Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.5

Zasady nie zobowiązują – Citroën C5

Citroën uznawany był za wielkiego nowatora w historii motoryzacji. Potem w koalicji z Peugeotem zatracił awangardowość. Teraz, uzbrojony w nowe C5, ma stanąć do walki z takimi mocarzami, jak Passat czy Mondeo.

2008-01-29
Citroen C5 Względy rynkowo-marketingowe spowodowały, że nowe nadwozie ma być sedanem, a nie liftbackiem.

Podwójna strzała na maskach Citroënów od niepamiętnych czasów była "szybsza w awangardzie" niż konkurenci. A takie modele jak XM czy legendarny DS w ogóle nie mieściły się w swojej epoce wywołując zdumienie jak piorun kulisty. Do dziś samochody wyższych klas Citroëna, w odróżnieniu od wozów konnych, wagonów kolejowych oraz aut konkurencji, nie występowały na zwykłym mechanicznym zawieszeniu, ale genialnych "hydropneumatykach", które stały się ikoną firmy. Takie zawieszenie miał też oczywiście dotychczasowy model C5 - przedstawiciel Citroëna w klasie średniej. A że starzeją się nie tylko kobiety, ale i samochody - przyszła pora na zmiany. I właśnie rusza produkcja zupełnie nowego C5. I sensacja! Citroën, w modelu tej klasy, zniża się do poziomu konkurentów i (co prawda obok hydropneumatyki) będzie oferował zwykłe, stalowe zawieszenie. Tak umierają wielkie dzieła i wielkie legendy.

A w ogóle to nowe auto jest całkiem, całkiem. Chociaż przy okazji ukatrupiono (hurtowe pogrzeby są tańsze) drugą świętą legendę Citroëna - nieprodukowania czegoś tak banalnego i prostackiego, jak sedan. Oczywiście konstruktorzy nadal nie używają tego pospolitego słowa, ale salonowo proponują mało salonowe słowo saloon. Takie czasy. Auto przestało być historycznym liftbackiem. Dla mniej ambitnych klientów (tacy to też rynek) dochodzi zwykły kombiak. (W towarzystwie estetycznie należy wymawiać estate, czyli break, czyli station wagon.) Auto - a Citroën był zawsze kolorowym ptakiem na mocno szarym i jednolitym rynku - ma teraz wygrywać choćby z Passatem czy Mondeo. Przez wyraźne nie odróżnianie się od nich.

Pomijając widoczny brak duszy, samo auto może się podobać. Smukła francuska linia (wymiary, z którymi można pokazać się na motoryzacyjnych wybiegach: 478 x 186 x 145 cm; kombiak: 483 x 186 x 148 cm), dynamiczna zgrabna sylwetka i dystyngowana elegancja niewątpliwie mogą się podobać. Prestiż i komfort. (Ten ostatni tylko dla tych, którzy kupią jednak "oryginalną wersję" ze słynnym zawieszeniem Hydroactive 3 Plus, znanym już w ofercie Citroëna i w zależności od indywidualnych ustawień umożliwiającym jazdę ze stałym, niezależnym od obciążenia prześwitem lub zależnym od szybkości jazdy.)

Z nutki absolutnego szaleństwa, tak charakterystycznej dla absolutnie kultowego i niepowtarzalnego modelu DS, nie zostało już nic. Ładnie i gustownie jest we wnętrzu. W tej klasie inaczej już się nie da. Tu ostoją nowoczesności są "nieobrotowa" kierownica o futurystycznym, nieco samolotowym wyglądzie, która lepiej spełnia przez to funkcję klawiatury komputerowej (i lepiej obsługuje poduszkę bezpieczeństwa) oraz "nieobrotowe" zegary (3 sztuki) mające wskazówki "bez środka", a więc pozwalające upchać tamże aż trzy ekrany komputerowe, co prezentuje się bardzo atrakcyjnie. Oczywiście dużo niewątpliwie wymaganych przez rynek w tej klasie gadżetów - tempomat, elektroniczny hamulec parkingowy, dwusekundowy hill start, uwielbiany przez płeć piękną elektroniczny ułatwiacz parkowania, a dla zasypiających i zjeżdżających z pasa ruchu odpowiedni budzik (dotyczy krajów cywilizowanych o wystarczającym standardzie dróg) - na szczęście wyłączalny, bo na koślawych drogach system traci rozeznanie i zamiast pomagać, denerwująco przeszkadza. Do tego nowa nawigacja z 7-calowym ekranem (w proporcjach 16:9), z wbudowanym telefonem GSM, rozbudowany system audio z 10 GB dyskiem gwarantujący odtwarzanie o bardzo wysokiej jakości, bo wiele trudu konstruktorzy auta włożyli w wyciszenie wszelkich hałasów, a poza trzecim światem - automatyczne połączenie w razie wypadku ze służbami ratowniczymi.

W środku dużo miejsca (rozstaw osi auta aż 282 cm), płaska beztunelowa podłoga bardzo ułatwiająca podróżowanie na tylnych siedzeniach i ich wygodne składanie, wysoki komfort akustyczny, zapadające się w razie poważniejszego wypadku pedały chroniące stopy i podudzia i "pełno poduszek". Hamulce "pełne elektroniki", oczywiście wszystkie tarczowe (z przodu tarcze, w zależności od modelu - o średnicy 304 lub 330 mm; z tyłu - o średnicy 209 mm). Z przodu kierunkowe reflektory ksenonowe i dodatkowo światła doświetlające w zakrętach.

Pod maską oferta bogata - trzy silniki benzynowe o pojemnościach 1,8, 2,0 oraz 3,0 litra (125, 140 oraz 211 KM) i cztery turbodiesle HDi o pojemnościach 1,6, 2,0, 2,2 oraz 2,7 litra (109, 136, 170 oraz 204 KM). Skrzynie biegów zarówno mechaniczne, jak i automatyczne.

Nowy Citroën C5 będzie produkowany wspólnie, w jednym zakładzie, z wymagającym najwyższych technologii modelem C6, a więc w najwyższych standardach jakości ISO 9001 i ISO 14001. Chociaż pamiętać trzeba, że w tym segmencie rynku wysoką jakość mają po prostu wszyscy, a jest to segment raczej bogatych i kapryśnych klientów.

Nowy C5 prezentuje się dobrze. Wszystko zapowiada się nieźle. Tylko rasowa dusza Citroëna gdzieś zniknęła. Kiedyś zobowiązywało szlachectwo. Potem zasady. Dziś - umowa koalicyjna z Peugeotem.

DANE TECHNICZNE

Model1.8i 16V2.0i 16V3.0i V61.6 HDi2.0 HDi2.2 HDi2.7 HDi

DANE TECHNICZNE

Model 1.8i 16V 2.0i 16V 3.0i V6 1.6 HDi 2.0 HDi 2.2 HDi 2.7 HDi
Moc maksymalna kW (KM) 92 (125) 103 (140) 155 (211) 80 (109) 100 (136) 125 (170) 150 (204)
przy obrotach 1/min 6000 6000 6000 4000 4000 4000 4000
Maks. moment obrotowy Nm 170 200 290 240 320 370 440
przy obrotach 1/min 3750 4000 3750 1750 2000 1500 1900
Długość mm 4780 (4830)
Szerokość 1860 (1860)
Wysokość 1450 (1480)
Rozstaw osi mm 2820

Tekst: Julian Obrocki
Zdjęcia: Citroën

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 105 590 PLN
Dostępne nadwozia: kombi-5, sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Citroën uznawany był za wielkiego nowatora w historii motoryzacji. Potem w koalicji z Peugeotem zatracił awangardowość. Teraz, uzbrojony w nowe C5, ma stanąć do walki z takimi mocarzami, jak Passat czy Mondeo.
    auto motor i sport, 2008-01-29 11:57:40
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij