Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Zima zła

Subaru Impreza Leszek Kuzaj wygrał najwięcej odcinków

W naszej strefie klimatyczno-politycznej do obowiązków zimy należy płatanie figli każdemu kto na drodze. W Rajdzie Magurskim też tak było.

Nowe otwarcie 2007 przyniosło poważne zmiany na kluczowych rajdowych stanowiskach. Kuzaj z Jarkiem Baranem, Czopik z Ukraińcem Zagoryiem, w dodatku w VW Polo S2000, Lubiak bez Wiślaka, ale z Fiatem, Kościuszko w domu. Zimowy Rajd Magurski zapowiadał się więc "bardzo". Pierwszy dzień (połowa w nocy!) zaczyna się sensacyjnie - dwa pierwsze OS-y (i jedyne, taka trasa, w kółko) wygrywa Kuchar przed Ukraińcem Petrenką. Kuzaj średnio, Lubiak zaczyna od wizyty w zaspie. Sołowow też (24. miejsce!). Zapada zmrok. Radykalnie przyspiesza Kuzaj. Obejmuje prowadzenie, ale tylko na chwilę, bo też ląduje w zaspie i to "grubo", bo aż na 12 minut, co spycha go na 35. miejsce. Nocny finisz w mocno zaskakującej kolejności - Kuchar (wielce roztropna i precyzyjna jazda), Czopik (rewelacyjny wynik małym VW Polo), Dytko (wielki come back), Staniszewski, Bębenek, Frycz. Sołowow już w dziesiątce! A wściekły Kuzaj 32.!

Do rana wściekłość Kuzajowi nie mija. Jego plan jest prosty - wygrać wszystkie próby do końca rajdu (jest za to bonus - 1 punkt). I Leszek dotrzymuje słowa. (Choć o odrobieniu całych 12 minut nie ma mowy.) Błyskotliwie jedzie też Sołowow, zajmując na próbach najczęściej drugie miejsce. Na mecie da mu to awans z 24. na 5. miejsce! Najrozsądniej jedzie Kuchar - jest liderem (wielcy konkurenci daleko), więc bez fajerwerków pilnuje tej pozycji. Niespodziewanie ułatwia mu to wicelider Czopik, który śmiałym atakiem ląduje w zaspie, spadając aż na dziewiąte miejsce i awansując na wicelidera rewelacyjnie równo jadącego Dytkę. Porywającą walkę o 3.-4. miejsce toczą Frycz i Bębenek (w ostatnich sekundach rozstrzygniętą na korzyść Frycza). W końcówce Dytko śmiało atakuje Kuchara, ale zabrakło 8 sekund. Ostatecznie Rajd Magurski wygrywa Kuchar (po sześciu latach bez zwycięstw!). Drugi jest Dytko, za nim zaś - kolejno - Frycz, Bębenek, Sołowow (piękny pościg), Staniszewski, Czopik (wyśmienity debiut Volkswagena Polo i miażdżące zwycięstwo nad Punto S2000). Kuzaj 16., po bajecznym pościgu z 35. miejsca.

Pierwsza runda za nami. Sportowo "się działo". Organizacyjnie też. Niestety. Rajd w Beskidzie Niskim miał poziom niewysoki. Ciągle zmieniano harmonogram (bez informacji w terenie) i przebieg rajdu. I trudno zwalić to na zimę, bo była symboliczna. A może zima jest zła dla świetnych inaczej. Kuchar i Dytko nie narzekali.

Tekst: Julian Obrocki
Zdjęcia: Jacek Janusz i autor

zobacz galerię

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    W naszej strefie klimatyczno-politycznej do obowiązków zimy należy płatanie figli każdemu kto na drodze. W Rajdzie Magurskim też tak było.
    auto motor i sport, 2007-11-27 13:42:56
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij