REKLAMA

Ciężki ciągnik siodłowo-balastowy RMMV MAN TGS 40.540 6x6 Cz.1

Niemiecki koncern MAN ciężkie wojskowe ciągniki balastowe i siodłowo-balastowe oferuje od wielu lat. Od niespełna czterech dekad jego oferta w tej sferze obejmuje dwie zasadnicze grupy produktów.

Producent

Do pierwszej należą cywilne odmiany zmilitaryzowane, czyli cywilne o różnej głębokości – stopniu militaryzacji. Druga zawiera zaś wydania tzw. hybrydowe – cywilno-militarne, łączące zmodyfikowane terenowe dwu- i wieloosiowe podwozia z dostępnej w danym momencie gamy cywilnej klasy tonażowej ciężkiej (chronologicznie historycznie w kolejności F8, F90, F2000/F2000 Evolution, TG, TGS) oraz tzw. kanciastą kabinę modułową typu militarnego, wywodzącą się z wybitnie militarnej rodziny SX. Ponieważ jednak produkcję linii SX oficjalnie wygaszono (zawieszono) jakiś czas temu, obecnie tę kabinę dostają wyłącznie hybrydowe ciężarówki z rzędu HX/HX2, aktualnie oparte na podwoziach z pokolenia TG/TGS. W dodatku same podwozia z pokolenia TG/TGS w ramach dopasowania do rzędu HX/HX2 przechodzą dość poważne zmiany, przykładowo co do rodzaju zastosowanych wzmocnionych osi przednich czy przebudowanego i wzmocnionego układu kierowniczego. W takim układzie, ze względu z jednej strony na te zasadnicze odmienności konstrukcyjne pomiędzy oboma tymi seriami aut – tzn. hybrydową i cywilną zmilitaryzowaną, z drugiej na notowaną w danym momencie sytuację popytową – rynkową, zasadniczo liczba wersji standardowych pochodzących z obu tych kategorii wyrobów znacznie się różni. Tzn. w przypadku kategorii hybrydowej jest proponowanych niewiele – zaledwie kilka wydań bazowych – generalnie po jednym podstawowym podwoziu 2-, 3-, 4- i 5-osiowym oraz limitowana liczba ciągników siodłowych. Tymczasem w odniesieniu do cywilnej palety zmilitaryzowanej liczba takich wydań zalicza się do o wiele większych, wobec czego nawet nie występują tzw. typowe edycje. Każdy model cywilny da się bowiem zmilitaryzować – przy ograniczeniach natury technicznej i finansowej – w stopniu (zakresie) wymaganym przez jego nabywcę. W efekcie przykładowo od dawna w hybrydowym typoszeregu HX występuje wyłącznie jeden ciężki ciągnik siodłowo-balastowy. Wcześniej – m.in. w latach 90. i pierwszej dekadzie tego stulecia – był to wariant 3-osiowy, oparty na podwoziu ciężarówki ze starego typoszeregu F, z wyłącznie pojedynczym, balonowym ogumieniem i nawet 600-konnym silnikiem. Potem pewne rozwiązania z niego przejął 4-osiowy HX 45.660 8x8 BBS. Teraz zaś jest oferowany – wywodzący się z HX 45.660 8x8 BBS – także 4-osiowy, terenowy HX81 HET – HX 44.680 IAC 8x8, też z wyłącznie pojedynczym ogumieniem, ale z integralnie opancerzoną kabiną i 680-konnym silnikiem. Koncern proponuje go od dekady, a pierwszy jego prototyp – zgodnie z dostępnymi informacjami – zakłady w Wiedniu zbudowały w 2008 roku. Przy czym już pięć lat temu, podczas październikowej konferencji w Monachium, RMMV poinformował, że ponownie przedstawi ciągnik 3-osiowy, lecz – ze względu na postęp techniczny i zmiany generacji cywilnych – nie jak poprzednik oparty na podwoziu ciężarówki ze starego typoszeregu F, stopniowo wycofywanego od 2000 roku, ale nowszego TGS. Na tę chwilę nie wyszedł on jednak poza fazę koncepcyjną i w związku z tym nie został skomercjalizowany. Kompletnie odmiennie prezentuje się ta kwestia w odniesieniu do ciągników cywilnych, gdyż teoretycznie militaryzacji można poddać każdy 3- lub 4-osiowy ciężki ciągnik siodłowo-balastowy. Przy czym, ze względów prawnych, technologicznych i eksploatacyjnych, w zakresie konfiguracji 3-osiowych w warunkach europejskich za fundament konstrukcyjny ciężkiego wojskowego ciągnika siodłowo-balastowego może wyłącznie służyć egzemplarz z bliźniaczym ogumieniem na osiach tylnego napędowego tandemu, podczas gdy w zakresie doboru ogumienia dla konfiguracji 4-osiowych możliwe są dwa zasadnicze wyjścia – wyłącznie pojedyncze ogumienie dla otrzymania wysokiej mobilności taktycznej – dzielności terenowej, ale przy dopuszczalnej masie całkowitej limitowanej technicznie do 36000-38000 kg, lub bliźniacze ogumienie z tyłu, pozwalające na wzrost dopuszczalnej masy całkowitej do 48000 kg, lecz za cenę spadku dzielności terenowej – mobilności taktycznej do średniej. Jednocześnie, niezależnie od liczby i rodzaju opon samego ciągnika i w związku z tym jego dopuszczalnej masy całkowitej, dopuszczalna masa całkowita zestawu może wynosić – w zależności od potrzeb konkretnego odbiorcy i przewidywanych warunków eksploatacji – od 120000 do nawet 250000 kg.

REKLAMA

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA