Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Ruszył Rajd Dakar 2015: Najważniejsze fakty

Małysz, Hołowczyc, Sonik, Przygoński - to tylko kilka nazwisk wśród 16 Polaków startujących w rajdzie Dakar 2015.

Wczoraj, 4 stycznia z Buenos Aires w bój ruszyło 414 pojazdów z 665 zawodnikami na pokładzie. Rozpoczął się Rajd Dakar 2015.

Jako punkt startu i mety (podobnie jak w latach 2009, 2010 i 2011) wybrano Buenos Aires. Do pokonania kierowcy mają prawie 9 tys. km. z czego ponad 4,5 tys. km to kilometry oesowe. Nieco mniej, bo 8159 km mają do przejechania samochody ciężarowe. Zawodnicy przejadą przez Argentynę, Boliwię i Chile, a gdy pogoda będzie łaskawa to również przez Salar de Uyuni - największą na świecie pozostałość po słonym jeziorze.

Wśród wszystkich 665 zawodników, na starcie planowo miało stawić się 16 Polaków. Niestety, kilka godzin przed startem do Polskich załóg dotarła fatalna wiadomość o śmierci 14-letniego syna Jacka Czachora, Jakuba. Czachor drugi rok z rzędu miał wystąpić jako pilot Marka Dąbrowskiego. Zastąpił go Mark Powell, brytyjski kierowca rajdów cross-country.

W klasie samochodów zobaczymy Krzysztofa Hołowczyca w czarno-niebieskim MINI All4Racing, Marka Dąbrowskiego i Marka Powella w Toyocie Hilux, Adama Małysza i Rafała Martona w 318 Buggy SMG oraz Piotra Beaupre z Jackiem Lisickim w BMW X3CC.

Na quadzie zobaczymy tradycyjnie Rafała Sonika z Poland National Team, a w czechosłowackiej Tatrze pojadą Jarosław Kazberuk i Robin Szustkowski.

Tegoroczna lista polskich motocyklistów jest dość długa: Jakub Przygoński, Jakub Piątek, Paweł Stasiaczek, Michał Hernik oraz Maciej Berdysz.

Pierwszy etap rajdu zakończył się dla Polaków dobrze. Hołowczyc zajął wysoką 5. pozycję, Marek Dąbrowski i Mark Powell zajęli 15 miejsce w wynikach oesu. Adam Małysz był osiemnasty. Najlepszy z motocyklistów okazał się Jakub Przygoński zajmując 31. lokatę po pierwszym etapie. Rafał Sonik zameldował się drugi, a Kazberuk i Szustkowski przyjechali na 37. miejscu.

Rajd Dakar 201 zakończy się 17 stycznia.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij