Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.7

Wczorajsza wiadomość dnia, czyli Robert Kubica i Ferrari

2008-04-02
Robert Kubica w bolidzie BMW Robert Kubica w biało-niebieskim BMW F1.08. Ten sezon dla Polaka i jego kibiców zapowiada się wyjątkowo!

Na nic takiego się nie zanosi, chociaż technicznie rzecz ujmując zmiana barw klubowych przez kierowcę w trakcie trwania sezonu jest możliwa.

Naturalnie, występy Kubicy, podobnie jak każdego młodego kierowcy o nieprzeciętnym talencie, śledzą wszystkie czołowe zespoły. Można stawiać dolary przeciwko orzechom, że Polak jest na krótkiej liście kierowców, jakich zarówno Ferrari jak i McLaren chcieliby mieć u siebie. Szeroko cytowana w naszych mediach wypowiedź sprzed kilku dni Cesare Fiorio, jednego z byłych szefów Ferrari, w której sugerował on, że Kubica jest najlepiej zapowiadającym się młodym zawodnikiem, nie jest przypadkowa. Tylko uwiarygodniła ona nasz żart, przygotowany tydzień wcześniej i czekający na publikację minutę po północy 1 kwietnia. Dziękujemy, Cesare!

Póki co Robert Kubica jest związany z BMW. Szczegóły kontraktów zna kilka osób, wszelkie rozważania to więc czyste spekulacje. Znając realia F1 bylibyśmy jednak zdziwieni, gdyby BMW nie miało zagwarantowanego pierwszeństwa na usługi Polaka na tym etapie jego kariery. To znaczy, że mógłby on podpisać kontrakt z innym zespołem dopiero wtedy, kiedy zespół BMW zrezygnowałby z jego usług. A BMW po pierwsze w F1 ściga się po to, żeby zwyciężyć, a nie zarabiać na handlu kontraktami zawodników, po drugie zaś jeśli niemiecka ekipa w którymkolwiek kierowcy upatruje "swojego" przyszłego mistrza świata, to właśnie w Kubicy. Wiele wskazuje na to, że Robert zostanie w zespole, który dał mu szansę debiutu w Formule 1.

Historia zna też jednak przykłady, które pokazują, że w transferowym młynie F1 możliwe jest praktycznie wszystko.

A Robertowi Kubicy w każdym sezonie życzymy jak najlepszego auta, niezależnie od tego, na jaki kolor miałoby być pomalowane. Wszystko wskazuje na to, że sezon 2008 będzie dla Roberta i jego zespołu wyjątkowy.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij