Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Teraz młodzież

Raikkonen w Ferrari, Alonso w McLarenie, Schumacher w domu. Dwaj pierwsi mogą jednak nie mieć łatwego życia. Nadchodzi bowiem młodzież.

2007-01-02
Formuła 1 Lewis Hamilton to pierwszy od 14 lat debiutant w kokpicie McLarena. Anglik jest partnerem Fernando Alonso.

Fernando Alonso i Kimi Raikkonen mogą mieć problemy ze skoncentrowaniem się na walce o tytuł. Tuż za ich plecami zęby sobie ostrzy legion młodych wilków F1. Robert Kubica, Lewis Hamilton i Heikki Kovalainen to wschodzące gwiazdy wspierane przez potężnych producentów. Wiele wskazuje na to, że to od ich nazwisk będą się w nadchodzących latach zaczynać tabele wyników Grand Prix.

Jak to w F1, sporo będzie zależało od sprzętu. W grupie młodych teoretycznie najsłabszym autem (niekoniecznie o najmniejszej ilości koni mechanicznych) będzie dysponował Robert Kubica. 1 grudnia minął rok od kiedy polski kierowca po raz pierwszy poprowadził samochód F1 jako nagrodę za triumf w mistrzostwach World Series by Renault. Po dwunastu miesiącach Kubica jest jednym z "najgorętszych" nazwisk w świecie F1; wymieniany jest jako kandydat na przyszłego mistrza świata. Podobnie jak było z Kimim Raikkonenem w 2001 roku, nos Petera Saubera okazał się niezawodny również w wypadku Polaka.

Zespół BMW i jego kierowcy są w tej komfortowej sytuacji, że nikt jeszcze realnie nie oczekuje od nich walki o pierwsze miejsca. Ekipa jest wciąż młoda i każdy dobry wynik, każde podium będzie bonusem, ewentualne zaś niepowodzenia nie będą krytykowane tak jak wpadki największych ekip. Zwycięstwo w Grand Prix jest w planach dopiero na 2008 rok (chociaż wcześniejsze wykonanie planu będzie mile widziane). Jest to jednak zespół, który w trakcie sezonu 2006 poczynił największy postęp. Tego samego można się po BMW spodziewać w nadchodzącym sezonie.

Z punktu widzenia oczekiwań w znacznie gorszej sytuacji jest Renault. Najprawdopodobniej, najlepszy zespół ostatnich dwóch lat również w 2007 roku będzie dysponował najlepszym sprzętem. Renault opuścił jednak Fernando Alonso i co gorsza nie ma go kim zastąpić. Ani Giancarlo Fisichella, który tylko od okazji okazywał się tak samo szybki jak Alonso, generalnie jednak grał drugie skrzypce (zwykle dość ciche), ani debiutant Heikki Kovalainen nie zastąpią dwukrotnego mistrza świata. Hodowany przez Flavio Briatore Kovalainen ma za sobą tysiące kilometrów testowych i prawdopodobnie będzie gwiazdą, ale dopiero będzie. Szerszej publiczności jest najlepiej znany ze zwycięstwa w imprezie Race of Champions, w której w 2004 roku pokonał niejakich Michaela Schumachera i Sebastiena Loeba. Może być więc tak, że Renault znowu będzie dysponował mistrzowskim autem, ale ze względu na kierowców nie zamieni tego na kolejny tytuł.

Wyjątkowo wygłodniały jest McLaren. Po pierwszym od dziesięciu lat sezonie bez zwycięstw zespół z Woking będzie chciał poprawić sobie statystykę, tym bardziej że srebrną strzałę z numerem 1 poprowadzi Alonso. Ten ze swojej strony chce pokazać, że może zostać mistrzem świata nie mając za plecami potęgi Renault. Partnerem Alonso będzie natomiast kierowca, którego Robert Kubica uważa za swojego największego rywala spośród zawodników najmłodszego pokolenia - Lewis Hamilton. Pierwszy ciemnoskóry zawodnik F1 był przez całą karierę wspierany przez McLarena i w sezonie 2007 otrzymuje szansę marzeń. Trudność polega na tym, że będzie się musiał zmierzyć z Alonso, który nie stosuje taryfy ulgowej. Jeśli okaże się silny psychicznie, Hamilton sporo się od dwukrotnego mistrza świata nauczy.

Każdy nowy sezon zapowiada się wF1 wyjątkowo. Tym razem jednak - wyjątkowo do kwadratu.

Tekst: Roman Popkiewicz
Zdjęcia: BMW, Mercedes, Renault, Toyota

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Raikkonen w Ferrari, Alonso w McLarenie, Schumacher w domu. Dwaj pierwsi mogą jednak nie mieć łatwego życia. Nadchodzi bowiem młodzież.
    auto motor i sport, 2007-11-27 13:42:56
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij