Krew, pot i litry paliwa - podsumowanie sezonu 2021 sportów motorowych

Sezon 2021 w świecie sportów samochodowych dobiega końca – na kolejnych stronach sylwetki najlepszych kierowców, opis walki o cenne sekundy i plany na sezon 2022.

WRC Materiały prasowe
Rajdowa Toyota Yaris WRC dała kierowcom trzy z rzędu mistrzowskie tytuły – dzięki osiągom i agresywnej stylizacji stała się ikoną ostatniej ewolucji aut WRC 

WRC

Koniec pewnej ery – tak można nazwać tegoroczne Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Świata. To ostatni sezon, w którym kierowcy rywalizowali surowymi i bardzo szybkimi samochodami klasy WRC, a także ostatni, w którym o trofeum walczył Sebastien Ogier. W tym sezonie Francuz ponownie został mistrzem świata, ale od kilku lat nie jest to dla niego tak łatwe, jak w latach 2013-2016, kiedy, jeżdżąc VW Polo R WRC, zdominował rywalizację. W sezonie 2021 walka trwała do ostatniego odcinka specjalnego ostatniej rundy w sezonie, czyli Rajdu Monzy. Przed dwoma ostatnimi oesami sezonu Francuz miał jedynie pół sekundy (!) przewagi nad Brytyjczykiem Elfynem Evansem, również kierowcą Toyoty Yaris WRC, którego na mecie od zdobycia mistrzostwa dzieliło ostatecznie 7,3 s. Tak mistrz świata przypieczętował swój 8. tytuł, więc w historii więcej ma ich tylko inny Francuz – Sebastien Loeb (9). Ogier dokonał tego w trzech różnych, nie zawsze najszybszych autach (tylko Juha Kankkunen ma na koncie taki sam wyczyn). Ogier w przyszłym roku będzie startował mniej regularnie, a jego pilot Julien Ingrassia odchodzi na sportową emeryturę. To koniec dominacji Sebastienów w rajdach, w których od 2004 roku rozdawali karty. Pytanie, czy w przyszłym sezonie po tytuł sięgnie wicemistrz Evans, czy może Ott Tanak, który jako jedyny kierowca odebrał Ogierowi tytuł (w 2019 r.)? Wiadomo już, że od nowego roku zmienia się regulamin techniczny, więc mocna pozycja Toyoty wcale nie jest pewna. Oprócz japońskiego zespołu z nowym Yarisem do rywalizacji staną ekipy M-Sport z rajdowym Fordem Pumą i Hyundai z nowym i20 – każda przygotuje auto zgodne z nową klasą Rally1. Samochody będą miały napęd hybrydowy plug-in, bo oprócz silnika benzynowego 1.6 turbo o mocy 380 KM pojawi się też elektryczny (134 KM) i akumulator litowo-jonowy (3,9 kWh). Dodatkowa moc z silnika elektrycznego będzie przydatna na wyjściu z zakrętów, ale żeby z niej skorzystać, trzeba będzie odzyskiwać energię podczas hamowania do ładowania „baterii”. Wiadomo, że czeka nas emocjonujący rok i nowy mistrz świata.

WRCMateriały prasowe
Wszystkie osiem tytułów mistrzowskich Sebastien Ogier zdobył z pilotem Julienem Ingrassią u boku – Francuzi tworzyli zgrany zespół od 2006 roku, kiedy startowali w lokalnych rajdach Peugeotem 206

ERC

ERCMateriały prasowe


Rajdowe Mistrzostwa Europy (ERC) to prestiżowa seria, w tym sezonie startowali w nich kierowcy ze światowej czołówki, m.in. Andreas Mikkelsen, zwycięzca rajdów mistrzostw świata. Norweg wygrał ERC z dużą przewagą, ale do końca trwała walka o tytuł wicemistrza – jednym z kandydatów był Mikołaj Marczyk, pilotowany przez Szymona Gospodarczyka. Polska ekipa liczyła w tym roku na zwycięstwo w kategorii juniorskiej (i osiągnęła cel), ale kilka dobrych wyników dało też obu zawodnikom podium w klasyfikacji generalnej. Wszystko rozstrzygnęło się podczas ostatniej rundy – Rajdu Wysp Kanaryjskich. Marczyk do końca miał szansę na 2. miejsce w Europie, ale do wyprzedzenia rywala zabrakło kilku sekund. Na pocieszenie, Marczyk i Gospodarczyk w ramach treningów startowali w polskich rajdach... i zostali mistrzami Polski!

 

WRC 3

WRC3Fot. Marcin Rybak


Kategoria WRC 3 to najwyższa klasa mistrzostw świata, w której o zwycięstwo rywalizują prywatne zespoły, a nie ekipy powiązane z „fabrykami”. Kolejny rok z rzędu jednym z faworytów w niej był Kajetan Kajetanowicz. Czterokrotny mistrz Polski i trzykrotny mistrz Europy zajął w tym sezonie drugie miejsce, dokładając do kolekcji pucharów już drugi tytuł wicemistrza świata. Pechowy puchar, ponieważ niemal pewne zwycięstwo w cyklu, po fenomenalnym sezonie, wymknęło się Kajetanowiczowi na ostatnim odcinku specjalnym Rajdu Monzy. Polak spadł po tym oesie na trzecie miejsce w rajdzie; wyprzedził go Francuz Yohan Rossel, tegoroczny mistrz świata WRC 3. Mimo to partner Kajetanowicza, Maciej Szczepaniak, został mistrzem świata WRC 3 w kategorii pilotów.

REKLAMA

REKLAMA

Formuła 1

F1Fot. Wolfgang Wilhelm
W wyścigach Formuły 1 wyprzedzanie nie należy do łatwych czynności, dlatego kierowcy walczą o jak najlepszą pozycję w pierwszych zakrętach po starcie – po torze fruwają wtedy iskry i fragmenty elementów z włókna węglowego

Siedem lat zajęło zespołowi Red Bulla zbudowanie bolidu szybszego niż auto Mercedesa, który zdominował hybrydową erę w Formule 1

Co to był za rok w Formule 1! Na dwa tygodnie przed zakończeniem sezonu nadal nie było wiadomo, kto zostanie mistrzem, ba – nie było to pewne na starcie ostatniego wyścigu, do którego Lewis Hamilton z Mercedesa i Max Verstappen z RedBulla przystąpili z identyczną liczbą pubktów. Taka sytuacja miała miejsce w historii tylko raz, w 1976 roku (Emerson Fittipaldi vs. Clay Regazzoni).

W tym roku sytuacja okazała się jeszcze bardziej wyjątkowa – mistrzem został po raz pierwszy Max Verstappen, który wyprzedził Lewisa Hamiltona w połowie ostatniego okrążenia GP Abu Dhabi, czyli ostatniego wyścigu w sezonie. Wyścigowi temu od kilku tygodni towarzyszy sporo kontrowersji, ale musimy przyznać, że to jedna z najbardziej trzymających w napięciu rund Formuły 1 od lat.

Do GP Abu Dhabi z pole position startuje Holender, który psuje start i traci pierwsze miejsce na korzyść Hamiltona. Jednak na kolejnym okrążeniu Max Verstappen zagrywa ostro, w swoim stylu ścigając się z Hamiltonem koło w koło, a Brytyjczyk postanawia ratować się poza torem, tym samem broniąc swojej pozycji niezgodnie z przepisami. Kontrowersja numer 1, która zagęściła atmosferę wyścigu na kolejne okrążenia, tak jak dziesiątki podobnych decyzji sędziów podczas całego sezonu. Czy w tym roku większość decyzji sędziowskich przechylało (nie zawsze słusznie) spory na korzyść Hamiltona? Tak, trudno się z tym nie zgodzić.

Następnie oglądaliśmy szalony pościg Verstappena nad perfekcyjnie dysponowanym tego dnia Hamiltonem, a w próbie dogonienia go nie pomógł nawet partner Maxa z zespołu Red Bulla, Sergio Perez, który w imponujący sposób bronił się przed atakami Brytyjczyka, wstrzymując go i dając szansę Holendrowi na skuteczny pościg. Powiemy tak – powtórkę tych kilku okrążeń powinien obejrzeć każdy!

Największe kontrowersje budzi jednak końcówka wyścigu. Hamilton jedzie pierwszy, Verstappen ze sporą stratą na drugim miejscu – zwycięstwo Lewisa gwarantowane, ale wtedy z toru wypada Nicolas Latifi, blokując przejazd i wywołując żółtą flagę. Samochodu muszą zwolnić, kierowcy nie mogą się wyprzedzać, ale licznik okrążeń tyka, a bolidy wloką się ku mecie za samochodem bezpieczeństwa. Tak wspaniały sezon nie może zakończyć się w ten sposób, dlatego na okrążenie przed końcem wyścigu jego dyrektor, dokonując legalnej, ale naciąganej interpretacji przepisów, postanawia "ściągnąć" z toru auto bezpieczeństwa i wznowić wyścig na to właśnie jedno okrążenie.

Verstappen wcześniej wymienił swoje opony, na co Hamiltonowi zabrakło czasu, wiadomo było więc, że szalony Holender będzie chciał wyprzedzić Brytyjczyka, którego mocno zużyte opony nie nadwały się już do jazdy na krawędzi możliwości samochodu – tak też się stało, Verstappen zaatakował w połowie okrążenia, wyprzedził Lewisa, a następnie obronił się przed dwukrotną próbą ataku ze strony kierowcy Mercedesa. Tym samym dowożąc do mety zwycięstwo w GP Abu Dhabi i w klasyfikacji sezonu.

W tym roku rozegrano 20 wyścigów, spośród których 10 wygrał Verstappen, 8 padło łupem Hamiltona, a po jednym zwycięstwie mają Perez, Bottas, Ocon i Ricciardo. Młody Holender częściej wygrywał walkę o pole position (10, Hamilton: 5) i przez znaczną część sezonu prowadził w wyścigach (był na czele przez 652 okrążenia, a to więcej niż Hamilton i inni kierowcy razem wzięci!). Trzeba przyznać, że w tym roku lepszym autem dysponował Hamilton, ale to Verstappen "zrobił różnicę". Jednak ostateczny wynik w ogóle nie ma znaczenia, obaj kierowcy zasłużyli na tytuł, więc w przypadku zwycięstwa jednego czy drugiego nie można byłoby uznać, że zwycięstwo osiągnęli oni dzięki szczęściu. Walka była niesamowita, a ten sezon i tak przejdzie do historii Formuły 1.

Ważniejsze jest jednak to, że w sezonie 2021 nie było faworyta. W jednym wyścigu lepiej spisywał się bolid Red Bulla, którym jeździ Verstappen, w innym Mercedes Hamiltona; czasem lepszą strategię wymyśli jeden, a czasem drugi zespół, a w końcu po przegranym wyścigu Hamilton i Verstappen zazwyczaj przyznają, że rywal był tego dnia po prostu zbyt szybki. Szala przechyla się na jedną ze stron z wyścigu na wyścig, z okrążenia na okrążenie. To dowód, że mieliśmy do czynienia z najbardziej wyrównanym sezonem Formuły 1 od wielu lat, a liczne spięcia – chociażby wypadek spowodowany przez Hamiltona podczas GP Wielkiej Brytanii, kolizja sprowokowana przez Verstappena podczas GP Włoch czy właśnie końcówka sezonu – pozwalają tegoroczną rywalizację nazwać jedną z najbardziej emocjonujących w historii tego sportu. Szkoda jednak, że w takiej chwili, po latach technologicznego pościgu za Mercedesem przychodzi „reset”, czyli duże zmiany w regulaminie technicznym – w przyszłym sezonie bolidy zmienią się nie do poznania.

F1Fot. RedBull
Kilka kolizji, zagrań na granicy przepisów, ostrej rywalizacji na torze i nie mniej intensywnej w garażach inżynierów – pojedynek  Verstappena (po lewej) i Hamiltona (po prawej) przejdzie do historii

 

Inne dyscypliny

Formuła 1, występy polskich kierowców rajdowych i starty Roberta Kubicy – tym głównie żyją fani sportów samochodowych, a przecież dyscyplin jest więcej. Podsumowanie tych mniej popularnych.

1. FIA Rallycross. Rywalizację w rallycrosie opuściły zespoły fabryczne, które czekają na wprowadzenie klasy aut elektrycznych o mocy 600 KM w 2022 r., ale i bez nich emocji nie brakowało – po walce do samego końca mistrzem po raz 4. został Johan Kristoffersson, niegdyś kierowca VW.

RallycrossMateriały prasowe
FIA Rallycross to wyścigi aut w stylu WRC, ale lżejszych i z 600-konnymi silnikami


2. Formuła E.
W sezonie 2021 wyścigi elektrycznych bolidów oficjalnie zyskały status mistrzostw świata FIA, a pierwszym mistrzem świata został Nick de Vries ścigający się w zespole Mercedes-EQ. Emocji nie brakowało, bo do ostatniej rundy na sukces liczyło 5 kierowców. Po sezonie ze startów zrezygnowały Audi i BMW.


3. DTM.
Od tego sezonu zamiast prototypami DTM, kierowcy ścigali się zmodyfikowanymi autami klasy GT3. To pozwoliło im startować – poza Audi, BMW i Mercedesem – np. autami Ferrari i Lamborghini. Pierwszym mistrzem odnowionego DTM-u został kierowca Mercedesa-AMG GT3 Evo Maximilian Götz, który tytuł przypieczętował na ostatnich okrążeniach wyścigu na Norisring.

RallycrossMateriały prasowe
Mniej efektowne, ale bardziej przystępne – w DTM startują dziś auta klasy GT3

REKLAMA

ELMS

ELMSMarcin Rybak dla Orlen Team
W sezonie 2021 Robert Kubica łączył starty w ELMS z obowiązkami kierowcy rezerwowego zespołu Alfa Romeo w Formule 1

W swoim pierwszym sezonie w ELMS Robert Kubica zdobył tytuł mistrza

Czym jest cykl European Le Mans Series, czyli w skrócie ELMS? To europejska seria wyścigów długodystansowych – w tym wypadku trwających cztery godziny. W sezonie 2021 rywalizował w nim zespół Orlen Team WRT, a za kierownicą prototypu klasy LMP2 zmieniali się Robert Kubica, Louis Deletraz i Yifei Ye. Rezultat? W swoim debiutanckim sezonie ekipa zdobyła mistrzostwo serii ELMS, prowadząc bez przerwy od pierwszego wyścigu w sezonie. Walka była bardzo wyrównana, jednak ekipa Kubicy, wygrywając trzy z sześciu wyścigów, mogła cieszyć się sukcesem już na torze Spa-Francorchamps, na jedną rundę przed zakończeniem sezonu. Jeszcze na początku roku Polak przyznawał w wywiadach, że w wyścigach długodystansowych wiele rzeczy może pójść nie tak i niewiele trzeba, by powinęła się noga, jednak ekipie WRT szczęście raczej dopisywało. Zabrakło go jednak podczas najważniejszej próby w tym roku, przed którą starty w ELMS miały być w zasadzie rozgrzewką, a mianowicie w legendarnym 24-godzinnym wyścigu w Le Mans. Ten sam mistrzowski zespół WRT, identyczny skład kierowców i taki sam samochód klasy LMP2 pozwoliły ekipie Kubicy prowadzić przez większość wyścigu, ale po 23 godzinach i 58 minutach, czyli na ok. 120 sekund przed upragnionym zwycięstwem, awarii uległ czujnik przepustnicy, przez co auto stanęło na torze i nie było mowy o dojechaniu do mety. Kolejna próba – w czerwcu 2022 roku.

ELMSMarcin Rybak dla Orlen Team
Oreca 07, w której w LMP2 rywalizował Robert Kubica, to prototyp stworzony do wyścigów długodystansowych. Masa własna auta wynosi 930 kg, a do napędu służy silnik benzynowy 4.2 V8 o mocy 603 KM produkcji Gibsona

 

Le Mans 24h

LeMansMateriały prasowe
Wyścig Le Mans 24h w tym roku wygrała Toyota

Klasa Hypercar ma przyciągnąć do wyścigów długodystansowych nowe zespoły – na pewno dołączą Peugeot, Ferrari i Cadillac


Koszt stworzenia konkurencyjnego prototypu klasy LMP1, a następnie rywalizacja nim w całym sezonie Długodystansowych Mistrzostw Świata (WEC) to gigantyczne pieniądze i know-how, którego nie da się zdobyć w krótkim czasie. Dlatego od kilku lat w topowej klasie aut ściga się Toyota – sama ze sobą. W tym roku w klasyfikacji pojawiła się nowa klasa samochodów, czyli Hypercars, pozwalająca drastycznie zmniejszyć koszty. Pojazdy tej klasy będą mogły bazować na autach drogowych (to lep na producentów samochodów) lub być prototypami wyścigowymi, muszą mieć jednak silnik benzynowy o mocy 680 KM wspierany przez układ hybrydowy. Nową klasę stworzono po to, by zwiększyć dostępność i konkurencyjność, co podziałało natychmiastowo, i w kolejnych latach o mistrzostwo świata będzie ścigać się kilka nowych fabrycznych zespołów. Magnesem może być dla nich też fakt, że ujednolicono regulaminy WEC i amerykańskiej serii IMSA, więc tym samym autem będzie można powalczyć o zwycięstwo w Le Mans 24h i w Daytona 24h. W tym roku, na inaugurację nowej klasy, zarówno mistrzostwo WEC, jak i najważniejszą imprezę w tym roku, czyli wyścig Le Mans 24h, wygrała Toyota. Dwa auta japońskiego zespołu bez wysiłku poradziły sobie z Alpine i Glickenhausem. Po zwycięstwo sięgnęła ekipa składająca się ze znanych kierowców – Brytyjczyka Mike’a Conwaya, Japończyka Kamui Kobayashiego i Argentyńczyka José Maríi Lópeza. W przyszłym roku wygrana Toyoty nie jest już taka pewna, a na to fani wyścigów czekają od lat.

LeMansMateriały prasowe
Za kierownicą modelu GR010 Hybrid rywalizowali (od lewej) Mike Conway, Kamui Kobayashi i José María López

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na Facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

zobacz galerię

REKLAMA

REKLAMA