REKLAMA

Peugeot e-Legend: Pieśń przyszłości

Peugeot e-Legend nawiązuje wyglądem do 504 Coupé z 1969 r., ale jego zadanie to pokazać, co francuska marka zamierza w przyszłości. Samochód ma napęd elektryczny i może jeździć automatycznie.

Peugeot e-Legend Fot. Wolfgang Groeger-Maier

Elektryczne coupé Peugeota może mieć akumulatory gromadzące energię o wartości 100 kWh i przyspieszać do setki w czasie krótszym niż cztery sekundy

Przewidywanie jest bardzo trudne, zwłaszcza jeśli idzie o przyszłość”, miał stwierdzić kiedyś duński fizyk noblista Niels Bohr. A może jednak autorem zgrabnego bon motu był Mark Twain? Albo Winston Churchill? Dokładnie nie wiadomo, co z kolei pokazuje, że również w odniesieniu do przeszłości nie zawsze można być wszystkiego pewnym.
Pewne jest natomiast, że Peugeot pracuje nad samochodami elektrycznymi, które będą zdolne do automatycznego poruszania się po drogach. Model 208 to pierwszy seryjny samochód z napędem elektrycznym, który już pojawił się w sprzedaży. Interesujący w wypadku tego sympatycznego malucha jest fakt, że wygląda tak samo jak jego bracia z silnikami spalinowymi. To dobra prognoza na przyszłość – tworzenie elektrycznych dziwadeł Peugeot zostawia innym. Taką nadzieję daje również show-car, jakim jest e-Legend. Pokazowy model jest pełen nowoczesnych rozwiązań i nowatorskich pomysłów – podziwiamy go w starej fabrycznej hali w Paryżu. Dwudrzwiowe auto nawiązuje wyglądem do jednego z największych projektów w historii Peugeota. Mowa o modelu 504 Coupé, który wyjechał na ulice 50 lat temu jako ucieleśnienie wdzięku i elegancji.

Głosuj w konkursie Best Cars 2021 i wygraj Subaru Forester

Peugeot e-Legend - „504” na sterydach

Przyznajemy jednak, że za wiele z dawnego projektu Pininfariny w nowym modelu nie zostało. Zgodnie z wymogami nowoczesności e-Legend wydaje się masywniejszy, większy i za sprawą potężnych błotników z 19-calowymi kołami także szerszy. To, że francuski model koncepcyjny ma szerokość niemal dwóch metrów i długość 4,65 metra znajduje oczywiście techniczne uzasadnienie.
Płyta podłogowa pozwala teoretycznie zmieścić akumulator gromadzący energię o wartości 100 kWh, powietrze chłodzące dopływa przez otwory, swego rodzaju skrzela, znajdujące się pod drzwiami. Taki akumulator nie może być rzecz jasna mały i oczywiście jest ciężki, e-Legend waży więc dwa razy więcej niż 1,2-tonowe 504 Coupé sprzed pół wieku. Duża masa stwarza konieczność zastosowania większych hamulców i kół – również dlatego, że silnik elektryczny o mocy 340 kW jest w stanie rozpędzić ten samochód do prędkości 220 km/h.

Peugeot e-LegendFot. Wolfgang Groeger-Maier
Kierownica nie ma mechanicznego połączenia z przekładnią, dlatego chowa się w tablicy rozdzielczej, gdy samochód porusza się w trybie autonomicznym
Peugeot e-LegendFot. Wolfgang Groeger-Maier
Minikino pomoże zaradzić nudzie podczas dalekiej podróży w trybie automatycznym
Peugeot e-LegendFot. Wolfgang Groeger-Maier
Wyświetlacz w tylnym słupku dachowym informuje m.in. o poziomie energii w akumulatorze
Peugeot e-LegendFot. Wolfgang Groeger-Maier
Powietrze chłodzące akumulatory przepływa przez wielkie „skrzela” przy progach

REKLAMA

Kierownica i ekrany chowają się w tablicy rozdzielczej, a pedały w podłodze: e-Legend jest wtedy gotowy do jazdy autonomicznej

Te dane to oczywiście tylko pewna obietnica, bo wytworne coupé z pokrytymi aksamitem fotelami, elektrycznie otwieranymi drzwiami i ekstrawagancką konsolą środkową nie zostało wyposażone w realnie istniejący układ napędowy. To tylko bardzo atrakcyjna obudowa dla różnych układów i komponentów, nad którymi w tej chwili pracuje Peugeot i które mogłyby być ewentualnie zastosowane kiedyś w autach seryjnych.

 

Jednym z tych rozwiązań jest układ kierowniczy bez mechanicznego połączenia między spłaszczoną z każdej strony kierownicą a przekładnią kierowniczą, więc obywającym się bez klasycznej kolumny. Konstrukcja „by-wire” pozwala schować kierownicę wraz z trzema bardzo cienkimi ekranami wyświetlającymi najważniejsze informacje pod przednią szybą – dzieje się tak, gdy tylko kierowca wybierze tryb jazdy autonomicznej. Kierownica znika w ciągu zaledwie kilku sekund, a cały spektakl wygląda bardzo efektownie, chowają się nawet pedały w podłodze.

Peugeot e-LegendFot. Wolfgang Groeger-Maier
Duży, postawny, z poszerzonymi nadkolami i wielkimi kołami – Peugeot e-Legend

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Wszystko to należy traktować jako ćwiczenie przydatne kiedyś, gdy przyszłość stanie się teraźniejszością i gdy samochody Peugeota będą się poruszać całkowicie automatycznie na piątym poziomie autonomicznej jazdy. A co w pełnym czujników, skomunikowanym z otoczeniem aucie będzie robił pozbawiony wszelkich obowiązków kierowca? Będzie mógł czytać, pracować albo obejrzeć sobie jakiś film. Do jego dyspozycji przewidziano bowiem 49-calowy ekran, który pojawia się w miejscu kierownicy i sięga niemal do stóp kierowcy. Ekrany o przekątnej 29 cali znajdują się również w górnej części drzwi.
Jeżeli kierowca i pasażer nie dogadają się, jaki film chcą oglądać, albo gdy już im się znudzi przeglądanie Facebooka, Instagrama czy w ogóle surfowanie po internecie, będą mogli skorzystać z dwóch osobnych ekranów umieszczonych w osłonach przeciwsłonecznych, oczywiście zapewniających obraz w najwyższej rozdzielczości i znakomicie oddających kolory oraz cieszyć się najwyższej jakości dźwiękiem ze sprzętu audio firmy Focal.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Peugeot e-LegendFot. Wolfgang Groeger-Maier
Pluszowa tapicerka foteli w krzykliwym kolorze przywodzi na myśl styl lat 70.

REKLAMA

Jednak w wypadku Peugeota e-Legend liczy się nie tylko jazda autonomiczna w jednym z dwóch trybów – nastawionym na komfort albo na dynamikę. Także kierowca w tradycyjnym pojęciu (chwała inżynierom, że jeszcze biorą takiego pod uwagę!) będzie miał frajdę z jazdy. Przygotowano dla niego dwa tryby uruchamiane przyciskami na kierownicy. W tym bardziej relaksacyjnym na ekranach w okolicy nóg i na drzwiach pojawia się np. wielka cyfrowa mapa drogowa.

Peugeot e-LegendFot. Wolfgang Groeger-Maier
Okrągłe zegary Peugeota 504 były inspiracją dla niektórych rozwiązań stylistycznych w e-Legend

Zobacz także:

Peugeot e-Legend - Może być szybko

Jeżeli kierowca wybierze tryb Boost, e-Legend pozwoli mu aktywnie wpływać na zachowanie auta podczas jazdy, a trzeba pamiętać, że układ napędowy pokazowego modelu jest w stanie rozpędzić go do setki w czasie krótszym niż cztery sekundy – jeżeli oczywiście kiedykolwiek jakiś Peugeot zostanie w niego wyposażony. Wtedy dwa spośród trzech ekranów nad kierownicą chowają się, na trzecim są natomiast wyświetlane tylko najistotniejsze informacje. Z kolei na monitorze pod tablicą rozdzielczą zamiast hollywoodzkich produkcji pojawia się obraz z umieszczonej z przodu kamery – widać więc na nim drogę przed autem.
Nabraliście ochoty na to coupé? No to czas na chwilę prawdy. Wiele z pokazanych rozwiązań znajdzie kiedyś zastosowanie w seryjnych samochodach, może nawet ekrany w drzwiach i osłonach przeciwsłonecznych, jednak jest mało prawdopodobne, żeby w dającym się przewidzieć czasie Peugeot zamierzał produkować duże coupé w stylu modelu e-Legend. To wprawdzie tylko prognoza, ale niestety dość pewna.

Peugeot e-LegendFot. Wolfgang Groeger-Maier
Podwójne reflektory i delikatne, cienkie słupki dachowe z przodu to także nawiązanie do Coupé sprzed 50 lat

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA