REKLAMA

Avia - wielka firma o wielkiej historii Cz. 4

Czeska Avia jest marką niegdyś dobrze znaną w naszym kraju, w ostatnich latach jednak powoli zapominaną. Taka sytuacja wynika głównie ze zmian zachodzących w segmencie rynku obsługiwanym przez ten podmiot, czyli typowo dystrybucyjnych ciężarówek z lżejszych przedziałów kategorii masowej średniej. Niegdyś obecnych na nim było wielu dostawców, dzisiaj niemal w całości opanowali go znani zachodni potentaci.

Producent
Fot. Producent

W następnych dwóch latach zakłady Daewoo-Avia na szczęście nie przeżywały jeszcze problemów porównywalnych z kłopotami polskich filii niegdysiejszego koreańskiego giganta. W związku z tym w Brnie, na wystawie Autotec 2002, ich stoisko prezentowało się całkiem nieźle. Co ciekawe, stały na nim odmiany przeznaczone nie tylko na rynek Europy Kontynentalnej, ale i brytyjski. Z myślą o tym pierwszym przygotowano: D80N-4x4 (masa własna 3600 kg, dopuszczalna masa całkowita 7990 kg, 6-biegowa skrzynia ZF, skrzynia rozdzielcza Praga, 19,5-calowe ogumienie), D90L – nośnik kontenerów z systemem załadowczym (masa własna 3130 kg, dopuszczalna masa całkowita 9000 kg, 5-biegowa skrzynia ZF, 19,5-calowe ogumienie) oraz dwie D90K – podwozia o masie całkowitej 9000 kg. Piąta z kolei wystawowa Daewoo-Avia – D75L, przyszykowana do sprzedaży na Wyspach, miała oczywiście kierownicę po prawej stronie (masa własna 3080 kg, dopuszczalna masa całkowita 7490 kg). Do napędu dwóch pierwszych typów służył własny silnik spełniający normę Euro 3 – Avia D432.100 o pojemności 3,922 litra, mocy maksymalnej 100 kW i maksymalnym momencie obrotowym 580 Nm. Trzy pozostałe otrzymały silnik Cummins ISBe 150.30, także Euro 3 o pojemności 3,922 litra, ale mocy maksymalnej 110 kW i niższym – tylko 550 Nm – momencie obrotowym.

Niestety, wkrótce trapiona poważnymi kłopotami Daewoo, Avia trafiła w ręce innego właściciela – najpierw w 2005 roku kupił ją Odien, potem drugi pod względem wielkości produkcji wytwórca ciężarówek w Indiach – Ashok Leyland należący do Grupy Hinduja. W 2006 roku przejął on podmiot i następnie przekształcił go w Avia Ashok Leyland Motors oraz konsekwentnie rozwijał najnowszą serię aut, odziedziczoną jeszcze – w pozytywnym spadku – po Daewoo. Tym samym wejście Hindusów w pewien sposób uspokoiło sytuację w Avii, dając w niej zatrudnionym wiarę, że tym razem uda się wreszcie nie tylko wzmocnić pozycję na rodzimym rynku, ale i znacząco zwiększyć eksport. Dodatkowa nadzieja wynikała z faktu, iż Hindusi początkowo traktowali swoją czeską filię jako przyczółek – bazę produkcyjną w Europie, będącą istotnym elementem w realizacji ogólnoświatowej strategii internacjonalizacji – ekspansji.

REKLAMA

Na nieszczęście dla Avii z tych wielkich pierwotnych planów nic ostatecznie nie wyszło. Produkcja oscylowała na poziomie około 1000 sztuk rocznie, eksport był minimalny, a wstępne plany Hindusów odnośnie do dalszej ekspansji w Europie uległy zmianie. Do tego nadchodziła norma czystości spalin Euro 6, co wiązało się z koniecznością poniesienia kolejnych stosownych nakładów. W takiej sytuacji azjatyccy właściciele, wobec braku nadziei na dalszą poprawę sytuacji, zaczęli wygaszać wytwarzanie i ostatecznie zamknęli fabrykę.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA