwiowych.

Nowy Seat będzie oparty na platformie technologicznej Golfa, czyli tej samej, którą wykorzystują inne SUV-y koncernu - Volkswagen Tiguan i Skoda Yeti. Zestaw silników obejmie jednostki TSI (1.4, 1.8 i być może również 2.0) oraz TDI (2.0 w kilku wersjach mocy).

SUV Seata będzie miał układ jezdny zorientowany przede wszystkim na jazdę po asfalcie, ponieważ mało któremu użytkownikowi samochodów tego typu zdarza się poruszać poza utwardzoną nawierzchnią. Tak samo jak w Skodzie Yeti, do realizacji napędu 4x4 posłuży sprzęgło Haldex czwartej generacji, działające niezwykle szybko i zapewniające świetne właściwości trakcyjne. W razie potrzeby przydatny okaże się też prześwit o wielkości około 18 cm. SUV Seata powinien być też jednym z pierwszych modeli, w jakich napęd na cztery koła zostanie ożeniony z dwusprzęgłową przekładnią DSG. Prace nad tym rozwiązaniem trwają, a zautomatyzowana przekładnia pozwoli z jednej strony uzyskać niższe zużycie paliwa podczas jazdy miejskiej, z drugiej zaś lepiej zintegrować układ przeniesienia napędu z systemami kontroli trakcji i stabilizacji toru jazdy; na jednym i drugim skorzystają przede wszystkim niedoświadczeni kierowcy.

W salonach Seata pytać w przyszłym roku.

To ma być wielki powrót do świata samochodów najmniejszych. Po latach eksperymentów z modelami takimi jak Phaeton czy Touareg, Volkswagen zwraca twarz ku mikromaluchom, szykując model, który ma rywalizować z Fiatem Pandą, Toyotą Aygo i spółką.

Nowy model zadebiutuje w 2010 roku i pod względem stylizacji nadwozia będzie przypominał koncepcyjnego Up! sprzed dwóch lat. Auto w ofercie zajmie miejsce poniżej Polo, a wymiarami nadwozia będzie zbliżone do Forda Ka i Fiata 500.

W porównaniu z modelem studyjnym, w którym mały silnik był zamontowany z tyłu i napędzał tylne koła, seryjna wersja będzie miała klasyczną konstrukcję, z jednostką napędową umieszczoną poprzecznie z przodu. Powstaną odmiany trzy- i pięciodrzwiowa, a swoją wersję malucha VW otrzymają również Skoda i Seat.

Tematami, na które Volkswagen będzie kładł szczególny nacisk będą jakość i oszczędność. Podobnie jak to jest z Golfem i Polo w swoich klasach, seryjny Up! będzie chciał się wyróżnić pod względem wykończenia wnętrza. Z kolei konstrukcja auta oraz silniki mają zapewnić jak najniższe zużycie paliwa. Pojawią się małe jednostki nowej generacji, wśród których silnik 1.2 TSI (105 KM) będzie prawdziwym smokiem. Prawdopodobnie powstanie też wersja BlueMotion, legitymująca się średnim zużyciem paliwa poniżej 3 l/100 km. Ale największą ciekawostką ma być Up! o zerowym zużyciu paliwa i zerowej emisji, jakie daje elektryczny napęd. W tej chwili Volkswagen pracuje nad odpowiednim zestawem akumulatorów oraz odpowiednim silnikiem elektrycznym.

Co do nazwy nowego mikro-VW na razie można tylko spekulować. Jeśli nie będzie to Up!, to można się spodziewać powrotu sympatycznego Lupo - być może jakąś wskazówką jest to, że koncepcyjny Up! ma się do Lupo tak, jak studyjny Iroc do drogowego Scirocco.

Nawet jeśli Volkswagen śladem Toyoty iQ zechce być bardziej "lifestyle'owy" (czytaj: astronomicznie drogi), na rynku pojawią się też bardziej przyziemne wersje w postaci Skody i Seata.

Tekst: Roman Popkiewicz,
Wizualizacje: Schulze

 

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 98 200 PLN
Dostępne nadwozia: kombi-5, sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Rzut oka w przyszłość. Jakie premiery przyniesie przyszły rok i następne? Małych samochodów, średnich, limuzyn, SUV-ów i vanów nie zabraknie. My prezentujemy kilka. Modele niekoniecznie z głównego nurtu, za to arcyciekawe.
    auto motor i sport, 2009-06-26 12:17:41
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij