Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Renault Twingo w Słowenii

Kochają strudel, czerwone wino i francuskie samochody – niemal co czwarty Słoweniec jeździ Renault. Nie wypadało więc nam udać się w turystyczną eskapadę innym autem, niż produkowanym w Słowenii Twingo.  

Jens Katermann 2008-07-16
Renault Twingo w Słowenii Zamek Predjama – jakby zawieszony na skalnej ścianie

Nie wszystko w Słowenii rozwija się tak szybko jak gospodarka. Na przykład obsada kilku okienek na stołecznym lotnisku w Lublanie potrzebuje nieco więcej czasu, by uporać się z muzykami rosyjskiej orkiestry, objawiającymi wyraźne ślady kontaktu z wysokoprocentowymi napojami. I choć już wiadomo, że samolot do Wiednia znów wystartuje z opóźnieniem, personel Adria Airways w biało-błękitnych uniformach nawet nie udaje, że się spieszy. Ich ślamazarna drobiazgowość doprowadza do szału nie tylko rosyjskich instrumentalistów.

Za to na zewnątrz hali odlotów po pedanterii nie ma nawet śladu. Na parkingu chaos. Zakaz wjazdu to dla Słoweńców delikatna sugestia, której można się podporządkować, ale tylko jeśli ktoś ma dużo czasu. A przecież na lotnisku wszyscy się spieszą. Słychać więc trąbienie i krzyki, widać mało przyjazne gesty.

W Słowenii stykają się ze sobą wpływy sąsiada z północy, czyli Austrii, z gorącokrwistym temperamentem mieszkańców Włoch i Bałkanów. Wieczory Słoweńcy spędzają tak jak południowi Europejczycy w restauracjach, przy dobrym miejscowym winie i pysznym cieście o nazwie gibanica. To strudel z czterema różnymi nadzieniami. „Jesteśmy taką właśnie barwną mieszaniną. Nie potrafimy nawet uzgodnić jednego ulubionego gatunku piwa” – twierdzi Eva, kelnerka w restauracji „Spajza” w centrum Lublany. Opinie są podzielone między Laško i Union – to pierwsze, z zieloną etykietą, jest z Dolnej Styrii, drugie, opatrzone czerwoną nalepką, z Lublany.

Słowenia to kraj obfitujący w kontrasty: senne miasteczko nad rzeką Soča, nocne życie w Lublanie, niespieszny ruch uliczny
     

Względnie duża zgodność panuje natomiast co do ulubionych samochodów. Co czwarty Słoweniec decyduje się na auto z rombem na masce, czyli Renault. „Niektórzy nawet pytają, czy ich auto aby na pewno pochodzi z Novo Mesto” – opowiada Aleš Kalan, dealer Renault z Lublany. Tam, około 60 kilometrów na południowy wschód od stolicy, Francuzi produkowali swoje samochody już w epoce Tito.

Renault jest przedmiotem narodowego kultu. Przedsiębiorca Jani Grbac założył nawet fanklub Avantime’a. Ten model Renault odniósł chyba największą rynkową porażkę spośród wszystkich aut francuskiego koncernu. Grbac jeździ rzadkim egzemplarzem – napędzanym trzylitrowym silnikiem benzynowym, całym w perłowych brązach, z beżową skórzaną tapicerką. Większość nie jest aż tak ekstrawagancka. Kiedyś wszyscy jeździli R4, potem Clio produkowanym w Novo Mesto. Teraz ich serca podbija nowe Twingo.

Trasa niebieskiego malucha Renault w wersji GT prowadzi z Lublany do Bledu, gdzie wśród idyllicznych krajobrazów nad jeziorem rezydował niegdyś Tito. Spacerując wokół jego dawnej willi, w której dziś znajduje się hotel, odkrywamy znane nam skądinąd socjalistyczne relikty, jak identyczne latarnie w koszarowym stylu, pozbawione choćby odrobiny wdzięku, czy bloki z betonowych prefabrykatów. Nawet kolumny willi Bled na starożytne wyglądają jedynie z daleka. Również one zostały odlane z betonu. Nie umywają się nawet do zamku górującego nad jeziorem (pierwsza wzmianka o nim pochodzi z roku 1004) ani do położonego na wyspie kościoła St. Maria.

Nad brzegiem morza właściciel łodzi, Franc Bijol, potężną dłonią poklepuje dach samochodu: „Renault jest tak samo częścią Słowenii, jak moje łodzie są częścią tego jeziora” – twierdzi. Chce nam udowodnić, że jego drewniane łajby udźwigną więcej niż nieco ponad tuzin turystów. „Chcecie, to przewiozę wam Twingo na wyspę” – proponuje uprzejmie, podczas gdy my przyglądamy mu się sceptycznie. „Przewoziłem już Fiata 500 i Skodę Fabię” – zapewnia. „Bez obaw, te łodzie wytrzymują nawet ciężar amerykańskich turystów”. To żart, ale obwód bicepsów Franca nie pozostawia wątpliwości, że mógłby bez trudu załadować Twingo na pokład.

Jednak tym razem auto pozostaje na stałym lądzie, a Franc przewozi swój zwykły ładunek. Z wprawą młóci wiosłami turkusową wodę. Łódź żwawo rusza do przodu. Nie jest ciężka, bo na pokładzie ma jedynie grupę wychudzonych Azjatów.

1,2-litrowa, 100-konna jednostka z turbodoładowaniem również z łatwością rozpędza Twingo. Pokonujemy krętą drogę na przełęczy nieopodal narciarskiego kurortu Kranjska Gora, przez górę Vršič w kierunku doliny rzeki Soča. Teraz, późną wiosną, wokół potężnej mamuciej skoczni kręci się niewielu turystów, wzmożony ruch panuje natomiast wśród kajakarzy na turkusowych wodach rzeki Soča. Śmiałkowie zmagają się z pułapkami rwącego nurtu, podczas gdy na biegnącej równolegle do rzeki drodze B 206 Twingo wzbija ogromne tumany kurzu.

Nawet zupełnie nowy samochód nie może się w takim stanie pokazać na deptaku w Piranie. Najpierw więc jedziemy pod prysznic. W kolejce przed wjazdem do myjni na stacji benzynowej w Portorożu przed naszym Twingo stoi jeszcze srebrny Jaguar XJ i czerwony Yugo 45. Od upadku socjalizmu poziom życia Sło weńców wzrósł gwałtownie. Ci, którzy zaszli najwyżej, jeżdżą Jaguarami, zwykli obywatele – głównie Renault. Ale na słoweńskich drogach wciąż jeszcze widać wiele aut w rodzaju R4 czy Yugo, choć część z nich powoli rdzewieje sobie na podwórkach.

 


Do portu w Portorożu wiatry przywiały dziesiątki jachtów i Twingo made in Slowenia

 

Czerwone Yugo z nieznacznymi śladami rdzy wjeżdża do myjni. Zaczyna się wstępne mycie, jednak młody pracownik, widząc łuszczący się czerwony lakier, podchodzi do auta z większą ostrożnością niż do Jaguara czy Twingo. Na koniec nawet opony otrzymują ochronną warstwę pasty. Odświeżone za całe cztery euro auto może udać się na przejażdżkę po promenadzie.

Tymczasem zapada noc. Czyściutkie Twingo powoli pokonuje wąską uliczkę w kierunku przystani, niespodziewanie natykając się po drodze na rodzeństwo: z naprzeciwka nadjeżdża z głośnym trąbieniem inne Twingo GT – w typowym dla tego modelu srebrzystoniebieskim kolorze.

Na końcu ulicy, na Piazzo Giuseppe Tartini, bawią się dzieci. Tu wszystko – od hotelu po zastawę stołową – nosi imię kompozytora, który właśnie w Piranie w 1692 roku przyszedł na świat. Warczą silniki skuterów, a z pobliskiej promenady napływa woń świeżo grillowanej ryby. Można się poczuć jak we Włoszech. I tylko w wąskich uliczkach zamiast Fiatów 500 parkują stare „Renówki” R4 i R5. Bella Słowenia.

Jak dojechać, co zobaczyć

Podróż
Samolotem liniami Adria Airways, z przesiadką w Wiedniu. Bezpośrednich lotów jest niewiele. Samochodem można jechać przez austriackie Villach, przez przełęcz Wurzen, do słoweńskiego kurortu narciarskiego Kranjska Gora, natomiast do Lublany i Bledu najlepiej przez Klagenfurt, tunel Loibl albo bardziej na wschód, przez przejście graniczne w Mariborze.

Noclegi
W ciągu ostatnich lat oferta hotelowa w Słowenii znacznie się wzbogaciła. Ponure betonowe bunkry z czasów socjalistycznych powoli wymierają. Wiele informacji można znaleźć na stronie internetowej Słoweńskiej Organizacji Turystycznej (http://www.slovenia. info). Strona jest dostępna także w języku polskim.

Warto zobaczyć
W czasie podróży po Słowenii trzeba koniecznie zobaczyć kilka miejsc. Obowiązkowym punktem programu jest Bled, w którym znajduje się zamek, kościół St. Maria na wyspie i willa dawnego jugosłowiańskiego dyktatora Tito. Stamtąd warto wybrać się na wycieczkę nad jezioro polodowcowe Bohinj. W drodze do Piranu, nadmorskiego miasteczka, które atmosferą przypomina nieco Wenecję, miłośnicy koni powinni zajrzeć do Lipicy – miejsca, skąd pochodzą konie rasy lipicaner. Można je podziwiać na przykład w Wiedniu, w słynnej Hiszpańskiej Dworskiej Szkole Jazdy.

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 37 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    <p>Słoweńcy kochają Renault. Niemal co czwarty obywatel tego kraju jeździ właśnie "renówką". Dlatego nie mogliśmy tam pojechać niczym innym, tylko Twingo, produkowanym a jakże w Słowenii.</p><br /><br /><a href="/wydarzenia/Slowenia-Renault-Twingo-podroze-turystyka,18866,1">Zobacz artykuł</a>
    auto motor i sport, 2015-02-02 15:04:48
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij