Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Szybko jak się da

INNI O LOEBIE

2009-03-11
Sebastian Loeb Byłem gimnastykiem. I wtedy NAUCZYŁEM SIĘ KONCENTRACJI, KOORDYNACJI, REFLEKSU oraz przekonania, że bez pracy nie ma sukces.  

>> Oliver Quesnel (szef Citroën Red Bull Team): Sebastien mówi, że nie osiągnąłby tego wszystkiego bez zespołu. To daje nam olbrzymią motywację. Ale bądźmy szczerzy, Sebastien jest wyjątkowy. Jest jeden Sebastien Loeb i bycie częścią jego sukcesów to prawdziwa przyjemność i powód do dumy. Sebastien jest jak rekin - ostry i skupiony. Nigdy nie trzeba go zachęcać do walki i motywować.
>> Mikko Hirvonen (kierowca rajdowy): To niesamowite, że potrafi jechać ciągle na granicy ryzyka i nie popełnić najmniejszego błędu. Do tego, nie uczył się latami rajdowego rzemiosła. On po prostu jest wielkim talentem, który szybkość ma we krwi. Jest też niesamowicie odporny na presję, potrafi skoncentrować się i nie przejmować drobiazgami.
>> Daniel Elena (pilot Loeba): Sebastien jest genialnym kierowcą z kilku powodów. Po pierwsze, zawsze zachowuje zimną krew i zawsze jeździ z głową. Ma niesamowitą koordynację i refleks. Wygląda na to, że ma fotografi czną pamięć, dzięki czemu potrafi dobrać taki tor jazdy, jaki nikomu innemu nie przyjdzie do głowy. Po drugie, to prawdziwy sportowiec. Mentalnie zawsze w pełni formy i zawsze w pełni skoncentrowany. Do tego zna doskonale samochód i wie jak wykorzystać jego potencjał jednocześnie szanując go. Kolejną sprawą jest jego system opisu. Określa kąty zakrętów z dokładnością do 5 stopni i zwraca uwagę na najmniejsze detale. To trochę jak malowanie obrazu. Opisuje wszystko to, co może mieć wpływ na jazdę. Stanowi wzór, trudny do osiągnięcia. Wiem, że jeśli zdecyduje się zakończyć karierę, ja nie usiądę już obok nikogo innego na prawym fotelu.

Miałeś w przeszłości jakichś idoli rajdowych? Tak naprawdę to nie, bo rajdy były dla mnie czymś odległym - głównie z powodów finansowych, więc nie chcąc się irytować, za bardzo nie śledziłem rajdów w telewizji.

Czy jest ktoś, komu zawdzięczasz, że jesteś tu gdzie jesteś? Oczywiście! Przede wszystkim Dominique Heintz, dzięki któremu w ogóle stanąłem na starcie w eliminacjach Federacji Francuskiej. W grupie 10 000 kandydatów byłem drugi dwa razy z rzędu. Wtedy Dominique pomógł mi kupić pierwszy samochód i wystartować w prawdziwych rajdach. Później, dzięki firmie Champeau, mogłem udowodnić, co jestem wart za kierownicą Mégane Maxi. Wtedy pojawił się Guy Frequelin - szef Citroëna - i zaoferował miejsce w zespole we francuskim czempionacie. Dzięki Frequelinowi zetknąłem się z profesjonalnym zespołem i ukształtowałem się jako zawodnik.

Czy wyobrażasz sobie życie bez rajdów? Nie. Absolutnie nie! Choć nie są one już najważniejsze w moim życiu odkąd mam żonę i córkę, ale nadal uwielbiam się ścigać.

Jaki jest Twój ulubiony samochód rajdowy? Nie mam jakiegoś szczególnie ulubionego. Sentymentem darzę Saxo S1600, bo było wymagające, ale i dające przyjemność z jazdy i podnoszące adrenalinę. Oczywiście, Xsara była tym autem, które pozwoliło mi wygrać po raz pierwszy i bardzo pasowało do mojego stylu jazdy. Z kolei C4 to tak doskonały samochód, że nie wyobrażam sobie lepszego.

A jak oceniasz pojazdy wyścigowe, którymi miałeś okazję jeździć? Jeśli masz na myśli F1, to jest to coś, czego nie da się porównać z inną dyscypliną. Zwariowany sport - jest taki za sprawą swojego zaawansowania technicznego. Wrażenia z jazdy ekstremalne... Pozostałe przygody z wyścigami to naprawdę drobiazg w porównaniu z F1.

Widzisz siebie w roli kierowcy Formuły 1? Tak, jak najbardziej. Rajdy to dla mnie wciąż otwarta księga, ale jeśli byłaby okazja wystartować w F1, to na pewno skorzystam. Chciałbym być tylko do tego dobrze przygotowany i spróbować powalczyć na serio.

Twoje "wypadnięcia" z rajdów można liczyć na palcach. Które z nich były najbardziej frustrujące? To na Rajdzie Szwecji. Nie dość że nie mogłem znaleźć odpowiedniej szybkości, to jeszcze popełniłem błąd i rolowałem. Katastrofa.

Który z wypadków był najgorszy? Ten... na rowerze. A z samochodowych - ten w Rajdzie Japonii. Wpadłem do lasu z dużą prędkością, bez szans na obronę. To nie było przyjemne. W pozostałych sytuacjach do samego końca wiedziałem, co się stanie i miałem nad tym choćby minimalną kontrolę. Tak czy inaczej, każdy wypadek boli.

Twoja popularność rośnie. Nie przeszkadza Ci to? Kierowcy rajdowi nie są tak popularni jak kierowcy Formuły 1. Tam gdzie mieszkam, popularność nie przysparza najmniejszych nawet problemów. Dopiero w czasie rajdu, gdy zakładam kombinezon, bywa ciężko. Kibice i dziennikarze potrafią złapać człowieka wszędzie. Ale w końcu to kibice są najważniejsi i bez nich tego sportu by nie było. Z kolei dziennikarze i fotografowie wykonują swoją pracę, więc jeśli się szanujemy, to jest naprawdę sympatycznie.

Czy czujesz jeszcze ekscytację z wygranej, kiedy kroczysz od jednego triumfu do drugiego? Naturalnie, że odczuwam. To świetna sprawa wygrać rajd z najlepszymi kierowcami na świecie. Mimo że czasami wygląda to na łatwe zwycięstwo, wcale tak nie jest. Im łatwiej, tym trudniej, bo musisz walczyć ze sobą, z dekoncentracją. Dlatego jeżdżę zawsze tak szybko jak się da, a to nigdy nie jest nudne.

Czy odczuwasz strach jeżdżąc na granicy ryzyka? Strachu na pewno nie. Raczej respekt. Nie jestem typem ryzykanta. To, że jadę czasami na 100% nie znaczy, że jeśli przyspieszyłbym o 0,5% - wypadłbym z drogi. To kwestia precyzji w doborze prędkości i toru jazdy. Czasami jadąc szybciej, jedzie się bezpieczniej.

Jak długo chcesz startować w WRC? I czy sądzisz, że zmiany przepisów wprowadzą rewolucję w mistrzostwach? Tak długo, jak długo będę czerpał z tego przyjemność i będę konkurencyjny. Z drugiej strony, nadchodzą zmiany, które mogą mocno zmienić układ sił. Może być ciekawie, a że lubię wyzwania, to przez najbliższe dwa lata będę uprzykrzał życie konkurentom i postaram się wygrać jeszcze kilka rajdów. Żałuję, że nie ma w tym sezonie Rajdu Monte Carlo. Co do pozostałych przepisów, to więcej zmienią one dla inżynierów niż dla nas.

Rozmawiał: Marcin Rybak

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 44 490 PLN
Dostępne nadwozia: sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Sebastien Loeb - fenomen rajdów. Z rajdowym mistrzem świata rozmawiamy o jego sportowej karierze i tajemnicach jazdy na 100%.
    auto motor i sport, 2009-03-11 12:24:04
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij