Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Targi Motor Show Poznań 2015: Arrinera, czyli wielka niewiadoma

Podczas dnia prasowego na stoisku, gdzie stała Arrinera były tłumy. To auto wzbudza ogromne zainteresowanie, a teraz podczas dni otwartych dla szerokiej publiczności będzie jeszcze tłoczniej. Przecisnęliśmy się trochę przez tłum i spytaliśmy twórców Arrinery o ich dzieło. Niestety, nie powiedzieli wiele.

2015-04-10

Przypomnijmy, Arrinera ma być napędzana 6,2-litrowym silnikiem V8, połączonym z wyczynową skrzynią biegów i hamulcem aerodynamicznym, skonstruowanym wspólnie z Politechniką Warszawską. Teraz, po rozmowie z twórcami auta, sceptycznie podchodzimy do jednostki napędowej.

Wspomnieli nam o zmianach silnika, jednak nie podali żadnych konkretów. Arrinera ma startować w wyścigach GT4, a tam warunki odnoszące się do silnika są rygorystyczne. Być może dlatego konieczna jest zmiana.

Sytuacja niejasna klaruje się też w związku z drogową wersją Arrinery. Auto pokazywane w Poznaniu jest typowo wyścigowym bolidem, przygotowanym do wyścigów GT4. Twórcy mówią, że wyścigowy pojazd będzie gotowy dla klientów na przełomie sierpnia i września. Jeśli tak będzie to Arrinera Automotive musi mieć przygotowane do produkcji pojazdy drogowe. Przepisy FIA, dotyczący wyścigów GT4 mówią, że auto startujące w wyścigach musi być zbudowane na drogowej wersji, a takowej na razie nie widzieliśmy. Z drugiej strony Arrinera twierdzi, że model na targach stanowi bazę także dla cywilnej wersji.

W samochodzie widać niedociągnięcia, niedopracowane wnętrze, dziwny materiał (producent twierdzi, że to Grafen, który zostanie dodany do carbonowych paneli nadwozia), z którego wykonano poszycie dachu, a także reflektory przymocowane zwykłymi wkrętami - takie rzeczy w aucie wyścigowym są niedopuszczalne.

Te wszystkie niejasności niestety nie dają nam odpowiedzi na pytanie, kiedy zobaczymy gotową wersję Arrinery. Czy będzie to już w momencie premiery wyścigowej wersji pod koniec wakacji? Trzymamy kciuki i wierzymy, że tak będzie.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij