REKLAMA

Dzięki ciężarówkom Scania Van Dijk Logistics odniósł sukces w sferze wdrażania bio-LNG Cz.2

Od zeszłego roku Van Dijk Logistics z Venray jeździ dwoma ciągnikami Scania G410 na bio-LNG. Ponieważ opinie o nich były pozytywne, na początku tego roku zaczął używać trzech następnych Scanii na LNG. Kolejnych pięć powinno zaś wzmocnić stan posiadania jesienią. Dzięki temu w ciągu dwóch lat prawie cała holenderska flota podmiotu oprze się na samochodach Scania LNG, gdyż postawiony tu cel brzmi: zerowa emisja CO2 przez całą flotę.

W związku z faktem, że Van Dijk we współpracy z Pacton inaczej umieszcza osie pod swoim podwoziem, chce, aby też miały funkcję skrętu. „Zdecydowaliśmy się na układ sterowania w kształcie litery X, różniący się od bardziej popularnego układu sterowania ostatniej osi. Dzięki sterowaniu X przednia i tylna oś obracają się względem siebie, a naczepa podąża znacznie bardziej bez skręcania”. Pierwsze dwie Scanie bio-LNG firmy Van Dijk to w rzeczywistości jedno duże żywe laboratorium. Van Dijk przyznaje „Przeprowadzamy testy i wiele się z nich nauczyliśmy. Po pierwsze, mając odpowiedni sprzęt, można obniżyć próg opłacalności LNG znacznie bardziej, niż myśleliśmy do tej pory. Dla mnie to teraz 95 000 kilometrów. Optymalizacja prawidłowej długości kabiny w połączeniu z dziewięciotonową osią przednią zapewnia, że mogę jechać 50-tonowym zestawem z jedną osią mniej. Robimy to często, gdyż pozostajemy największym przewoźnikiem płytek w Holandii”. Początkowo Van Dijk zdecydował się na osie skrętne X, ponieważ uważał, że 410 KM to nie za dużo dla 50 ton. „Obawiałem się większego zużycia paliwa, bo mocno załadowana naczepa z szeroko rozstawionymi osiami bardziej skręca. Chciałbym trochę więcej koni mechanicznych. Ale kabina Scania G tak optymalnie pasuje do naszej koncepcji, że zdecydowaliśmy się na Scanię. Ponadto dealer Scanii słusznie zwrócił uwagę na wysoki moment obrotowy 410-konnego silnika LNG. Po roku widzę, że mój pomysł sprawdza się także w praktyce: pomimo 50 ton jazda Scanią jest bardzo wydajna. A ze względu na osie skrętne opony jako nowe pozostają powyżej oczekiwań. Więc jeżdżę ciągle i z o 25 procent większym obciążeniem, ekonomicznie i mam o jedną oś mniej; a tym samym mniejsze zużycie i obsługę. Ponadto kierowcy są bardzo zadowoleni z ciężarówek”. Wyniki testu na Bio-LNG w połączeniu ze zoptymalizowaną konfiguracją są tak dobre, że Van Dijk zaczął używać jeszcze trzech ciągników LNG skonfigurowanych według tej samej koncepcji. „Te ciężarówki nie są już dotowane, ale nadal gwarantują dobre uzasadnienie biznesowe. A potem nawet nie korzystam z Maut ani tankowania w Belgii”. Poprzez konwersję w stosunkowo krótkim czasie prawie całej swojej floty z oleju napędowego na bio-LNG, Van Dijk można słusznie nazwać liderem. „Muszę szczerze powiedzieć, że ja również czerpię z tego niezbędną satysfakcję. Mamy ambitne cele ekologiczne i są one dużo bliższe”.

REKLAMA

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA