Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.7

Renault Talisman Estate pokazany oficjalnie - Targi Frankfurt 2015

Jeżeli Renault Talisman Estate będzie jeździł tak dobrze jak wygląda, to mamy kandydata na najlepsze kombi segmentu D. 

Michał Kozłowski 2015-08-27

Tak naprawdę opisywanie Talismana w debiutującym właśnie nadwoziu kombi można by zakończyć na prostym stwierdzeniu, że jest on tym samym autem, co znany nam już sedan, tyle że z nieco inną linią i inaczej otwieranym bagażnikiem. I byłoby w tym przecież dużo prawdy, ale Talisman Estate zasługuje na zdecydowanie więcej uwagi.

Kiedy po raz pierwszy zobaczyliśmy Talismana w trójbryłowym nadwoziu, wszyscy bez wyjątku stwierdziliśmy jedno – wygląda świetnie! W przypadku kombi, możemy podpisać się obiema rękami pod tym, co powiedzieliśmy. Zaryzykujemy nawet, że rodzinny „kombiak” wygląda lepiej, niż reprezentacyjny sedan. Nie wiemy, czy to kwestia genialnie dobranego granatowego koloru nadwozia, czy może niezwykle ciekawie prezentującej się jego tylnej części. Renault nie bawiło się tutaj w żadne shooting brake’i ani wymuszone sport-kombi.

Styliści postawili na muskularne kształty, które budzą respekt i zaufanie - zupełnie jak Talisman w nadwoziu sedan. Fantastycznie zaprojektowane tylne lampy i dwie pokaźne końcówki wydechu to najbardziej rzucające się w oczy elementy, które z powodzeniem zostały przeszczepione do „kombiaka”. Zaryzykujemy jeszcze raz – Talisman Estate to chyba najlepiej prezentujące się kombi w swojej klasie.

Największym novum w wersji Estate to sposób otwierania i zamykania klapy bagażnika. Ta opuszcza się i podnosi automatycznie, kiedy tylko wykonamy odpowiedni ruch nogą pod tylnym zderzakiem. W ten sposób mamy idealny dostęp do 572-litrowej przestrzeni bagażowej. Patent ten od kilku lat stosują także inni producenci. Kiedy mamy zajęte ręce lub nie chcemy ich ubrudzić o klapę bagażnika, rozwiązanie to świetnie się sprawdzi.

 

 

Cała reszta pozostaje niezmieniona względem Talismana sedan. Wersja Estate może więc poszczycić się tak samo bogatym wyposażeniem: wentylowanymi fotelami z funkcją masażu, 13-głośnikowym systemem audio BOSE, wykonanymi w technologii LED reflektorami, 8,7-calowy, dotykowym ekranem przypominającym tablet, systemem czterech skrętnych kół oraz amortyzatorami o zmiennej charakterystyce. Renault nie ukrywa, że wyszukaną stylistyką, za którą stoi technologia i luksusowe wyposażenie, zamierza podebrać klientów markom premium.

Być może w osiągnięciu tego celu dopomoże Francuzom paleta silnikowa, której pełny skład poznaliśmy już 6 lipca, przy okazji debiutu sedana. Silniki benzynowe reprezentują dwie jednostki TCe: 150- i 200-konna. Obie przenoszą swoją moc za pośrednictwem dwusprzęgłowej, siedmiobiegowej skrzyni biegów. Chcąc wybrać diesla, producent oferuje nam trzy motory DCi: wersję 110-, 130- i 160-konną. Dwie słabsze jednostki sparować można z 6-stopniowym „manualem”, lub opcjonalnie z 7-biegową skrzynią automatyczną o dwóch sprzęgłach. Najmocniejszego diesla dostaniemy tylko i wyłącznie z 6-biegowym, 2-sprzęgłowym „automatem”. 

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 93 900 PLN
Dostępne nadwozia: kombi-5, sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij