Z ARCHIWUM AMIS: Przekroczyć rubikon - Wranglerem po Bieszczadach

Na wielkiej pętli. Kiedyś bez niego alianci nie wygraliby wojny. Dziś, następcą słynnego Willysa –  Jeepem Wranglerem Unlimited – ruszamy na podbój Bieszczad.

bieszczady Fot. Maciej Dudzik
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 208 500 PLN
Dostępne nadwozia: suv-3
SPRAWDŹ OFERTY

Duch Dzikiego Zachodu – choć zamiast konno, przekraczamy Rubikon cywilizacji Jeepem

Od początku podróży śledzą go zawistne spojrzenia. Jeep Wrangler Unlimited w wersji Rubicon to jeden z tych samochodów, które każdy mężczyzna chciałby mieć, choćby jedyną dżunglą do pokonania nim była ta nasza – asfaltowa. To wcale nie ryzykowne porównanie, bo Rubicon czuje się na naszych autostradach i drogach, pożal się Boże, szybkiego ruchu niepewnie i źle. Byle nierówność sprawia, że kołysze się na boki i czujemy się jak w kutrze patrolowym na wzburzonym morzu. Wszystko to przy prędkości 100 km/h; szybsza jazda staje się nieznośna wcale nie za sprawą szumu silnika, ba, jego wcale nie słychać. To toporny kształt monolitycznej skały albo średniowiecznego zamku powodują opór powietrza, dający przy 130 km/h poczucie lotu rakietą bez kabiny osłonowej. Ale takiego samochodu nie kupuje się dla prędkości. Kiedy już dojeżdżamy do Leska, bramy Bieszczad, zwalniamy, by rozkoszować się ostatnim dzikim kawałkiem Polski. Przejeżdżamy przez błękitny most na Sanie, wkraczając do innego świata – świata bez zgiełku i pośpiechu, idealnego miejsca dla wagabundów i wolnych ptaków. To najmniej zaludnione polskie ziemie, dziwnie zapomniane także przez turystów, choć daleko by szukać miejsc dających takie poczucie wolności i swobody jak bieszczadzkie połoniny z ich głębokimi jarami i morzami falujących traw.

REKLAMA
bieszczadyFot. Maciej Dudzik
MAJDAN. Bieszczadzka Kolejka Leśna mknie z prędkością 10 km/h
bieszczadyFot. Maciej Dudzik
BUKOWIEC. Drogą przez góry do Terki dojedziesz wolniej, ale z przygodami
bieszczadyFot. Maciej Dudzik
MICHNIOWIEC. Cerkiew pw. Narodzenia św. Jana Chrzciciela – mimo białych kopuł, trudna do znalezienia


Nie wszystko zobaczymy z samochodu, bo to także najsłabiej skomunikowany region kraju. Do wielu dawnych wsi w ogóle nie ma dróg, ciężko tam trafić nawet pieszo, a niekiedy trudno się zorientować, że na porośniętych zaroślami polanach stoją ruiny chat. Nasz Jeep mógłby wjechać wszędzie, gdyby nie to, że wiele leśnych dróżek i traktów wydzielonych jest z ruchu samochodowego – to teren Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Obieramy więc jako główną trasę Wielką Pętlę Bieszczadzką, ciągnącą się od Sanu w Lesku przez dolinę Hoczewki do Baligrodu, stamtąd podnóżem Łopiennika do Cisnej. W niedalekim Majdanie koniecznie trzeba przesiąść się do Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej, obecnie atrakcji turystycznej, w czasie koniunktury na drewno – ważnego szlaku gospodarczego. Wzruszająca podróż z prędkością 10 km/h przez zarośnięte tory i doliny rzek sprawia, że wracamy do Jeepa nie mając mu za złe rachitycznych prędkości. Ale coś za coś, bo kiedy uda się znaleźć dróżkę bez zakazu wjazdu, Rubicon pokazuje, na co go stać. Z cichym szumem silnika przejeżdża elegancko między konarami drzew, nie grzęźnie w błocie nawet w koleinach, których nie pokonałby niejeden traktor. Niestraszne mu stromizny i zjazdy w dół w grząskim gruncie, brodzi w kanionach rzek bez lęku, bo nawet kiedy zapomnicie o jego szerokim skręcie, nie znajdzie się kamień, który by go zatrzymał.

bieszczadyFot. Maciej Dudzik
WOREK BIESZCZADZKI. Stosownie do mody na grillowanie, dymarki bieszczadzkie pracują pełną parą

 

NASZ SZLAK

Trasa prowadząca Wielką Obwodnicą Bieszczadzką to najładniejszych 150 km drogi w Polsce, choć nie najlepszych. Uwaga! – prawie na całej trasie obowiązuje zakaz wyprzedzania.

bieszczadyauto motor i sport

 

DZIKA NATURA

Młody jeleń karpacki przerywa żerowanie pozując do zdjęcia; poniżej – na szczęście nie niebezpieczna żmija zygzakowata, a zwykły zaskroniec

bieszczadyFot. Maciej Dudzik


bieszczadyFot. Maciej Dudzik

 

REKLAMA

REKLAMA

bieszczadyFot. Maciej Dudzik
 


Dalej z Cisnej trasa biegnie z widokiem na Połoninę Wetlińską i Carycyńską do Ustrzyk Górnych, gdzie trudno dopatrzyć się śladów dawnych zabudowań, które padły pod ogniem podłożonym przez UPA w 1946 r. To serce Bieszczadzkiego Parku, stąd najlepiej ruszać w wysokie partie gór i wracać wieczorem do kilku uroczych knajpek na odpoczynek (i nie tylko). Ale my ruszamy na południe, w kierunku Wołosatego i przełęczy Beskid, wciąż zamkniętego dla ruchu samochodowego przejścia granicznego na ukraińskie Zakarpacie. Po wojnie tą przełęczą cała ludność Wołosatego uciekła z Polski i teraz patrzymy na ów szlak stojąc w cieniu bukowego lasku.
Wracamy do Ustrzyk Górnych i na bieszczadzką obwodnicę, ale za Pszelinami i przed Stuposianami odbijamy w kierunku urokliwie poprzecinanego strumieniami tzw. Worka Bieszczadzkiego. Kiedyś mieszkali tu głównie Bojkowie, po ich wysiedleniu pusto tu i cicho, gdzieniegdzie tylko stoją dymarki wypalające węgiel drzewny. W Mucznem, małej osadzie, był kiedyś ośrodek rządowy i luksusowy teren łowiecki. Do żubrów i jeleni strzelali tu zgodnie Piotr Jaroszewicz, Valery Giscard d’Estaing i Josip Broz Tito, dziś udaje nam się upolować ledwie herbatę w restauracji hotelowej.

bieszczadyFot. Maciej Dudzik
ZATWARNICA. Jechać dalej czy zaryzykować nocleg?
bieszczadyFot. Maciej Dudzik
MICHNIOWIEC. Nie ma już w Polsce takich domów


Z trasy obwodnicy zbaczamy jeszcze kilka razy szukając rozsianych wokół niej cerkwi. W nieistniejącej wsi Smolnik, na szczycie wzniesienia, spotykamy niegdysiejszą cerkiew pw. św. Michała Archanioła, dzisiaj katolicką świątynię. Piękna, trójdzielna budowla z kopułami z drewna nie poddaje się czasowi. W Michniowcu mamy spory kłopot ze znalezieniem cerkwi, do której powinien nas zaprowadzić szlak krzyży przydrożnych. Zagubiona gdzieś za linią zabudowy wsi błyszczy z bliska białymi kopułami. Stoi na terenie, który Związek Radziecki wymienił z Polską na Sokalszczyznę dopiero w 1951 r., podobnie jak kolejne miejscowości na trasie: Lutowiska, Czarną i Ustrzyki Dolne.
Powoli nasza bieszczadzka pętla się zamyka. Gdyby nie sztuczne Jezioro Solińskie, moglibyśmy nie przejmować się wytyczoną drogą, a przeciąć góry Jeepem w poprzek, wzdłuż, jakkolwiek. Trochę nas to kusi, dobrze więc, że to zabronione.

 

ŚWIĄTKI, ANIOŁY

Kapliczki, świątki, madonny, anioły na deskach, diabły na płocie, tajemnicze przedmioty to nieodłączne znaki Bieszczadów, najbardziej tajemniczej krainy Polski

bieszczadyFot. Maciej Dudzik


bieszczadyFot. Maciej Dudzik

 

bieszczadyFot. Maciej Dudzik
CISNA. Wypas owiec na połoninie

 

POLECANE NOCLEGI
- Baza hotelowa wysokiej ani nawet średniej kategorii nie istnieje, więc najlepiej szukać harcerskich stanic, schronisk młodzieżowych i kwater prywatnych.
- Hotel górski PTTK w Ustrzykach Górnych z dość długo czynnym barem (co ważne!). Warto spocząć w przyzwoitych pokojach hoteliku, z nadzieją na dobre śniadanie.

I JEDZENIE
- Drobnych knajpek i restauracji jest coraz więcej. Warto przystawać przy przydrożnych wędzarniach ryb, gdzie podają je, także z grilla, zawsze z chrzanem. To jeden z niewielu obszarów Polski, gdzie można zjeść pyszne potrawy z baraniny.
- W Starym Piecu w Hoczewie koło Leska urocza restauracja w piwnicach pensjonatu, z bogatym wyborem dań rybnych.

 

bieszczadyFot. Maciej Dudzik

 

Dane producenta JEEP WRANGLER UNLIMITED
Cena 150 500 zł
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika turbodiesel, R4, 2.8
Pojemność skokowa 2777 cm3
Moc maksymalna
przy obrotach
177 KM
3800/min
Maksymalny moment obrotowy
przy obrotach
410 Nm
2000 obr/min
Rodzaj napędu na tylne koła
Skrzynia biegów 5-biegowa przekładnia automatyczna
OSIĄGI
0–100 km/h b.d.
Prędkość maksymalna 180 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie 9,9 l/100 km
Emisja CO2
od 263 g/km
NADWOZIE
5-drzwiowy, 5-miejscowy samochód terenowy, długość x szerokość x wysokość 4751 x 1877 x 1800 mm, rozstaw osi 2947 mm, masa własna 2055 kg, dopuszczalne obciążenie 450 kg, pojemność bagażnika 1310 l.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA