Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Renault Twingo: Zabaweczka

Debiutuje kolejny model w stylu vintage – do Mini i Fiata 500 dołącza Twingo, czyli Renault 5 w nowym wcieleniu, z napędem, którym może trwale zapisać się w historii motoryzacji.  

Adam Majcherek 2014-07-23
Renault Twingo Ukrycie klamki tylnych drzwi to sprawdzony sposób na nadanie pięciodrzwiowemu nadwoziu bardziej sportowego charakteru. Krótki przedni zwis ułatwia parkowanie.

W wypadku trzeciej generacji Twingo stwierdzenie „mały z zewnątrz, wielki w środku” nabiera nowego znaczenia. Samochód jest o 5 cm krótszy od Fiata 500, a ma rozstaw osi wynoszący 2,49 m, tzn. taki, jaki 10 lat temu miały kompakty, czyli auta większe od niego o dwa rozmiary. Udało się to osiągnąć dzięki maksymalnemu rozsunięciu kół do narożników nadwozia. Takie rozwiązanie ma dwie zalety – poprawia stabilność pojazdu i pozwala stworzyć zaskakująco obszerną kabinę. Francuscy projektanci chwalą się, że w nadwoziu o 10 cm krótszym niż w modelu poprzedniej generacji udało im się powiększyć o całe 22 cm odległość od kierownicy do pokrywy bagażnika. O tym, że przy okazji ucierpiał bagażnik i jest o 11 litrów mniejszy niż u poprzednika zdają się nie pamiętać.

W operacji powiększenia kabiny pomógł jeszcze jeden szczegół – przeniesienie silnika nad tylną oś. Układ napędowy Twingo ma więc architekturę zbliżoną do układu Fiata 126p – silnik „w kufrze” i napęd na tylne koła. Oznacza to dodatkową przestrzeń do zagospodarowania w przedniej części nadwozia. Ale próżno szukać z przodu bagażnika – pod króciutką maską znajdują się elementy układu kierowniczego i trochę elektroniki. Sama pokrywa nie unosi się jak w klasycznych autach, ale odsuwa w dół na kilkanaście centymetrów, umożliwiając dostęp do m.in. zbiornika z płynem do spryskiwaczy.

Z tyłu natomiast może pracować albo wolnossący silnik o pojemności 1 litra i mocy 70 KM, albo znany m.in. z Clio turbodoładowany 0.9 o mocy 90 KM; obydwa mają po trzy cylindry. Francuzi nie zdradzają osiągów żadnego z nich, ale biorąc pod uwagę, że ten drugi radzi sobie całkiem sprawnie w większym o rozmiar Clio, możemy się spodziewać, że małe Twingo nie będzie zawalidrogą. Jesteśmy bardzo ciekawi, jak będzie jeździło – z przednimi kołami „zwolnionymi” z obowiązku rozpędzania auta powinno się prowadzić znakomicie, ale wiele zależy jeszcze od rozkładu masy. A ten, w sytuacji gdy napęd jest z tyłu i dojdą jeszcze bagaże, raczej nie będzie najkorzystniejszy. Kiedyś w Skodzie 105 można było sobie go poprawić, wrzucając do bagażnika z przodu worek ziemniaków, w Twingo tak się nie da.

Za to podobno bez kłopotu da się zapakować do małego Renault czwórkę dorosłych pasażerów i sporo, jak na auto tej klasy, bagażu – 219 litrów za tylną kanapę i jeszcze 52 l w dodatkowych schowkach rozmieszczonych w kabinie. Bez kłopotu można nim także manewrować na ciasnych parkingach, bo Twingo ma niecałe 3,6 m długości i jest niesamowicie zwrotne – producent podaje, że jego średnica zawracania to zaledwie 8,65 metra. I jeszcze jeden drobiazg cieszy nas szczególnie – zamiast nieporęcznej karty, do odpalenia Twingo będzie służył zwykły kluczyk. Nareszcie!

Fakty i opinie

Kenneth Melville - Dyrektor ds. designu małych samochodów

W nowym Twingo wykorzystaliśmy unikalne dziedzictwo R5 i Twingo. Przy projektowaniu kierowaliśmy się ich niepowtarzalnym stylem i sympatycznym wyglądem. Zależało nam na stworzeniu miejskiego samochodu o zdecydowanym charakterze, pozostającego w zgodzie z naszą epoką.
Adam Majcherek - redaktor „auto motor i sport”
O starych autach mówi się, że miewają duszę – i coś w tym jest, bo mój sąsiad wciąż pieści swoje Twingo pierwszej generacji. Jeśli nowe do swoich nietypowych, ale świetnie zapowiadających się rozwiązań faktycznie doda „to coś”, co miało w sobie R5 czy pierwsze Twingo – będzie hit.

Adam Majcherek

amis

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 37 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij