Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

No to wojna!

Po sensacyjnym początku sezonu, gdy Ford w obu klasyfikacjach objął liderowanie w MŚ, dotknięty do żywego Citroën przystąpił do kontrofensywy.

2007-05-29
Rajd Meksyku Na początku sezonu w warunkach śnieżno-lodowych Loeb-południowiec dał się Finom wyślizgać. Ale pozbierał się i goni z dobrym skutkiem.

Po zimowej części rozgrywek, w której od dawna niepokonany Citroën zebrał cięgi od Forda, a Gronholm i Hirvonen znaleźli się przed Loebem, wszyscy z niecierpliwością czekali na szutrową część sezonu. Uważano, że Loeb, mistrz asfaltu, może na szutrach mieć kłopoty z odrobieniem strat, a obie "zwaśnione" strony może pogodzić ten trzeci - Petter Solberg, który miał dostać zupełnie nowe Subaru. Dwie bitwy, w Meksyku i Portugalii, miały sprawę wyjaśnić.

W mistrzostwach świata na pierwszym planie wielka wojna Citroena z Fordem. Ale w peletonie widać też polaków - Kuzaja i Kościuszkę

I zaczyna się według tego trzeciego, najbardziej sensacyjnego scenariusza. W Meksyku od startu znika z oczu peletonowi, a więc i Loebowi i Gronholmowi, właśnie... Solberg. Nowiutkie Subaru okazuje się cudem techniki. Loeb próbuje zachować przyzwoity dystans, a Gronholm w ogóle nie nadąża! Niestety, potem na kamienistej trasie coś uszkadza chłodnicę oleju w aucie Solberga, wyciek jest znaczny i Subaru nieruchomieje na poboczu. Nie jest to szczęśliwy dzień dla całej rodziny Solbergów, bo drugi z braci uroczo dachuje Fordem i to na pierwszych metrach rajdu, ale próbuje jechać dalej. Sordo kaleczy na skałkach podwozie drugiego Citroëna. Liderem zostaje Loeb, ale ku zdziwieniu wszystkich na drugie miejsce wychodzi młody Atkinson. Kolejność po pierwszym dniu: Loeb, Atkinson, Hirvonen, Sordo. Gronholm dopiero piąty. Serwis wykrywa, że to nie wina kierowcy, ale elektryczne figle w samochodzie. Od rundy meksykańskiej rozpoczął też swoje oficjalne starty w RSMŚ Leszek Kuzaj w nowych barwach - Subaru Poland RT - i z Jarkiem Baranem u boku. Początek jest niezły, jazda w czołówce, dobre czasy. Potem kłopoty z silnikiem, straty, ale i tak na koniec dnia 6. miejsce w PCWRC.

Drugiego dnia Gronholm zapowiada pościg. I ostro bierze się do dzieła. Szybko przebija się na drugie miejsce. Za nim porywająca walka o 3. pozycję między Hirvonenem i Sordo. Traci dystans Atkinson, bo w jego Subaru, przytkała się rura wydechowa (zderzakiem!) i auto nie wiadomo dlaczego "nie chce jechać". Kłopoty ma Kuzaj - pompa paliwa, dwa kapcie, a wreszcie urwane koło i rezygnacja z rajdu. Trzeciego dnia Gronholm rezygnuje z szalonego pościgu za Loebem (już minuta różnicy), ale jadący jako 4. Hirvonen zapowiada walkę z Sordo o "pudło". I w ciężkim boju realizuje ten plan. Kolejność na mecie: Loeb (trzydziesta wygrana w karierze w MŚ - geniusz!), Gronholm, Hirvonen, Atkinson.

Po remisowej potyczce między Citroënem i Fordem w Meksyku, szybko przerzucono się na rewanż do Portugalii. Z Polski na tę rundę wybrał się Michał Kościuszko (z Maćkiem Szczepaniakiem i w Clio, a nie w Suzuki!), rozpoczynając rywalizację w klasyfikacji juniorskiej MŚ. Na nowej trasie w rejonie kurortów Algarve najszybciej zaczyna Gronholm i zostaje pierwszym liderem. Parę aut od razu defasonuje się na starcie o wytyczające trasę bariery (P. Solberg, Latvala, Stohl). Loeb zaczyna nie za szybko. Kościuszko wjuniorach nieźle - szósty, potem czwarty, trzeci! Przyspiesza Loeb, wyprzedza Hirvonena, jest już drugi i zbliża się do Gronholma, który urwał amortyzator. Solberg, początkowo drugi, spada na 4. miejsce. Pod koniec dnia Loeb wyprzedza Gronholma.

Drugiego dnia zmienna pogoda urządza loterię opon. Najlepiej wybiera Loeb i powiększa przewagę. Dramatyczną przygodę przeżywa Kościuszko - wypada z trasy (niegroźnie) i gdy zamierza na nią wrócić, Clio Polaka zostaje trafione koziołkującym autem jednego z konkurentów. Loeb nadal lepiej trafia z oponami i powiększa przewagę, a Gronholm na 14 s ląduje poza trasą. Kolejność wieczorem: Loeb, Gronholm, Hirvonen, Solberg. Sędziowie wykluczają Kościuszkę - nienaprawialnie poobijane auto. Ostatniego dnia Loeb nie daje sobie odebrać zwycięstwa i czołówka wjeżdża na metę w kolejności: Loeb, Gronholm, Hirvonen, Solberg. A za chwilę sensacja - na końcowym badaniu technicznym sędziowie wykrywają zbyt cienkie tylne boczne szyby we wszystkich czołowych Fordach (6 aut). Kara (po 5 minut) przewraca wyniki rajdu. Gronholm i Hirvonen opuszczają pudło, wchodzą na nie Solberg i Sordo, Gronholm traci liderowanie w MŚ na rzecz Loeba, a zespołowo Citroën zbliża się do Forda. A do końca sezonu daleko. To będzie długa wojna.

Tekst: Julian Obrocki
Zdjęcia: Leszek Kuśmirek, Marcin Ryba

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Po sensacyjnym początku sezonu, gdy Ford w obu klasyfikacjach objął liderowanie w MŚ, dotknięty do żywego Citroën przystąpił do kontrofensywy.
    auto motor i sport, 2007-11-27 13:42:56
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij