Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Otrzyma silnik turbodiesla – nowe SLK

2008-08-12
Nowy Mercedes SLK Nowy Mercedes SLK - wizja

Samochody sportowe na rynku żyją w nieco innym tempie niż cała reszta. Dlatego też po 6 latach produkcji, dopiero w tym roku doczekamy się następcy obecnego SLK-a. Zmiany będą najbardziej widoczne w przedniej części pojazdu. Pojawi się tu m.in. nowa osłona chłodnicy, opracowana na bazie projektu modelu SLS.

Nowe reflektory będą za dnia wspomagane diodowymi światłami LED, umieszczonymi w zderzaku, a wszystko to ma na celu zmianę wizerunku modelu SLK na jeszcze bardziej agresywny.

Ciekawym dodatkiem będzie ogromne, panoramiczne okno dachowe "pożyczone" od większego brata - modelu SL - które rozświetli wnętrze w pochmurny dzień. W słoneczny dzień lepiej będzie jednak otworzyć dach i cieszyć się wiatrem we włosach, choć trzeba będzie pojechać nieco szybciej, aby go poczuć. Mercedes opracował bowiem system AIRCAP, który automatycznie steruje tylnym deflektorem w celu zapewnienia pasażerom pełnego komfortu podczas podróżowania "pod gołym niebem".

Nowy model powstanie na płycie podłogowej wersji oferowanej obecnie, jednak zawieszenie Mercedesa SLK 2011 zostanie dopracowane pod względem komfortu i pewności prowadzenia. W ofercie pojawią się cztery benzynowe, sześciocylindrowe jednostki napędowe na czele z 3,5-litrowym motorem V6 o mocy ponad 400 koni mechanicznych (w wersji AMG). Klienci będą też mogli po raz pierwszy zamówić model SLK z silnikiem wysokoprężnym.

Źródło: Moto Target

 

Jak było z Robertem Kubicą? Mario Theissen [szef BMW Sauber] powiedział nam, że kiedy pod koniec 2005 roku Robert zostawał kierowcą testowym, wszyscy pytani o niego mówili, że jest bardzo szybki, ale robili też znak zapytania. Robert nigdy w karierze nie miał najlepszego auta, więc nie zawsze był pierwszy.

Obraz jego możliwości nie był całkiem jasny. Jego kariera przebiegała nierówno, i to nie zawsze z winy auta czy zespołu. Nie znam dogłębnie całej kariery Roberta, ale świetnie znam jego menedżera - Daniele Morellego. To on zarekomendował mi Felipe Massę. Daniele wielokrotnie mówił mi o Robercie, ja sam coś o nim czytałem, ale nie byłem specjalnie zainteresowany, bo akurat wtedy nie szukałem kierowcy. Na pewnym etapie Robert miał problem z Flavio Briatore i z Renault, a kiedy wypadł z ich oficjalnego programu szkolenia kierowców, Daniele znowu się ze mną skontaktował.

Ostatni rok przed F1 był dla Kubicy znakomity, w sezonie 2005 Robert w dominującym stylu wygrał World Series by Renault. Wtedy został kierowcą testowym BMW Sauber.

Tak, chociaż pod koniec 2005 roku nie szukaliśmy typowego kierowcy testowego. Taki musi mieć doświadczenie. Szukaliśmy młodego talentu, żeby zanim zacznie się ścigać w F1, dać mu czas na przygotowanie, gdy będzie testował auto przez rok. Na dodatek, sytuacja z Jacquesem Villeneuve'em była niejasna i nasz nowy kierowca musiał potencjalnie być gotowy do startu w Grand Prix. Miałem dobre zdanie o możliwościach Roberta, ale nie wszystko ode mnie zależało. Z końcem sezonu 2005 zespół przechodził w ręce BMW. Nie mogłem podejmować decyzji co do kierowców, którzy wystartują w następnym sezonie, jak to się odbywało wcześniej. Mogłem Roberta jedynie rekomendować, ale ostateczną decyzję podjął Mario Theissen.

Jak wyglądała pierwsza wizyta Kubicy w siedzibie zespołu w Hinwil?

Tego nie zapomnę do końca życia. Zawsze pytam menedżera o wzrost i wagę kierowcy. Dla zespołu najlepiej jest, gdy ma dwóch fizycznie takich samych. Jak Felipe Massa i Nick Heidfeld - 1,65 m wzrostu, 65 kilo wagi. Sytuacja doskonała. Więc zapytałem Daniele, a on mówi, że Robert ma 1,80 m. Zapomnij, odparłem, to o wiele za dużo. Takie rzeczy jak nietypowy wzrost to kwestia ściśle techniczna, trzeba ją uwzględnić już na etapie konstruowania bolidu. Będziemy musieli zrobić samochód z kokpitem na metr osiemdziesiąt, inaczej chłopak nie będzie mógł jeździć w kokpicie skrojonym pod Nicka. (W końcu Robert takim właśnie jeździł, ale nie było to dla niego miłe doświadczenie). Kiedy Kubica pierwszy raz przyjechał do Hinwil na rozmowy o kontrakcie, zobaczyłem go i zapytałem Daniele - ile mówiłeś, że ma wzrostu? A Morelli odpowiada, że 1,84 m. Urósł, co normalne w jego wieku. Na szczęście tylko do tego poziomu.

LATA PRAKTYKI
Peter Sauber Od ścigania używanym Garbusem do trzynastu sezonów w Formule 1.


Zaczynał w 1967 r. od startów Volkswagenem Garbusem, trzy lata później skonstruował swój pierwszy samochód wyścigowy. W roku 1989 Sauber C9 Mercedes zwyciężył w 24-godzinnym wyścigu Le Mans, a w sezonie 1993 zespół Saubera zadebiutował w Formule 1. W międzyczasie Peter Sauber wyłożył pieniądze na debiutancki start Michaela Schumachera w F1 (Belgia, 1991). Szwajcar ma wyjątkowe oko do talentów - dał szansę pierwszego startu wielu młodym kierowcom. W 2005 r. Peter Sauber sprzedał swój zespół BMW.

BEZ SPONSORA
Robert Kubica Jeden z tych, którzy do Formuły 1 dotarli dzięki talentowi i wynikom.

Od samochodziku-zabawki i gokartowych mistrzostw Polski, przez włoską ligę gokartową, Formułę Renault, Formułę 3, World Series by Renault, do F1. W grudniu 2005 r. został kierowcą testowym BMW Sauber, osiem miesięcy później wystartował w GP Węgier. W trzecim występie stanął na podium. Od debiutu Robert Kubica jest uważany za jeden z największych talentów i jednego z kandydatów do mistrzostwa świata. Kubica jako pierwszy kierowca od czasu Kimiego Raikkonena (2000 r.) dotarł do Formuły 1 bez wsparcia zamożnego sponsora.

Czyli począwszy od 2007 r. konstrukcja auta uwzględnia, że jeden z kierowców jest bardzo wysoki?

Tak.

Od którego momentu stało się jasne, że wybór Roberta Kubicy na testera to strzał w dziesiątkę?

Od razu, czyli od pierwszego testu. Są przypadki, kiedy trzeba chwilę poczekać, ale w jego wypadku było to widać od razu. Przy czym nie zawsze najważniejsze jest najszybsze okrążenie. Liczą się również sposób pokonania sekwencji okrążeń, stopień panowania nad samochodem, przygotowanie i wiedza techniczna, odporność psychiki zawodnika. Same czasy okrążeń muszą być dobre, ale nie wystarczą.

Teraz Robert Kubica ma dwuletnie doświadczenie i świetne auto do dyspozycji. W jaki sposób może stać się jeszcze lepszym kierowcą? Niektórzy mówią, że pierwsze zwycięstwo daje wielką pewność siebie.

Na ten temat każdy zawodnik ma inne zdanie. Wszyscy kierowcy okazują się skrajnie egoistyczni, absolutnie przekonani, że są najlepsi i najszybsi na świecie, a wszystkie problemy to wina auta. Wierzą, że wszystko robią właściwie i będą mówić co trzeba zmienić w samochodzie, żeby było lepiej. Ale jeśli zasugerujesz im, żeby zmienili sposób jazdy albo coś w sobie, nie zawsze łatwo przyjmują to do wiadomości. To dotyczy wszystkich. Oczywiście, Robert może być coraz lepszy. Jest bardzo silny psychicznie. Być może nie mógłby być jeszcze szybszy niż jest, bo szybkość się ma lub nie. Kubica ma. Ale może być lepszy, bo z większym doświadczeniem będzie umiał lepiej wykorzystać swój talent, lepiej sobie radzić w różnych sytuacjach.

Gdyby chodziło o symboliczny zakład, postawiłby Pan na to, że w tym roku auto z Pana nazwiskiem odniesie pierwsze zwycięstwo?

Nigdy na nic nie stawiam. Nawet jak jestem czegoś na sto procent pewien.

Rozmawiał: R. Popkiewicz,
Zdjęcia: M. Barwiński, BMW, J.Heliasz (1)

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 68 019 PLN
Dostępne nadwozia: furgon-3, kombi van-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Człowiek instytucja. Gdyby nie Peter Sauber, kariery wielu kierowców Formuły 1 potoczyłyby się inaczej. Nam opowiada, jak wybrał Roberta Kubicę.
    auto motor i sport, 2008-08-12 11:50:30
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij