[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
5.0

Ciężkie terenowe podwozia w układzie napędowym 10x10 Cz. 4

Sisu

W klasie wojskowych terenowych podwozi 5-osiowych z napędem na wszystkie osie mała niszowa fińska firma Sisu proponuje typ E15T 10x10.

Sisu 10X10 Fot. Producent

Pochodzi on z rodziny ciężarówek hybrydowych ETP, nie zmilitaryzowanych odmian cywilnych, jak ma to miejsce w przypadku innej linii Sisu – HMTV. Opracowano go też z uwzględnieniem wymagań stawianych przez armie po analizie intensywności i rodzaju ostatnich konfliktów, najczęściej przybierających wymiar wojen asymetrycznych (partyzanckich). Dlatego w budowie, oprócz tradycyjnego dążenia do zagwarantowania dużych wytrzymałości, odporności, łatwości obsługi oraz znacznej mobilności taktycznej, wiele miejsca poświęcono zapewnieniu wysokiego stopnia ochrony balistycznej i przeciwminowej oraz podniesieniu mobilności strategicznej.

Pierwszym oficjalnie ujawnionym przedstawicielem ETP jest pokazany w 2006 roku na zbrojeniowych targach Eurosatory w Paryżu największy model wchodzący w skład tej serii, czyli właśnie E15T. To potężne, 5-osiowe podwozie w układzie napędowym 10x10 cechuje się znacznymi wymiarami i masami. Masa własna wynosi 16400 kg, a dopuszczalna całkowita 60000 kg, przy obciążeniach osi 2x9000+3x14000 kg!!! Niemniej, dla zachowania wysokiej mobilności taktycznej – łatwości pokonywania przeszkód terenowych – producent nie zaleca zabierać więcej, niż 25000-30000 kg ładunku. Niemal 45-tonowy ładunek jest bowiem jedynie dozwolony – i to w ograniczonym zakresie – podczas poruszania się po drogach utwardzonych.

Tym pokaźnym masom i wymiarom odpowiada kompletacja układu napędowego. Silnik o symbolu C15 pochodzi z amerykańskiego koncernu Caterpillar i osiąga maksymalnie 550 KM przy 1900 obr/min oraz 2508 Nm w zakresie 1200-1500 obr/min. Współpracują z nim 7-biegowa, automatyczna skrzynia przekładniowa Allison oraz 2-biegowa skrzynia rozdzielcza. Wszystkie osie stanowią własny wyrób Sisu – Sisu Axles, są napędzane w sposób stały, wzmocnione i specjalnego typu oraz otrzymały blokady mechanizmów różnicowych, uzupełnione przez blokady międzymostowe. Oprócz tego, dla polepszenia manewrowości – zmniejszenia promienia skrętu – koła osi ostatniej – piątej są sterowane przeciwbieżnie w stosunku do przednich kół kierowanych. Ogumienie jest wyłącznie pojedyncze, z bieżnikiem o terenowej rzeźbie.

REKLAMA

REKLAMA

Ramę podwozia, bardzo wytrzymałą na skręcanie i zginanie, typu drabinowego, wzmocniono, przygotowując ją do znacznych obciążeń. W dodatku budowę całego podwozia zoptymalizowano pod kątem zwiększenia stopnia ochrony przeciwminowej. W zawieszeniu postawiono na elementy mechaniczne, stosując resory piórowe uzupełnione przez amortyzatory teleskopowe. Szkoda jednak, że wzorem Tatry i jej serii T815-7, nie zdecydowano się na zawieszenie powietrzne. Przy czym kwestia nie dotyczy jedynie wzrostu komfortu jazdy, lecz możliwość zmiany wysokości samochodu podczas przerzutu koleją lub samolotami. Co więcej, uwzględniając obecne wymagania stawiane taborowi tej klasy, Finowie postawili na kabinę krótką, dzienną, dwuosobową, obniżoną, mocno wysuniętą do przodu, opancerzoną, o dość ciekawych kształtach. Wysunięcie do przodu i obniżenie miało na celu zmniejszenie wysokości transportowej auta. Opancerzenie wynika zaś z wyzwań stawianych przez współczesne pole walki. Dlatego kabinę w standardzie zrobiono z blachy pancernej i szkła pancernego, nadając jej także odpowiednie kształty, zwiększające ochronę balistyczną i przeciwminową oraz ułatwiające odkażanie. Ściany boczne są więc płaskie. Górna część przodu, mieszcząca dwie oddalone od siebie o kilkanaście centymetrów szyby pancerne relatywnie pokaźnych rozmiarów, została dość mocno cofnięta. Do tyłu, ale nie już w takim stopniu, przesunięto też dolną partię przodu. Ponadto przód ma kształt lekkiego ostrza, gdyż poszczególne partie u góry i na dole cofają się mocniej bo bokach niż w części środkowej. W kwestii ochrony przeciwminowej, oprócz stosownie ukształtowanej i wykonanej z odpowiednich materiałów podłogi kabiny, pomocne okazują się jeszcze oddalenie osi przedniej oraz taka budowa nadkoli, by energia wybuchu uległa jak największemu rozproszeniu. W oficjalnych materiałach Finowie nie podają danych co do gwarantowanego stopnia ochrony. Można przypuszczać, że wynosi on dwa dla ochrony balistycznej i przeciwminowej, ewentualnie dwa dla balistycznej i jeden dla przeciwminowej. Do tego kabina wyróżnia się licznymi, otaczającymi ją uchwytami, pałąkami i drabinkami. Są one konieczne, by wyczyścić szyby, w tym głównie przednią, założyć – jeśli taki będzie proponowany – dodatkowy pancerz modułowy, wejść na część ładunkową oraz dokonywać przeglądów silnika i osprzętu. Silnik mianowicie wraz choćby ze zlokalizowaną po lewej stronie chłodnicą umieszczono właśnie za kabiną, dla m.in. ograniczenia przedostawania się zanieczyszczeń, ułatwienia obsługi i zwiększenia możliwości brodzenia w zamulonych zbiornikach.

Prezentowany na Eurosatory E15T służył w roli nośnika 26-metrowego, składanego mostu towarzyszącego MLC70 Leguan niemieckiego koncernu Krauss-Maffei Wegmann. Takie zestawienie nie było przypadkowe, ponieważ 9 takich aut wraz tym z mostami zamówiły Siły Zbrojne Finlandii. Dostawy seryjnych sztuk odbyły się w latach 2007-2009. Egzemplarz targowy był pierwszym z tej partii. Poza mostem towarzyszącym 5-osiowe Sisu może przewozić inne specjalistyczne nadwozia o militarnym charakterze, jak systemy radarowe czy uzbrojenia. Dzięki niskiemu posadowieniu obniżonej kabiny ostrzał z tych ostatnich da się prowadzić nawet przy małym kącie pochylenia luf lub prowadnic.

Ze względu na swoje masy i wymiary E15T nie nadaje się do transportu w ładowni najbardziej popularnego w NATO samolotu, czyli C130.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij