[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Broshuis ma duże zamówienie na swoje zmilitaryzowane naczepy ze strony amerykańskich i duńskich sił zbrojnych

W ostatnim okresie rodzinna holenderska firma Broshuis uzyskała dwa bardzo duże zamówienia na opracowanie, produkcję i dostawę najnowszych wieloosiowych zmilitaryzowanych naczep niskopodłogowych do przerzutu wielotonowej techniki bojowej. W obu przypadkach występuje ona jako podwykonawca wraz z wytwórcami ciężkich ciągników siodłowo-balastowych, będącymi głównymi stronami umów z zamawiającymi.

Pierwszy duży kontrakt dotyczy Danii, a oficjalna informacja o nim ukazała się w dniu 4 kwietnia. Głównym wykonawcą tego projektu jest Scania, która udzieliła zamówienia Broshuis. Tym bardziej, że partnerstwo pomiędzy Scania i Broshuis odniosło sukces przy realizacji analogicznych przedsięwzięć w przeszłości. Armia duńska wybrała Broshuis za jakość i nową niezależnie zawieszoną oś obrotową – tzw. oś wahadłową PL2. Otrzymały ją naczepy niskopodwoziowe, klasy plus 70, przygotowane do przewozu w warunkach drogowych i terenowych bardzo ciężkiej techniki bojowej, w tym przede wszystkim czołgów o masie ponad 70000 kg, gdyż ich bazową ładowność określono na 80000 kg. Naczepy te mogą więc zabrać najcięższe współczesne i dopiero przygotowywane modernizowane czołgi, takie jak niemieckie Leopardy 2A7, brytyjskie Challengery czy kolejne klony amerykańskich Abramsów. W tym celu mają m.in. aż osiem linii osi, o nacisku nominalnym do 12000 kg na linię. Są to niezależnie zawieszone osie wahliwe systemu pendel (PL2). Osie te cechują się poprawionymi jakością i wytrzymałością, funkcją obrotu, bardzo dużym – powiększonym skokiem indywidualnym oraz ulepszonym systemem konserwacji. Ta najnowsza wersja osi wahliwej – wahadłowej w cywilnych modelach naczep została oficjalnie zaprezentowana we wrześniu ubiegłego roku w Hanowerze, na wystawie pojazdów użytkowych IAA 2018. Poza tym, ze względu na dążenie do poprawy manewrowości naczep, w tym redukcji promienia skrętu, osie są skręcane – z ośmiu linii trzy pierwsze w tym samym kierunku co koła przednie ciągnika, a cztery ostatnie przeciwbieżnie. Tylko środkowa – czwarta linia osi została pozbawiona funkcji skrętu. Do tego na łabędziej szyi zamontowano niezależny agregat z silnikiem wysokoprężnym, dla zasilania pokładowej hydrauliki.

Ogółem duńskie siły zbrojne wybrały cztery różne produkty – rodzaje niskopodwoziowych naczep Broshuis, w tym trzy z osiami systemu pendel – poza wariantem 8-osiowym są to odmiany: 2-osiowa, 3-osiowa oraz – jedyna bez systemu pendel – 8-osiowa kombinacja z przednim 3-osiowym wózkiem dolly i pięcioma osiami/liniami osi z tyłu.

REKLAMA

Drugi kluczowy kontrakt na sprzedaż 8-osiowych naczep niskopodwoziowych potwierdzono pod koniec maja, a oficjalna informacja o nim ukazała się dokładnie w dniu 29 maja. Tym razem kwestia dotyczy przekazania aż 170 egzemplarzy. W tym przypadku odbiorcą – stroną jest Dowództwo Służby czołgowo-samochodowej i uzbrojenia armii amerykańskiej – U.S. Army Tank-automotive and Armaments Command (TACOM). Wybrało ono Broshuis jako partnera na dostawę naczep do przerzutu ciężkiego sprzętu, tworzących tzw. transportery ciężkiego sprzętu (HET). Analogicznie jak w przypadku duńskim kwestia dotyczy niskopodwoziowych naczep PL2 z ośmioma liniami wahadłowych, niezależnie zawieszonych półosi pendel. Przy czym głównym wykonawcą, odpowiadającym za ciężkie ciągniki siodłowo-balastowe, jest tu Oshkosh Defense. Oprócz dostawy naczep umowa ta obejmuje obsługę i wsparcie techniczno-eksploacyjne na nadchodzące lata. Całkowita wartość tego zamówienia wynosi ponad 50 milionów EUR i należy do największych w Europie w dziedzinie wojskowych naczep do transportu ciężkiego. Dostawa nastąpi w najbliższych latach.

Warto tu wskazać, że po etapie przetargowym, w którym uczestniczyło kilku kandydatów, nastąpiło zamówienie na dostawę 3 prototypów, następnie przez okres 4 miesiący intensywnie testowanych przez stronę amerykańską. Ostatecznie Broshuis odniósł sukces w rozległych testach i wygrał kontrakt.

Rodzinny podmiot z miejscowości Kampen w ostatnich latach zainwestował znaczne środki w nowe zakłady produkcyjne, co oznacza, że te duże zamówienia mogą być w całości zrealizowane jego własnymi siłami – w pełni w oparciu o własne zaplecze, cechujące się wystarczającym potencjałem wytwórczym do ich sprawnej realizacji. I to pomimo, iż ilość zamówień komercyjnych także wzrosła o 25%, m.in. ze względu na dużą liczbę osi wahadłowych PL2 (2720!). W rezultacie obecnie Broshuis jest liderem na rynku naczep z osiami wahadłowymi.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij