REKLAMA

Badania nad ogniwami paliwowymi do zastosowań mobilnych rozpoczęły się 30 lat temu Cz.1

Wstępny schemat szybko przerodził się w trudny i zarazem szybki projekt opracowania nowego układu napędowego. Projekt ten ruszył w lutym 1991 roku. W 1994 roku Mercedes-Benz zaprezentował pierwszy na świecie pojazd z ogniwami paliwowymi - NECAR, czyli „nowy samochód elektryczny”.

Mercedes Ogniwa Producent

Oprócz ciężarówek i autobusów napędzanych wyłącznie akumulatorami, pojazdy użytkowe Daimler Truck AG jako źródło energii będą również wykorzystywać ogniwa paliwowe: takie ciężarówki wejdą do produkcji seryjnej w drugiej połowie tego dziesięciolecia, a testy u klientów zaplanowano na 2023 roku. Poza tym zbliżają się testy w rzeczywistych warunkach u klientów autobusów miejskich, w których tzw. pokładowa elektrownia wytwarza energię elektryczną z wodoru.

REKLAMA

Daimler – Mercedes może pochwalić się dużym doświadczeniem z tą technologią - badania nad ogniwami paliwowymi rozpoczęły się 30 lat temu. 25 lutego 1991 roku, na podstawie propozycji projektu złożonej przez Dornier GmbH z Friedrichshafen, wówczas członka Grupy, zaczęto opracowywanie jednostki ogniwa paliwowego do zasilania pojazdu elektrycznego. To była era „Integrated Technology Group” - tzn. pod wspólnym parasolem koncernu Daimler-Benz AG doszło do zjednoczenia kilku firm z różnych branż. Dziedziny takie jak elektronika cyfrowa i komputerowa oraz loty kosmiczne wzbogaciły zasoby wiedzy Grupy, z której skorzystała też tradycyjna sfera technologii motoryzacyjnej. Dornier opracowywał systemy do załogowych lotów kosmicznych, w tym ogniwo paliwowe AFC (alkaliczne ogniwo paliwowe), przeznaczone do dostarczania energii. W latach 80. ubiegłego wieku pojawiła się nowa technologia ogniw paliwowych: ogniwo paliwowe z membraną do wymiany protonów (PEMFC). System ten pracuje w stosunkowo niskich temperaturach od 60 do 120 stopni Celsjusza, co sprawia, że można go wprowadzić w samochodach elektrycznych jako konwerter energii do wytwarzania energii elektrycznej z wodoru. Dokładnie to zaproponowali specjaliści z grupy. Jednak początkowo pomysł został odrzucony - najwyraźniej czas na ten ruch jeszcze wtedy nie nadszedł. Niemniej w 1991 roku projekt zyskał na sile, gdy niewiele wcześniej kierownictwo działu badań Daimler-Benz przejął prof. Hartmut Weule. W rezultacie zaakceptował projekt planu opracowania zespołu napędowego z ogniwami paliwowymi, przeznaczonego do pojazdu elektrycznego.

Tylko dwa lata na opracowanie pierwszego modelu demonstracyjnego

To było zielone światło, na które czekali inżynierowie. W ciągu zaledwie kilku tygodni przygotowali dobrze zdefiniowaną koncepcję modułu napędowego i przedstawili ją Weule. W listopadzie 1991 roku zatwierdzono budowę modelu demonstracyjnego i zapewniono finansowanie – fundusze na dwa lata. Wbrew pozorom nie trwało to długo jak na rozwój technologii, która do tego czasu nigdy nie istniała w takim kształcie. Niemniej cel mobilności bezemisyjnej był kuszący: prąd elektryczny silnika napędowego był generowany przez elektrochemiczną konwersję wodoru, a jedynym produktem ubocznym tego procesu była woda. Reszta tej historii rozwojowej to już historia, a faza szybkiego rozwoju zakończyła się sukcesem. W dniu 13 kwietnia 1994 roku firma zaprezentowała publicznie NECAR – „nowy samochód elektryczny”. W tym czasie ten innowacyjny pojazd przejechał już kilka tysięcy kilometrów - jeździł po drogach od grudnia 1993 roku i przez cały ten czas poruszał się bezproblemowo. To był kolejny kamień milowy w innowacyjnej historii Mercedes-Benz.

Powstały van Mercedes-Benz MB 100 stał się mobilnym laboratorium technologii przyszłości. Nie dlatego, że w tamtym czasie głównym celem były zastosowania tej technologii w pojazdach użytkowych, ale dlatego, że moduł napędowy ważył około 800 kilogramów i nadal wymagał dużo miejsca – zajmował bowiem prawie całą przestrzeń ładunkową. Mimo tego pojazd spełnił swoją misję i wykazał, że napędy z ogniwami paliwowymi rzeczywiście nadają się do wdrożenia w pojazdach drogowych. Na jednym zbiorniku wodoru NECAR pokonywał około 130 kilometrów, a jego maksymalna prędkość wynosiła 90 km/h. Moc silnika elektrycznego równa się 30 kW/41 KM.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA