Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Wypadek Paula Walkera - zapadł wyrok ws. marki Porsche

W 2013 roku świat obiegła informacja, że gwiazdor kinowej serii "Szybcy i Wściekli", Paul Walker zginął w wypadku samochodowym za kierownicą super sportowego Porsche Carrera GT. Później został wytoczony proces marce Zuffenahausen, która została obarczona winą za ten wypadek. Sędzia oddala zarzuty przeciwko niemieckiej marce.

Bartosz Broński 2016-04-06
Paul Walker fot. worldcarfans.com

Listopad 2013 roku, Paul Walker siedzi na fotelu pasażera w czerwonym Porsche Carrera GT. Samochód należy do jego przyjaciela Rogera Rodasa. Obaj panowie brali udział w zbiórce pieniędzy organizowanej przez organizację Reach Out Worldwide, założonej przez Walkera. O godzinie 15:30 kierujący Carrerą GT Rodas traci panowanie nad autem i uderza w latarnie oraz drzewo. Praktycznie od razu samochód staje w płomieniach. Kierowca i pasażer giną na miejscu.

Żona Rodasa wniosła pozew do sądu oskarżając Porsche m.in. o to, że Carrera GT nie nadawała się do jazdy po drogach publicznych. W pozwie zarzucano, że konstrukcja auta nie była należycie wzmocniona, tak by chronić pasażerów, przed uderzeniem bocznym. Również układ paliwowy miał być niesprawny, przez co tak szybko samochód stanął w ogniu, jak i zawieszenie auta zostało uszkodzone tuż przed wypadkiem.

Sędzia Philip S. Gutierrez, który przewodził sprawie uznał, że nie przedstawiono żadnego dowodu, który wskazywałby winę marki Porsche. Od razu adwokat żony Rodasa zapowiedział złożenie apelacji. Przypomnijmy, że według ustaleń policji przyczyną wypadku była nadmierna prędkość. W chwili uderzenia samochód mógł poruszać się z prędkością nawet 150 km/h. Warto dodać, że wciąż toczą się dwa inne postępowania, jedno wytoczone przez córkę Paula Walkera, a drugi przez jego ojca.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij