Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.4

Robert Kubica w Ferrari!

2008-04-01
Robert Kubica w Ferrari Nasz fotomontaż pokazuje, jak wyglądałby Kubica w kokpicie tegorocznego F2008. Forza Ferrari! Forza Kubica!

Plotki o kontrakcie Kubicy z Ferrari usłyszeliśmy w paddocku w Malezji, z bardzo nietypowego, ale zawsze wiarygodnego źródła. W ciągu kolejnego tygodnia udało się je potwierdzić. Oficjalnie ani menedżer Kubicy, ani rzecznik prasowy zespołu BMW Sauber nie chcieli niczego komentować. Jednak zapytany przez nas wczoraj szef zespołu BMW Mario Theissen uznał, że sprawy nie da się już utrzymać w tajemnicy. "Cóż, skoro tyle wiecie, chyba nie ma sensu zaprzeczać faktom" - powiedział Theissen. "Tak, straciliśmy Roberta dla Ferrari. On jest po prostu za dobry, żeby czekać aż damy mu zwycięskie auto. Cieszę się, że to my w 2005 roku daliśmy mu szansę debiutu w F1. Robert odpłacił znakomitą jazdą i wykonał wielką pracę. Bez niego zespół BMW Sauber nie byłby dziś taki, jaki jest. Wszyscy życzymy mu sukcesów."

Wiadomość potwierdził dziś również jeden z szefów Ferrari, zastrzegł jednak anonimowość. "Robert jest dla nas idealny. Młody, ale z dwuletnim doświadczeniem w F1, wspaniale utalentowany, niezwykle szybki i pracowity. Obserwowaliśmy go od chwili debiutu i jesteśmy pewni, że jest idealnym kierowcą dla Ferrari. Takim, który potrafi poderwać cały zespół."

Zapewnienie sobie usług Kubicy to ze strony Ferrari majstersztyk. W sytuacji, kiedy Lewis Hamilton i Nico Rosberg są związani wieloletnimi umowami z McLarenem i Williamsem, Scuderia zgarnęła z rynku, jak to określił nasz rozmówca, "największy talent od pojawienia się Michaela Schumachera". Szefowie Ferrari jak zawsze myślą długofalowo. Lider zespołu Kimi Raikkonen nie spełnia wszystkich nadziei. Jest szybki, ale w ekipie przywykłej do tytanicznej pracy i totalnego zaangażowania Michaela Schumachera, Fin "zachowuje się jak na wakacjach". Ferrari szuka kierowcy, wokół którego można będzie stworzyć zespół silnie zmotywowany, całkowicie oddany i niezwykle twórczy. Jeśli ten plan się powiedzie, charyzmatyczny, płynnie mówiący po włosku Kubica szybko stanie się ulubieńcem tifosi na całym świecie.

Tak, straciliśmy Roberta dla Ferrari. On jest po prostu za dobry, żeby czekać aż damy mu zwycięskie auto. Cieszę się, że to my w 2005 roku daliśmy mu szansę debiutu w F1. Robert odpłacił znakomitą jazdą i wykonał wielką pracę. Bez niego zespół BMW Sauber nie byłby dziś taki, jaki jest. Wszyscy życzymy mu sukcesów.


Kontrakt Kubicy z Ferrari wchodzi w życie po zakończeniu bieżącego sezonu, nie wiemy jednak jaki okres obejmuje. Sądząc po długości kontraktów Hamiltona i Rosberga, można się spodziewać, że jest to przynajmniej pięć lat, czyli do 2013 roku. Znając realia Formuły 1 nie można też wykluczyć, że Ferrari zaproponuje zespołowi BMW wymianę kierowców jeszcze w trakcie bieżącego sezonu. Scuderia jest bardzo rozczarowana postawą Felipe Massy, który w wyniku własnych błędów nie ukończył żadnego z tegorocznych Grand Prix. Z kolei BMW wiedząc, że i tak z końcem roku straci polskiego kierowcę, na pewno rozważy ewentualną ofertę. Zamiana kierowców w trakcie sezonu jest możliwa, a będzie zależeć prawdopodobnie od tego, ile Ferrari zechce zapłacić za zwolnienie Kubicy z aktualnego kontraktu.

Jest więc realna szansa, że jeszcze w bieżącym sezonie Robert Kubica stanie na starcie Grand Prix jako kierowca Ferrari.

źródło: informacja własna

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij