Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.0

Najpiękniejsze drogi świata

Samochód i cała motoryzacja mają sens, pod warunkiem że jest... po czym jeździć. Dziś rozjeżdża naszą planetę ponad miliard aut. A będzie ich jeszcze więcej. Albo zbudujemy nowe drogi, albo stworzymy monstrualny parking. Strach się bać.

Julian Obrocki 2014-11-03
Drogi i mosty świata

W miarę rozwoju cywilizacji pierwotne ścieżki wydeptane przez zwierzęta i pierwotnych ludzi zmieniały się w coraz szersze trakty. Idealny przykład to nowojorski Broadway, czyli „szeroka droga”, wydeptana przez Indian wśród bagien Manhattanu. Gdy udomowiono konia, drogi musiały być coraz lepsze , a wynalezienie koła i pierwszych wozów wymusiło świadome projektowanie dróg. Często niestety nie do celów przyjaznych, ale wojennych. Na szczęście, na przestrzeni dziejów drogi bardziej łączyły niż dzieliły i znacząco wpłynęły na kontakty międzyludzkie i rozwój cywilizacji.

Dziś ich sieć oplata świat tak gęsto, że ich istnienie i tworzenie kolejnych dróg zagraża przyrodzie. Kiedyś, nieprzebytą przeszkodą w ekspansji ludzi były wielkie, groźne rzeki. Później rozwój inżynierii pozwolił pokonać i te naturalne granice. Powstawały mosty – coraz dłuższe, śmielsze, odważniejsze, piękniejsze. Dziś projektowanie mostów to odrębna dziedzina sztuki i inżynierii. (Formalnie most to budowla pokonująca przeszkodę wodną – nie tylko rzekę, też jezioro, zatokę, morze, cieśninę. Budowla nad innymi przeszkodami – takimi jak na przykład doliny, wąwozy, inne drogi, tory – to wiadukt.)

Pierwsze mosty (małe) były drewniane i oczywiście przetrwały do naszych czasów (nie tylko wpływ wody, i... pożarów). Późniejsze – kamienne i ceglane – były trwalsze. Niektóre, zwłaszcza z czasów rzymskich, zachwycają formą. Ciekawym epizodem w budownictwie mostowym są wojskowe mosty pontonowe – choćby przeprawa Rzymian przez Bosfor (V w. p.n.e!), czy przeprawa przez Wisłę w okresie bitwy pod Grunwaldem w 1410 roku. Prawdziwy przełom przyniósł jednak rozwój metalurgii i żelbetu. Wtedy marzenia inżynierów gwałtownie przybrały na sile. Rozwój technologii pozwolił na pomysły szalone, wręcz bezczelne. Już 230 lat temu zbudowano piękny i odważny, duży i wysoki most „bez drewna i kamieni” – żeliwny Ironbridge w Anglii (samokleszczący, bez śrub i nitów), w dobrym zdrowiu stojący do dziś. Superstal i beton pozwoliły na coraz dłuższe przęsła między dwoma kolejnymi filarami.

Ale przełom to rozwój nowoczesnych lin stalowych, pozwalający w mostach wiszących na duży wzrost długości przęseł, przekraczających już dziś 2 km. Najstarszy most wiszący w Pensylwanii w USA ma 210 lat, ale i Polska ma duże osiągnięcia – w Ozimku most „wisi” od 183 lat. Wiszącą konstrukcję ma też symbol Wrocławia – 100-letni Most Grunwaldzki. Dziś te najsłynniejsze i najpiękniejsze na świecie to konstrukcje wiszące. Golden Gate w San Francisco z 1937 roku ma 1970 metrów. W Europie najsłynniejsze są Most 25 kwietnia w Lizbonie i wielki most z Danii do Szwecji przez Wielki Bełt. Ostatnio w konstrukcji tego rodzaju przepraw liczy się też Polska – powstał piękny Most Solidarności w Płocku (1200 m), Most Milenijny (Wrocław) i najdłuższy w Polsce Most Rędziński (też Wrocław).

Mosty to konstrukcje bezpieczne, ale z wyjątkami; vide – katastrofa wielkiego mostu Tacoma w USA, który wkrótce po otwarciu wpadł w tak spektakularne drgania, że doprowadził się do samobójstwa. Bo potęga ludzkiego rozumu tworzy rzeczy piękne, choć czasem ułomne.

Tu wygrywają samochody, nie przewidziano miejsca dla pieszych
USA – światowy lider „gęstości usamochodowienia” (765 aut na 1000 mieszkańców, my 261) – ma też świetne drogi (75 tys. km autostrad; chociaż zaczęli budować dopiero w 1956 roku). Obok skrzyżowanie w ruchliwej, 19-milionowej aglomeracji Los Angeles w Kalifornii. Przykład geniuszu i harmonii raczej obcych w innych częściach świata. Tu uwzględniono natężenie ruchu w każdym możliwym kierunku. USA to dzisiaj „cywilizacja autostrad”.  

Jeśli miejsce jest niedogodne dla żeglugi, wystarczy zbudować most
Duma Ameryki „Most Siedmiomilowy” (a więc 11 km) w archipelagu Wysp Florida Keys. Konstrukcyjnie – most „transoceaniczny”, zbudowany w latach 1978–82, z 440 żelbetonowych przęseł. W centralnej części osiąga maksymalną wysokość 19,5 m. Stanowi wielką atrakcję znanej miejscowości turystycznej Key West. Rozciąga się z niego wspaniały widok na Ocean Atlantycki i Zatokę Meksykańską. Most jest podwójny, bo obok znajduje się Seven Mile Old Bridge (z lat 1909–12) – pierwsza wersja została dwukrotnie poważnie uszkodzona przez huragany w latach 1935 i 1960.

Drogi, jak polityczne korytarze, mogą być w terenie poziomym lub pionowym
Drogi na nizinach to inżynierski banał. Drogi „pionowe” to majstersztyk. Tylko w paru miejscach na świecie wykute są w skałach zupełnie pionowych. Nie jest to łatwe (dużo tuneli), za to bardzo niebezpieczne w trakcie budowy. Również korzystanie z takich dróg nie jest bezpieczne – zawsze istnieje zagrożenie spadającymi odłamkami skalnymi, droga jest wąska i kręta, a więc wypadki są częste, na całej długości trzeba stosować bariery (na szczęście po jednej stronie). I na szczęście łatwo jej bronić w razie wojny. Tu – chińska droga w prowincji Henan. Wykuta ręcznie w 1972 roku do odciętej od świata, prądu i telefonu wysokogórskiej, 300-osobowej wioski Guoliang. Dziś jedna z największych atrakcji drogowych na świecie.

Postęp często polega na tym, że ludzie drapią się tam gdzie ich nie swędzi
Od pradziejów ludzie chcieli wiedzieć, co jest za horyzontem lub na szczycie niedostępnej góry. Zdobywanie niezdobytych gór to wyzwanie wielkie. Nieliczni wdrapywali się sami. Inni chcieli ułatwień. Jeśli góra jest superatrakcyjna, może dać możliwość życia i pracy wielu ludziom, a miliony odwiedzających zachwycać. Ale trzeba ich tam „wtaszczyć”. Przed epoką kolejek linowych jedynym rozwiązaniem było wykucie drogi. Głównie w kształcie serpentyn, bo na to pozwala teren. Autobus tam nie wjedzie, ale mniejsze pojazdy tak. Dawniej konie i osły. Tu – piękna droga turystyczna, tzw. ośli szlak na włoskiej wyspie Capri. Faktycznie, dróżka nie dla dużych samochodów.

Bardzo znudzeni projektanci mają już dość tworzenia prostych dróg
Lenistwo i banał są wrogiem wszelkiego rozwoju, postępu, nowatorstwa. Jedyny problem, by w szukaniu dobrych pomysłów nie znaleźć rozwiązań przedobrzonych, nie zabrnąć w śmieszny przerost formy nad treścią. Tu, w Kalifornii w USA, tak się niestety stało. Co prawda „krętactwami” uniemożliwiono zbyt szybką jazdę, ale ucierpiały na tym tereny zielone. Kłania się porzekadło dziecku i kąpieli.

Najtrudniej budować drogi w terenie, którego nie ma, a więc mosty
Mosty to konstrukcje zachwycające. Największe są wielokrotnie większe od piramid, czy od wieży Eiffl a lub największych wieżowców. Mosty to konstrukcje zadziwiające, bo budowane „w powietrzu”, często nad przepaściami czy rwącymi rzekami. Ale te najpiękniejsze są piękne nieskończenie. Tu – prawie 6-kilometrowy, podwieszony (wantowy) most w Mumbaiu w Indiach, udostępniony w 2009 roku, a zbudowany za 400 milionów dolarów.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij