REKLAMA

Droga do nowego ciężkiego ciągnika siodłowo-balastowego Tatry Cz. 1

Czeska Tatra sprzęt transportowy do przerzutu ciężkich, wielotonowych ładunków oferuje od dziesięcioleci. Dysponuje więc w tym zakresie niezbędnymi wiedzą, kompetencjami i doświadczeniem, a proponowane pojazdy są konstrukcjami dopracowywanymi. Do tego wyróżniają się nietypową budową, od blisko 100 lat będącą zresztą jedną z wizytówek przedsiębiorstwa w tym obszarze – centralną rurą nośną zamiast tradycyjnej ramy podwozia typu drabinowego i półosiami wahliwymi w niezależnym zawieszeniu zamiast osi sztywnych.

Producent
Fot. Producent

W okresie od końca drugiej wojny światowej do czasu przemian z lat 1989-1990 fabryka dostarczała cywilne ciężkie ciągniki balastowe, w kolejności z trzech serii – T141, T813 oraz T815. W tzw. obozie socjalistycznym uważano je za najlepsze środki transportu dostępne w tej kategorii aut, z całą pewnością zdecydowanie lepsze i nowocześniejsze niż, będące ich pewnymi odpowiednikami, radzieckie Krazy 255B 6x6. W efekcie oprócz sektora cywilnego trafiały też one do sił zbrojnych, w tym oczywiście tych tworzących Układ Warszawski. Tu ich największym użytkownikiem, poza rodzimym, było wojsko NRD – Narodowa Ludowa Armia NRD – NVA. NVA nabyła praktycznie wszystkie proponowane przez podmiot dostępne wersje ciężkich ciągników balastowych: z rodziny T141 jedyny istniejący typ T141 6x6, z rodziny T813 oba istniejące typy – 3- osiowy 6x6 i 4-osiowy 8x8 (Kolos) i podobnie z rodziny T815 odmiany 3- i 4-osiową (3-osiowe T815 6x6 były przez NVA zakupywane jeszcze w roli m.in. ciężkich ciągników logistycznych i artyleryjskich). Co więcej, armia byłej NRD przez kilka dekad weszła w posiadanie relatywnie dużej liczby największych i najcięższych Tatr. Do 1990 roku z samej rodziny T813 przejęła łącznie 647 sztuk bazowych podwozi z różnymi zabudowami, 240 sztuk wersji określanych jako specjalne oraz 82 sztuki (66+16) nośników specjalistycznych nadwozi. W przypadku nowszego typoszeregu T815 jako ciężkie ciągniki balastowe do NVA trafiły zaś dwa 4-osiowe warianty: T815VT 8x8.1RZM oraz T815VVN 8x8.1. Ten pierwszy mógł ciągnąć przyczepy o ładowności do 50000 kg i masie do 16000 kg oraz miał dopuszczalną masę całkowitą 28000 kg (11200 kg masa własna i 12000 kg masa balastu) i długą, dwudrzwiową kabinę. Natomiast ten drugi przygotowano do ciągnięcia przyczep o ładowności do 70000 kg i masie własnej do 15000 kg, z kolei jego dopuszczalna masa całkowita wynosiła 25700 kg, przy masie własnej w kompletacji z wydłużoną, załogową, czterodrzwiową kabiną 15700 kg i masie balastu 10000 kg. Oba te samochody napędzał potężny własny silnik Tatry – 19-litrowy, 12-cylindrowy, widlasty – V12, o mocy maksymalnej 265 kW/355 KM przy 2200 obr/min i maksymalnym momencie obrotowym 132 kgm (1280-1300 Nm) w zakresie od 1200 do 1600 obr/min. Ogółem oficjalnie w latach 1985-1990 NVA wprowadziła na stan 71 egzemplarzy ciężkich ciągników balastowych z linii T815.

REKLAMA

Także Ludowe Wojsko Polskie – LWP eksploatowało ciężkie ciągniki balastowe Tatry. Przy czym nasz kraj na podstawie umów międzyrządowych w zakładach w Koprzywnicy odbierał tylko wykonania 3-osiowe z wszystkich dostępnych serii – T141, T813 i T815. W dodatku do sił zbrojnych przekazano jedynie przedstawicieli tej ostatniej. Ciężarówki te występowały w wydaniu z wydłużoną, załogową kabiną i dość nietypowym układem osi 2+1 (dwie pierwsze osie kierowane), a sprzęgano je z krajowymi niskopodłogowymi przyczepami najazdowymi PN601, pochodzącymi z ówczesnego Zrembu Wrocław. Ponadto LWP wyposażono zaledwie w 38 sztuk tych pojazdów, co nie tylko dalece nie zaspokajało potężnych ówcześnie potrzeb w tym zakresie, ale i – niestety – zdecydowanie odbiegało na minus od stanu posiadania armii czechosłowackiej i wschodnioniemieckiej. Oficjalnie stały za tym powody finansowe, uzupełnione przez fakt, że w planach ofensywnych Układu obie te armie zajmowały pozycję bardziej strategiczną niż nasza.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA