Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.0

Toyota Corolla - Show must go on

Zadebiutowała w 1966 r. Nie uchodziła za piękność i nie wyróżniała się niczym szczególnym, oprócz tego, że - dzięki prostocie konstrukcji - nie miało się w niej co zepsuć. Również dzisiaj uchodzi za wzór niezawodności i wciąż z dumą nosi to samo imię, chociaż to już zupełnie inna Toyota Corolla.

2004-06-22
Toyota Corolla Tylnonapędowa Toyota Corolla z 1974 r., bez wspomagania układu kierowniczego, pokonuje slalom z niedużo mniejszą gracją niż jej znacznie młodsze siostry.

Średni czas "życia" każdej z ośmiu dotychczasowych generacji Corolli wynosił niewiele ponad 4 lata. W sumie, aut o tej nazwie wyprodukowano już ponad 30 milionów, co zapewnia Corolli pierwsze miejsce w statystyce sprzedaży modelu o jednej nazwie, plasując ją nawet przed Volkswagenami - Garbusem oraz Golfem.

Czy jednak oprócz nazwy, współczesną Toyotę Corollę łączy cokolwiek z pierwowzorem? Jak i dlaczego model zmieniał się na przestrzeni lat? Co decyduje o tym, że auto zasługuje lub nie na miano nowego modelu? Od czego zaczyna się i kiedy kończy samochodowe "życie"? Te pytania coraz częściej nurtują miłośników motoryzacji. Nawet oni - w dobie szalonego tempa rozwoju samochodowej techniki w ostatnich latach - z trudem odróżniają modele nowe od najnowszych, ledwie nadążając za zmianami na motoryzacyjnej scenie.

Gdy pod koniec lat 60. Toyota wprowadzała Corollę na rynek USA, auto kosztowało mniej niż 1700 dolarów i było dostępne w trzech wersjach nadwoziowych, jako coupé, sedan i kombi. Nigdy później Toyota nie oferowała w Stanach Zjednoczonych tak małego auta - z 1,1- -litrowym silnikiem o mocy 60 KM. Już pierwszą Corollą Japończycy udowodnili jednak, że mały i tani samochód nie musi być kiepski, a jakość jego wykonania może być wysoka.

Od obecnej Corolli (9. generacji) Corolla z 1974 roku (3. generacji) różni się nawet znakiem firmowym. Długo bowiem logo Corolli przedstawiało koronę kwiatu (co właśnie znaczy Corolla po japońsku), a nie stylizowane T - jak Toyota (to symbolizują trzy elipsy). Corolla z 2003 roku jest od swojej siostry z roku 1974 o blisko 40 cm dłuższa, 14 cm szersza, prawie 10 cm wyższa i ma rozstaw osi większy o 23 cm. Wymiarami odpowiada, ni mniej ni więcej, pierwszej Toyocie Camry. Na jej większą o 240 kg masę własną wpływają zarówno większe wymiary, jak i konstrukcja auta podporządkowana aktualnie obowiązującym wymogom bezpieczeństwa oraz wyposażenie, o którego istnieniu konstruktorzy Corolli z 1974 r. nawet nie śnili.

Niemal 30 lat różnicy pokoleń sprawia, jak widać, że modele 3. i 9. generacji oprócz nazwy nie mają ze sobą nic wspólnego. No, może poza takimi zaletami, jak niezawodność i dobra jakość wykonania oraz... włącznik świateł, który wciąż mieści się na końcu dźwigni kierunkowskazów. Jednak "dobrego imienia" - zwłaszcza gdy okazuje się ono swoistym znakiem jakości, w czasach, kiedy wypromowanie nowej marki kosztuje miliony i pochłania sporo czasu (patrz - Audi) - nie można nie doceniać. Fakt, że Corolla - dzięki nazwie niezmienionej od 38 lat - mogła pobić kilka rekordów sprzedaży i królować w statystykach to świetny argument marketingowy. Gdyby jednak liczyły się tylko rekordy sprzedaży modelu o jednej nazwie, np. Ford nigdy nie zdecydowałby się zastąpić Escorta Focusem; stary model nie cieszył się dobrą opinią, a wprowadzenie nowego pod względem konstrukcyjnym przy jednoczesnym zachowaniu nazwy poprzednika nie gwarantowało sukcesu; dziś nikt w Fordzie nie żałuje, że odcięto się od historii Escorta.

Ani Toyota od historii Corolli, ani Volkswagen od historii Golfa odcinać się nie zamierzają, a kolejne generacje ich najpopularniejszych modeli jak najbardziej zasługują na miano nowych. W ich wypadku, początkiem każdej generacji było zastosowanie nowej płyty podłogowej. Od czasu kiedy zdecydowaną większość samochodów konstruuje się w oparciu o nadwozia samonośne, a nie osadzone na ramie, zasadniczym elementem konstrukcyjnym każdego auta jest właśnie płyta podłogowa - bezwzględnie najdroższa część nowoczesnych samochodów, od której najwięcej zależy (m.in. poziom bezpieczeństwa, właściwości jezdne, przestronność wnętrza). Dlatego też producenci aut żonglują tymi płytami jak mogą, aby wykorzystać je jak najlepiej w różnych modelach, różnych marek, o ile oczywiście marki te należą do jednego koncernu.

Mistrzem okazał się tutaj koncern Volkswagena, który na jednej płycie podłogowej buduje kilkanaście samochodów różnych marek (Audi, Seat, Skoda, VW) - pojazdów o różnej wielkości, a nawet o różnym przeznaczeniu. Podobne praktyki stosuje np. koncern PSA Peugeot Citroën. Ten ostatni nie kryje się z tym, że "C2" łączy z "C3" bardzo wiele (płyta podłogowa, podzespoły, części), ale obydwa auta inaczej wyglądają, inaczej jeżdżą i są skierowane do zupełnie innego odbiorcy. Nie ma więc powodu, aby traktować je jako dwie wersje jednego modelu.

Są jednak samochody, które z technicznego punktu widzenia różnią się nieznacznie (na przykład, Volkswageny - Golf i Bora) albo wcale się nie różnią (np. vany rodem z Citroëna, Fiata, Lancii i Peugeota), a mimo to nazywają się inaczej. Co więcej, reprezentują barwy firm, konkurujących ze sobą na co dzień. Wszystko po to, aby zminimalizować koszty opracowania nowego modelu, wykorzystać doświadczenia innych i wymienić się nimi oraz... zamieszać odbiorcom w głowie. Czym? "Filozofią" i marketingiem, bez których sprzedaż czegokolwiek byłaby dzisiaj niemożliwa, a już z pewnością niemożliwa byłaby sprzedaż aut.

Samochód współczesny ma być jednocześnie bezpieczny, ekologiczny, komfortowy i wystarczająco szybki. Dlatego konstrukcje dzisiejszych aut są wielokrotnie sztywniejsze niż konstrukcje starszych modeli i pochłaniają energię zderzenia w ściśle "zaprogramowany" sposób. W sukurs wymiarom i konstrukcji przychodzi również wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa. Wszystko to, co zaledwie w Corolli 8. generacji wymagało dopłaty, teraz jest oferowane jako wyposażenie seryjne. Nie ma się czemu dziwić, że z pokolenia na pokolenie auta przybierają na wadze. W porównaniu z modelem z 1974 r., najnowsza Corolla "przytyła" o 240 kg (czyli o 30%).

Spory udział w tym przyroście zajmuje elektronika. Jeśli postawi się na wadze spory i ciężki, metalowy gaźnik auta sprzed 30 lat i cztery niepozorne wtryskiwacze z silnika najnowszej Corolli, owszem, wiadomo na którą stronę przechyli się szala. Trzeba jednak pamiętać, że układ wtryskowy to również metalowe przewody, kable elektryczne, różnego rodzaju połączenia i - sterujący pracą całości - odporny na wstrząsy komputer o sporej masie. W ogóle, elektryka i elektronika, które w Corolli 3. generacji były niemal nieobecne (odpowiadały za pracę jedynie zestawu wskaźników, reflektorów i radia) w Corolli 9. generacji pełnią już rolę absolutnie nadrzędną.

Silnik Corolli 9. generacji dysponuje prawie dwa razy większą mocą, choć jego pojemność nie zwiększyła się aż tak znacznie, zużywa mniej paliwa i emituje mniej szkodliwych substancji niż silnik Corolli 3. generacji - jest, po prostu, znacznie sprawniejszy.

Efektywniejsze, zapewniające podróżnym większy komfort jazdy i dostosowane do wyż- szych osiągów auta jest także zawieszenie najnowszej Corolli. W modelu 3. generacji sztywna tylna oś była zawieszona na resorach piórowych, co dzisiaj spotyka się już tylko w niektórych... terenówkach.

Ze względów techniczno- -konstrukcyjnych trudno porównywać obecną Corollę z pierwowzorem. Chociaż wciąż mogą nazywać się tak samo, dzielą je nawet nie przepaść, lecz całe epoki.

DANE TECHNICZNE

ModelCorolla 3. generacjiCorolla 8. generacjiCorolla 9. generacji

DANE TECHNICZNE

Model Corolla 3. generacji Corolla 8. generacji Corolla 9. generacji
Lata produkcji 1974-1978 1997-1999 od 2001
Wymiary mm
długość/szerokość/wysokość 3995/1570/1375 4295/1690/1385 4385/1710/1470
rozstaw osi 2370 2465 2600
Masa własna kg 870 1025 1110
Pojemność silnika cm3 1166 1332 1398
Moc maksymalna kW (KM) 41 (56) 63 (86) 71 (97)
przy obrotach 1/min 6000 5400 6000
Maks. moment obr. Nm 83 120 130
przy obrotach 1/min 3800 4200 4400
Liczba wersji nadwoziowych 4 4 5
i silnikowych 3 4 6

Tekst Maciej Ziemek
Zdjęcia Tomasz Jaźwiński

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 79 000 PLN
Dostępne nadwozia: sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Zadebiutowała w 1966 r. Nie uchodziła za piękność i nie wyróżniała się niczym szczególnym, oprócz tego, że - dzięki prostocie konstrukcji - nie miało się w niej co zepsuć. Również dzisiaj uchodzi za wzór niezawodności i wciąż z dumą nosi to samo imię, chociaż to już zupełnie inna Toyota Corolla.
    auto motor i sport, 2009-02-22 13:40:08
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij