Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Powstanie crossover marki Citroen?

Citroen coraz bardziej zacieśnia współpracę z Mitsubishi. Po modelach C-Crosser i C-Zero, Francuzi zapowiadają kolejne auto, który powstanie, dzięki współpracy z japońską marką.

2008-12-04

Nowy model miałby być crossoverem, konkurującym na rynku z takimi modelami, jak Nissan Qashqai, czy też Peugeot 3008. Według zapowiedzi ma on bazować na najnowszym dziecku Mitsubishi, czyli ASX-ie, którego premiera ma się odbyć podczas zbliżających się targów motoryzacyjnych w Genewie.

Jeśli potwierdzą się tylko nasze doniesienia, to nowy Citroen będzie wytwarzany, podobnie jak C-Crosser oraz C-Zero, w japońskim zakładach Mitsubishi.

Premiera nowego samochodu planowana jest na 2012 rok.

 

Pod maską zielonej Fabii pracuje stary, znajomy 1.4 TDI, czyli 1.9 minus jeden cylinder, tu wyposażony w filtr cząstek stałych. Zza kierownicy eko-Fabia niczym nie różni się od zwykłej wersji. Auto ma takie same właściwości jezdne, teoretycznie gorszą przyczepność węższych opon na zwykłej drodze trudno wyczuć, różnice w innym zestopniowaniu przekładni są niezauważalne, mały turbodiesel pracuje głośno jak zawsze. Porządna, poukładana i do bólu funkcjonalna Skoda. A leniwy charakter to w tym wypadku chyba zaleta - zachęca do oszczędzania paliwa.

Ani trochę leniwy nie jest natomiast Lexus RX 400h, pierwszy na świecie hybrydowy SUV i wciąż jedyny z tak zaawansowanym układem napędowym. Warto przypomnieć, że cała idea napędu hybrydowego polega na tym, żeby zastąpić silnik spalinowy w tych stanach pracy, kiedy jest on nieefektywny (ruszanie z miejsca i jazda z małymi prędkościami), zapewnić mu zdrowe obciążenie (na zbyt małym dużo pali) oraz odzyskiwać energię zamiast bezproduktywnie grzać hamulce.

W RX 400h mamy dwa zespoły napędowe (dwa, bo nie mają mechanicznego połączenia) - przedni składa się z silnika spalinowego, silnika elektrycznego, generatora oraz zmyślnej skrzyni biegów, która koordynuje ich pracę i przenosi moment obrotowy na koła. Dla kierowcy działa jak przekładnia bezstopniowa. Z kolei z tyłu jest silnik elektryczny dedykowany wyłącznie tylnej osi, załączany w razie potrzeby (śliska nawierzchnia, ciasne zakręty itp.).

Jeśli wyczujesz kiedy pracuje silnik spalinowy - a gaśnięcie i rozruch następują bardzo łagodnie - okaże się, że RX kiedy tylko może, korzysta z napędu na prąd. Łagodne ruszanie z miejsca i rozpędzanie, a także utrzymywanie stałej prędkości często odbywają się tylko w oparciu o przepływ elektronów. W efekcie, hybrydowy RX to najoszczędniejszy i mający najniższą emisję dwutlenku węgla SUV świata, na dodatek jeden z najbardziej dynamicznych. Dlatego będzie coraz więcej hybryd w SUV-ach, wielką ofensywę szykują właśnie Niemcy. Można jedynie dyskutować o uniwersalności RX-a raczej bulwarowej niż realnej.

Będzie też więcej systemów z "blue" w nazwie. Najnowszy trend to bowiem eksterminacja tlenków azotu w dieslach. Technologia pochodzi ze świata ciężarówek, po raz pierwszy zastosował ją Mercedes w swoich Actrosach - trzy lata temu.

Teraz system Bluetec trafił do klasy E. Z zewnątrz nic nie świadczy o tym, żeby E 300 był jakiś "inny". Jego trzylitrowy turbodiesel jest jednak zmodyfikowany - ma m.in. zmniejszony stopień sprężania (do 16,5:1), specjalne wtryskiwacze piezoelektryczne oraz szybszy układ recyrkulacji spalin. Jak wszystkie nowoczesne diesle, E 300 Bluetec ma katalizator utleniający (unicestwia tlenek węgla i węglowodory), filtr cząstek stałych (łapie i spala to, co opuszcza silnik w innej formie niż gazowa), ale gwoździem programu jest duet katalizatorów, które zajmują się tylko tlenkami azotu. Te do pracy potrzebują amoniaku. Sprytne katalizatory systemu Bluetec wytwarzają ów niezbędny amoniak "na pokładzie".

W efekcie, w zakresie emisji E 300 Blue spełnia nie tylko normę Euro 5 (która jeszcze nie obowiązuje), ale również planowaną na 2014 rok Euro 6. Brzmi imponująco, ale przecież tego silnika za sześć lat nie będzie już w produkcji.

Systemu Bluetec nie ma Mazda 2, ani nawet układu start/stop, specjalnych opon czy przełożeń, nie ma nawet pompki zamiast koła zapasowego. Co więc tu robi?

Nie tak dawno producenci aut premium i sportowych rozpoczęli zabawę w zmniejszanie masy kolejnych modeli (a w każdym razie nie zwiększanie jej), ale to zabawa kosztowna. Właśnie Mazda 2 to pierwszy mały samochód, który dzięki sprytnej konstrukcji jest lżejszy niż jego poprzednik.

Kilogramy w prosty sposób przekładają się na osiągi i zużycie paliwa. Chodzi głównie o obciążenia podczas przyspieszania, czyli stare poczciwe "F równa się m razy a". Im większa masa, tym większa siła jest potrzebna, żeby uzyskać to samo przyspieszenie, a większa siła to większy moment obrotowy, większy zaś moment obrotowy to więcej paliwa. A w "Zielonym Grand Prix" jak w F1 - liczy się każda kropla.

Ile spalin w spalinach?

Przy wyjściu z silnika benzynowego spaliny to 69% azotu, 21% dwutlenku węgla, 8% pary wodnej, 1% tlenu i 1% trucizn (tlenek węgla, tlenki azotu, węglowodory, cząstki stałe). Przy czym blisko 99% składników szkodliwych jest usuwanych przez systemy czyszczące. W wypadku diesla proporcje są nieco inne - 75% to azot, 7% dwutlenek węgla, niecałe 3% para wodna, 15% tlen i 0,1% trucizny. I w tym wypadku współczesna technika pozwala usunąć około 90% składników szkodliwych. W porównaniu z tym, co jeździło po drogach jeszcze kilkanaście lat temu, współczesne auta mają wręcz kryształowo czysty oddech. Ale nigdy nie jest tak, żeby nie mógł on być jeszcze czystszy. Dlatego zielony wyścig trwa.

Tekst: Roman Popkiewicz
Zdjęcia: Mariusz Barwiński

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 102 990 PLN
Dostępne nadwozia: suv-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Ekotechnika w natarciu. Technologie zmniejszające zużycie paliwa i emisję to gorący temat. Systemy start/stop, specjalne akumulatory, silniki elektryczne, inne opony, zaawansowane katalizatory i rozwiązania aerodynamiczne. A także pompka do kół w bagażniku.
    auto motor i sport, 2008-12-04 10:26:09
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij