Lancia Delta HF Integrale Evo 2 vs Toyota GR Yaris: Białe piekło - TEST

Gdy Zielone Piekło zamienia się w piekło białe, zdarza się, że niektóre rajdowe auta budzą się z zimowego snu. Dzięki temu spędziliśmy z Lancią Deltą HF Integrale Evo 2 i Toyotą GR Yaris wspaniały czas na Nürburgringu. Wrażenia ze spotkania na pożegnanie śnieżnej zimy.

Toyota Yaris GR, Lancia Delta Integrale Fot. Hans-Dieter Seufert
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 52 500 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Uciecha z szusowania w śnieżnym slalomie jest ogromna i nie zależy od prędkości. Jazda pługiem w korytarzu wyznaczonym przez barierki wzdłuż toru to z niczym nieporównywalna przyjemność

Droga Północna Pętlo, znamy się już od około 20 lat i 5000 okrążeń. Przejazdy w czasie, kiedy tor jest otwarty dla wszystkich, niezliczone testy redakcyjne, pojedynki w wyścigach długodystansowych, w tym w 24-godzinnym – wszystko to już wspólnie przeżyliśmy. W dzień, w nocy, w słońcu i w deszczu, w zasadzie brakuje jeszcze tylko zabawy na śniegu. Et voilà – oto przed nami białe piekło zamiast zielonego!
Z zakrętu w zakręt wjeżdżam poślizgiem, wyrzucając w powietrze fontanny śniegu. To takie nawiązanie do urlopu narciarskiego, który w tym roku z wiadomych przyczyn nie doszedł do skutku. Ale to drobiazg. Dzisiaj mam okazję poznać coś, co, jak sama Północna Pętla, jest legendą – Lancię Deltę HF Integrale Evoluzione. A dokładnie: Evo 2, kolor „Blue Lord”, rok produkcji 1994. Poszerzane nadkola, regulowany spojler na krawędzi dachu i dudniący dwulitrowy czterocylindrowy silnik turbo. To nigdy nie miało być auto dla cierpiących na nadmiar gotówki facetów, którzy zapomnieli dorosnąć, lecz ostra maszynka do walki z najlepszymi w sporcie samochodowym. Rajdowe auto na Monte Carlo, a nie bulwarowa wyścigówka.

REKLAMA
Toyota Yaris GRFot. Hans-Dieter Seufert
Mały, ale wariat. Czerwone zaciski hamulcowe to element opcjonalnego pakietu Performance


Swoją karierę, naszkicowana piórem słynnego Giorgetto Giugiaro i narodzona w 1979 r., Lancia Delta rozpoczęła jako model homologacyjny dla aut startujących w rajdowych mistrzostwach świata – najpierw pod postacią Delty S4 Stradale, będącej podstawą dla potworów grupy B, potem zaś jako Delta HF 4WD, HF Integrale, HF Integrale 16V i różne wersje Evo, na bazie których powstały kultowe rajdówki grupy A.
Rozpęd, kontra i drift, czyli nieśmiałe wspomnienie stylu Kankkunena. Właśnie, Kankkunen, Biasion, Alen, Auriol to nazwiska, które między 1987 a 1992 rokiem napawały dumą miłośników marki, zdobywając w klasyfikacji producentów sześć mistrzowskich tytułów z rzędu. Dzięki tym osiągnięciom Delta do dzisiaj uchodzi za najlepszą rajdówkę wszech czasów.

Toyota Yaris GR, Lancia Delta IntegraleFot. Hans-Dieter Seufert
Sporty zimowe. Taki śnieg bywa na Północnej Pętli rzadko. Jazda pługiem na fragmencie o nazwie Hatzenbach

REKLAMA

REKLAMA

Lancia Delta HF Integrale Evo 2 vs Toyota GR Yaris - Grazie mille, Integrale Evo!

Nawet bez numerów startowych i bez legendarnych pasków w barwach Martini Lancia z oponami Pirelli Sottozero tak brawurowo pokonuje zaśnieżone zakręty Północnej Pętli, jakby to była walka o ułamki sekund na trasie Rajdu Monte Carlo. Deltę wyposażono w stały napęd na cztery koła z niewielkim akcentem na tył (47:53 procent) i w mechanizm różnicowy typu torsen na tylnej osi, rozdzielający moment obrotowy i zapobiegający ślizganiu się jednego tylko koła. Precyzja, z jaką układ kierowniczy informuje kierowcę o przyczepności kół, oraz siła potrzebna do kręcenia wolantem doskonale pasują do ostrego charakteru tego samochodu.

Toyota Yaris GR, Lancia Delta IntegraleFot. Hans-Dieter Seufert
Wielka wygrana. Delta 6 razy z rzędu wygrała Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Świata w kategorii producentów i do dziś jest najbardziej utytułowaną rajdówką w historii


W ascetycznym wnętrzu w rytmie ognistego tanga w śniegach Północnej Pętli porusza się nie tylko dźwignia zmiany biegów, lecz także jaskrawożółta wskazówka ciśnienia doładowania. Turbosprężarka T3 Garretta dostarcza 16-zaworowemu silnikowi ciśnienie o maksymalnej wartości 1,0 bara, zapewniając mu moc 215 KM. Jeszcze większe wrażenie niż gołe liczby robi dudnienie jednostki napędowej, wzbogacone o gwizd turbosprężarki i syk spalin z zaworu upustowego.
Miłością do rajdowej bogini zapałałem, jeszcze gdy stała w boksie, wydając z siebie szarpany, nierówny dźwięk podczas pracy na wolnych obrotach. Rozgrzewała wtedy 4,9 litra oleju krążącego w silniku i 6,2 litra cieczy chłodzącej. Surowy zapach alcantary na sportowych „kubłach” Lancii miesza się w kabinie z delikatną wonią paliwa, zwłaszcza we wstępnej fazie pracy silnika.
Sposób, w jaki Delta drażni zmysły, jest niepowtarzalny. Można jej nawet wybaczyć, że za kierownicą siedzi się mniej więcej tak, jak na skuterze. O bardzo swobodnym włoskim podejściu do jakości wykończenia wnętrza z lat 90. nie wspominając.

Lancia Delta IntegraleFot. Hans-Dieter Seufert
Lancia Delta IntegraleFot. Hans-Dieter Seufert
Urok lat 90. Stylowe wskaźniki, kubełkowe fotele Recaro, pionowo osadzona kierownica Momo Corse


Warstwa głębokiego śniegu zakrywa zalegający tu i tam zdradziecki lód. Gdy jest sucho, największy, 11-procentowy spadek na Północnej Pętli można pokonać z prędkością ponad 270 km/h, dzisiaj przyspieszone bicie serca wywołuje już nieznacznie podkręcone drogowe tempo. Ale to niczego nie zmienia, bo uciecha z jazdy w śnieżnym slalomie jest ogromna i nie zależy od prędkości. Idealną linię przejazdu każdego z 73 zakrętów toru mam wdrukowaną w mózg jak drogę z domu do pracy. Ale dzisiaj szare komórki uczą się czegoś nowego – jazdy pługiem w wąskim korytarzu wyznaczonym przez barierki wzdłuż toru. Tylko przy zjeździe do boksów wartę trzyma bałwan z krwi i kości, a raczej ze śniegu i lodu, poza tym materia, z której go ulepiono, zalega na idealnej linii każdego zakrętu. Ten bałwan jest cichym świadkiem zimowej przemiany toru wyścigowego w drogę do jazdy rekreacyjnej.

Lancia Delta IntegraleFot. Hans-Dieter Seufert
Mocy przybywaj! Dwulitrowy silnik Lancii z turbosprężarką ma moc 215 KM. Do setki Delta rozpędza się w 5,7 s, prędkość maksymalna wynosi 220 km/h

REKLAMA

Lancia Delta HF Integrale Evo 2 vs Toyota GR Yaris - Konnichiwa, GR Yaris

Droga Północna Pętlo, pewnie zastanawiasz się cały czas, kto tam w tumanach śniegu szaleje za kierownicą Delty? I dlaczego do pary podstawiono akurat Toyotę? Największymi rywalami Lancii byli Japończycy, którzy w czterech kolejnych latach, od 1989 do 1992, zdobyli wicemistrzostwo w klasyfikacji producentów. Gdy potem Lancia wycofała się z rywalizacji, w 1993 i 1994 r. sięgnęli nawet po tytuły mistrzowskie. Wszystkie sukcesy wyjeździła Celica GT Four. Drogowa wersja tego modelu, produkowana do 1999 roku, była ostatnim modelem homologacyjnym dla aut Toyoty startujących w rajdowych mistrzostwach świata. Do teraz!

Toyota Yaris GRFot. Hans-Dieter Seufert
Toyota Yaris GRFot. Hans-Dieter Seufert
Napakowany maluch Turbodoładowany silnik 1.6 osiągający 261 KM to dzisiaj najmocniejszy trzycylindrowiec na rynku. Rozpędza GR Yarisa do setki w czasie 5,5 s i zapewnia mu maksymalną prędkość 230 km/h

Malucha, który tak mistrzowsko jak auto tylnonapędowe łykałby zakręty, sunąc bokiem, do tej pory nie było. GR Yaris ma szansę stać się samochodem kultowym


Konnichiwa, dzień dobry, Toyoto GR Yaris! Po pierwszych metrach na torze nie da się jeszcze zauważyć, że inżynierowie z fabrycznego zespołu rajdowego Gazoo Racing maczali palce w przygotowaniu tego homologacyjnego modelu. Za to z góry wielkie im dzięki, że w czasach „zelektryfikowanej motoryzacji”, przygotowali samochód tak ostry i dający aż tyle frajdy.
Pierwszy zakręt ujawnia wspaniałą lekkość i dynamikę, z jaką mały GR Yaris się porusza. Waży 1280 kg, czyli jest o 60 kg lżejszy od swojego włoskiego partnera na tym sparingu. Bulgot 261-konnego silnika i dźwięk turbosprężarki dają wrażenie, że pod maską pracuje więcej cylindrów niż tylko trzy i że jednostka napędowa ma większą pojemność niż tylko 1,6 litra.
Drogi prowadzenia dźwigni zmiany biegów są krótkie, a poszczególne przełożenia skrzynia załącza szybko i precyzyjnie. Już samo operowanie dźwignią tej sześciobiegowej mechanicznej przekładni jest przyjemnością, jednak wisienką na torcie okazuje się praca stałego napędu na cztery koła z dwiema blokadami mechanizmów różnicowych, po jednej na każdej osi.

Toyota Yaris GR, Lancia Delta IntegraleFot. Hans-Dieter Seufert
Toyota Yaris GRFot. Hans-Dieter Seufert
Koniom lżej. Dach GR-a wykonano z włókna węglowego, a wiele innych elementów z aluminium.
Szkoda, że foteli nie umocowano niżej


Epicentrum frajdy znajduje się na konsoli środkowej. To kontroler rozdzielający siłę napędową pomiędzy koła przedniej i tylnej osi. Jakie tryby jazdy można wybrać? Normal (rozłożenie siły napędowej w stosunku 60:40), Track (50:50) i Pług śnieżny (30:70). Ten ostatni tryb naprawdę nosi nazwę Sport, ale GR Yaris tak ambitnie driftuje w nim, usypując śnieżne zaspy, że niejeden zaskoczony zimą drogowiec mógłby mu pozazdrościć. Malucha z umieszczonym z przodu silnikiem, który równie mistrzowsko jak auto tylnonapędowe łykałby zakręty, sunąc bokiem, do tej pory nie było. Wiemy, że to nadużywane słowa, ale GR Yaris ma wszelkie szanse, by zyskać status modelu kultowego.
Po 3:31 godziny zabawa na śniegu dobiega końca. To dla mnie na pewno najwolniejsze, ale też jedne z budzących największe emocje okrążeń Północnej Pętli w życiu. Który samochód zdobył moje serce? Obydwa! Dziękuję, droga Północna Pętlo, i życzę ci dalszego spokojnego zimowego snu. No, chyba że jednak nadchodzi już wiosenne przebudzenie. Nie mogę się doczekać.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

Toyota Yaris GR, Lancia Delta IntegraleFot. Hans-Dieter Seufert
Białe szaleństwo. Północna Pętla, a tu konkretnie słynny nawrót Caracciola Karussell, dostarczają w śniegu ciekawych wrażeń

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA