Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.7

To już 5 lat!

2009-02-13
Janusz Kulig Janusz Kulig

Jak na kierowcę rajdowego, walczącego o każdą sekundę, balansującego często na krawędzi i naginającego prawa fizyki, Kulig zginął w sposób wręcz złośliwy - na strzeżonym przejeździe kolejowym, który tego akurat dnia, dziwnym zrządzeniem losu, chwilowo był "niestrzeżony".

Fiat Stilo prowadzony przez Kuliga wpadł pod pociąg pośpieszny w Rzezawie. Powodem wypadku była słaba widoczność, a przede wszystkim błąd obsługi, która pozostawiła podniesione zapory i nie uruchomiła sygnalizacji świetlnej.

Janusz Kulig zginął akurat w momencie, gdy znajdował się na szczycie swojej kariery. Miał podpisany kontrakt z profesjonalnym zespołem Fiata i w roku swojej tragicznej śmierci na odcinkach specjalnych ścigać się miał Punto S1600. Niestety, za jego kierownicą nie zaliczył żadnego rajdu.

Kulig w swojej karierze był trzykrotnym Mistrzem Polski - w latach 1997, 200 i 2001 - i dwukrotnym Wicemistrzem Polski (rok 1998 i 1999). W 2002 roku zdobył tytuł Wicemistrza Europy, natomiast rok wcześniej wywalczył tyłuł Mistrza Słowacji.

Jednak jego największym sukcesem było zwycięstwo w grupie samochodów seryjnych w Rajdzie Szwecji, będącym jedną z eliminacji mistrzostw świata. Niestety, po wnikliwej kontroli, sędziowie zdyskwalifikowali go z powodu koła zamachowego niezgodnego z homologacją.

W miejscu tragicznej śmierci Janusza Kuliga, równo dwa lata po tragicznym wypadku, odsłonięto tablicę upamiętniającą tego świetnego kierowcę rajdowego.

By uczcić pamięć Janusza Kuliga oraz drugiego świetnego polskiego kierowcy rajdowego - Mariana Bublewicza - 24 lutego w Wieliczce odbędzie się już po raz drugi superoes, zwany Memoriałem Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza.

 

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Dzisiaj, w piątek 13 lutego, mija pięć lat od śmierci świetnego polskiego kierowcy rajdowego Janusza Kuliga.
    auto motor i sport, 2009-02-13 12:51:43
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij