Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Piątek trzynastego

Słaby organizacyjnie Rajd Subaru i marny poziom jazdy polskich kierowców daje się na szczęście wytłumaczyć racjonalnie. Piątek, trzynastego i 13 odcinków specjalnych.

2007-07-16
Rajd Subaru Zasłużone trzecie miejsce Subaru Kuchara; chociaż wirtualne, bo unicestwiono je rozkręcając do ostatniej śrubki.

Rajd Subaru (primo voto Krakowski) to wielowiekowa tradycja, oczekiwano więc wielkiego widowiska. Na starcie wszyscy ważni i jeden rodzynek zagraniczny - młodziutki Francuz Bouffier, wynajęty przez Peugeot Polska. Prolog w środku Krakowa wygrywa Kuchar. Gość z Francji ma słaby czas (brzydko zablokowany przez trójkołowe, uszkodzone auto Kajetanowicza). Początek "prawdziwej" trasy trzeba odwołać z powodu brawurowego występu nieodpowiedzialnego sędziego otwierającego rajd (potrącenie dziecka). Na kolejnym pierwszym prawdziwym odcinku absolutny faworyt, miejscowy (i reprezentujący Subaru) Leszek Kuzaj - walcząc z niesprawnością dyferencjału - ląduje w rowie, pomieszkuje tam prawie 6 minut, jest więc "po zawodach". W tym samym rowie kończy rajd Lubiak - trwa festiwal porażek Fiata. A na czele z zaskakująco dużą przewagą nie znający trasy... Bouffier w małym Peugeociku, przed rewelacyjnie jadącym Grzybem lub Dytko, bo sędziowie długo nie mogą rozstrzygnąć błędnej kolejności na prologu (z poprzedniego dnia!).

Drugi dzień też organizatorom wychodzi marnie. Na słabo pilnowanej trasie pojawiają się bardzo profesjonalne kolce do przebijania opon. Obywa się bez wypadku, ale Grzyb, Frycz, Bębenek, Kuchar, Dytko tracą ogumienie i szansę na dobry wynik. (Sprawę bada prokurator.) Na mecie zdemolowana klasyfikacja wygląda następująco: Bouffier, Gabryś, Czopik, Kuchar, Sołowow, Grzyb, Bębenek. Ale tylko na chwilę. Bo teraz dopiero rusza rajd przy zielonym stoliku. Zespół Subaru (gospodarz!) jest niezadowolony z medalowej pozycji samochodu Subaru (ale z niewłaściwej opcji - Kuchar na "nie fabrycznej" Imprezie) i "uprzejmie donosi", że jest "trefny". Awantura. Wstrzymane wyniki. Wielogodzinna całonocna rozbiórka (striptiz do ostatniej śrubki Subaru) i... nic! Tzn. kupa wstydu dla Subaru. I koszty. Drugi striptiz, z urzędu, Gabrysia, stwierdza drobne wątpliwości w turbosprężarce. Gabryś wykluczony. Marsylianka dla Bouffiera. Szkoda że w takich okolicznościach, bo pogrom naszych orłów przez młodego, ale Francuza to duże wydarzenie. Rajd Subaru udał się nie nachalnie (opóźnienia na trasie, a więc jazda na zimnych oponach, niekompetentne agencje ochroniarskie, jazda II ligi przed czołówką). Wiem, że był piątek, trzynastego. Ale Bouffier chyba tego nie wiedział. I jak mawiał mój imiennik Julek Cezar - przybył, spojrzał i wygrał.

Tekst: Julian Obrocki
Zdjęcia: Jacek Janusz, Paweł Łapot, Marcin Rybak

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 97 236 PLN
Dostępne nadwozia: suv-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Słaby organizacyjnie Rajd Subaru i marny poziom jazdy polskich kierowców daje się na szczęście wytłumaczyć racjonalnie. Piątek, trzynastego i 13 odcinków specjalnych.
    auto motor i sport, 2007-12-13 12:05:11
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij