Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Prima aprilis w świecie motoryzacji

Psikusy robi żona, żartuje sobie brat, ale i serwisy informacyjne nabierają tych, którzy nie pamiętają, że 1 kwietnia to dzień, kiedy każdą informację trzeba przesiać przez sito z grubymi oczkami. A co przygotowali dla nas producenci z branży samochodowej? 

2015-04-02

W prima aprilis trzeba mocno uważać na wszelkie informacje, jakie pojawiają się dookoła nas. Wczoraj można było usłyszeć m.in. o Januszu Korwinie-Mikke wychodzącym na prowadzenie w wyścigu o fotel prezydencki z przewagą kilkudziesięciu punktów procentowych. Całe szczęście, to były tylko niewinne żarty. Nie zabrakło również psikusów ze świata motoryzacji, niektóre z nich zupełnie zwariowane, wręcz niedorzeczne, ale zdarzają się i takie, które chętnie widzielibyśmy w prawdziwym życiu.

Tegoroczne prima aprilisowe żarciki zaczniemy od Skody, która upubliczniła zdjęcie zbudowanej przez siebie… łodzi. O ile w przypadku Volvo, za sprawą Volvo Ocean Race, taka informacja by nas mocno nie zdziwiła, to jakoś Czechy nie kojarzą się z szerokim dostępem do morza ani ogromną flotą morską. Nosząca nazwę VisionSea  łódź napędzałby silnik hybrydowy w połączeniu z dwusprzęgłową skrzynią DSG. Choć brzmi to bardziej jak nowa wersja Skody Superb, to wspomniany napęd pozwoliłby łodzi na przepłynięcie 50 mil morskich całkowicie bezemisyjnie, a cały zasięg to 980 mil morskich.

 

Nissan natomiast poinformował wczoraj o nowej opcji dostępnej w jego autach. Przycisk z napisem „GYM” odpowiedzialny byłby za wyłączanie wspomagania kierownicy, co zmuszałoby kierowcę do włożenia większego wysiłku w prowadzenie, niczym jak na siłowni. Z precyzyjnych obliczeń japończyków wynika, że tygodniowo pozwoliłoby to spalić aż 1415 kalorii. Leniwi pewnie od razu skrytykują ten pomysł, ale kto wie, może w czasach kiedy fitness kluby i siłownie pojawiają się jak grzyby po deszczu, a wszyscy dbają o linię i liczą kalorie, taka opcja na liście wyposażenia miałaby wzięcie.

 

Niedawno informowaliśmy was o specjalnej edycji Mini Countryman’a – Park Lane. Wczoraj, brytyjczycy pokazali nową wersję swojego najważniejszego modelu – Chrome Line Deluxe. W tej specjalnej edycji 3-drzwiowe Mini zostało całkowicie pokryte chromem. Nie wiemy, co na to oślepieni odbijającym się od karoserii słońcem kierowcy, ale obrzydliwie bogaci tego świata już mieli takie pomysły, bo w internecie nie brakuje zdjęć pokrytych chromem supercarów.

 

Poczuciem humoru wykazali się też panowie z Ingolstadt. Zaprezentowali wczoraj odmianę Audi A8 przygotowaną specjalnie dla azjatyckich klientów. Jej szczególność polega na tym, że podczas jazdy pozwala na przygotowanie ryżu dla pasażerów dzięki aparaturze znajdującej się między tylnymi fotelami komfortowej limuzyny. Całości azjatyckiego charakteru dopełnia specjalna tapicerka imitująca japońskie maty tatami.

 

Z okazji 1 kwietnia pojawiły się również informacje pozwalające posądzić naszych ustawodawców o poczucie humoru.  Jedną z nich była informacja o zamiarze Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju co do wprowadzenia obowiązkowych egzaminów z teorii dla każdego kierowcy co 10 lat. To jeden z tych pomysłów, które choć najpierw wydają się problematyczne, to po chwili jednak zaczynają mieć sens.  Kiedy patrzymy na stan umiejętności i zachowanie polskich kierowców, dochodzimy do wniosku, że to nie byłby taki głupi pomysł. Inny żarcik wprost od naszych rządzących, to pomysł wprowadzenia winiet dla aut osobowych, jednoznaczny z likwidowaniem autostradowych bramek.

Uspokajamy też, że doniesienia o wprowadzeniu w życie przepisu, pozwalającego na zabieranie posiadanych zniżek na cenę polisy OC za wykroczenia popełnione na drodze, to również informacje wzięte z sufitu. Pomysł rozszerzony był również o możliwość podwyższania cen tego ubezpieczenia w przypadku, kiedy takich zniżek nie posiadamy. O nasze polisy OC możemy więc być spokojni.

 

Pojawiły się również informacje czysto lokalne. Jedna z wrocławskich gazet donosi, że na pasach niektórych ulic w mieście pokazały się napisy „Tylko DW”, pozwalające poruszać się po naznaczonym pasie tylko i wyłącznie pojazdom z Wrocławia. Ciekawe, co na taki pomysł powiedzieliby mieszkańcy miasta, a co odwiedzający je turyści. 

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij