Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Volkswagen Eos – też upodabnia się do Golfa

2010-10-08
Volkswagen, Eos Volkswagen Eos

Z przodu zobaczymy więc przeprojektowane zderzaki, nowe reflektory i osłonę chłodnicy. Z tyły zagoszczą lampy przygotowane w technologii LED. W kabinie zobaczyć można nowy wyświetlacz i fotele obszyte specjalnym rodzajem skóry, który odbija promienie słoneczne i sprawia, że fotele nie nagrzewają się tak szybko.

Pod maskę trafi cała gama czterocylindrowców VW. Wybrać będzie można spośród turbodoładowanych jednostek benzynowych o mocy od 120 do 210 KM, albo zdecydować się na wysokoprężne 2.0 TDI 140 KM.

Pierwsza prezentacja będzie mieć miejsce na salonie w Los Angeles w listopadzie, a sprzedaż wystartuje w styczniu przyszłego roku.

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 36 390 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-3
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    W sumie można na ten problem spojrzeć na dwa sposoby. Po pierwsze nuda, bo teraz każdy VW wygląda niemalże identycznie, ale z drugiej strony taki design do nowego Eosa zdaje się nawet pasować (czego nie można powiedzieć o wymienionych wyżej przez mnie modelach).
    ~Samuraj002, 2010-10-09 00:04:13
  • avatar
    zgłoś
    nuda przez duże d!
    esper, 2010-10-08 21:52:27
  • avatar
    zgłoś
    Fakt faktem wygląda po liftingu dużo lepiej niż poprzednik (chyba najlepiej wśród obecnych VW ). Szkoda tylko, że wszystkie modele VW są do siebie niemal identyczne. Rozumiem, że marka chciała je do siebie upodobnić, żeby było wiadomo z jaką marką mamy do czynienia, ale bez przesady. :/ Wszystkie modele wzorują się teraz na Golfie (takie wrażenie można bynajmniej odnieść), a to już nie jest pocieszające. Ale przecież to VW, więc i tak będzie to szło jak ciepłe bułeczki.
    ~Samuraj002, 2010-10-08 20:25:23
  • avatar
    zgłoś
    No i nareszcie wiemy, kto w Volkswangenie obejmuje funkcję szefa stylistów. Nie wyobrażałem sobie dotąd, żeby detale typu lampy przednie i tylne oraz przetłoczenia maski lub tylnej klapy miały klasyczny, piękny styl. Jak w jakiejś Alfie Romeo!!! Tymczasem co lifting, to z nieopierzonej kury wyrasta łabędź. Brzydki dotąd (jak Polo czwórka po liftingu) Eos zrobił się nagle ponętny i elegancki (ach, ten ciemny lakier). Dotąd mający reputację najbardziej nieudanego po Foxie VW ostatnich lat (i auta klasy coupe-cabrio w ogóle), Eos w nowej osłonie staje się godnym spadkobiercą sagi Golfów cabrio. To rozumiem
    ~airmatic, 2010-10-08 15:21:31
  • avatar
    zgłoś
    Niemieckiemu kabrioletowi zafundowano lifting, dzięki któremu upodobni się do reszty rodzeństwa z logo VW na grillu.
    auto motor i sport, 2010-10-08 08:07:32
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij