[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ

ECT - Environmental Concept Truck Cz.2

Jednocześnie, mając tak dużą swobodę w kształtowaniu wyglądu i po części kompletacji przyszłego demonstratora nadano mu – oceniając nawet zagadnienie z dzisiejszej perspektywy – wybitnie ponadczasowe kształty.

Jednocześnie, mając tak dużą swobodę w kształtowaniu wyglądu i po części kompletacji przyszłego demonstratora nadano mu – oceniając nawet zagadnienie z dzisiejszej perspektywy – wybitnie ponadczasowe kształty. Przy tym, chociaż oczywiście w klasycznym ruchu miejskim aerodynamika odgrywa drugorzędne znaczenie, lecz twórcy skupili się na zapewnienie jak najniższego współczynnika oporu aerodynamicznego. W efekcie na ścianie czołowej dolna partia – zawierająca pośrodku atrapę wlotu powietrza w kształcie odwróconego trapezu i po bokach po dwa reflektory – została w formie wybrzuszenia mocno wyciągnięta do przodu, jednolita szyba przednia, uzupełniona przez zawierający wycieraczki szeroki pas podszybia kontrastowego koloru czarnego, wyróżnia się dużą powierzchnią, wyobleniem i pochyleniem do tyłu, linia dachu wznosi się patrząc od przodu do tyłu, a automatycznie otwierane drzwi – wyoblone – wybrzuszone u dołu zawierają znacznych rozmiarów szybę, z mocno wznoszącą się górną krawędzią. Do tego bryłę pozbawiono praktycznie jakichkolwiek zbędnych przetłoczeń i zagłębień oraz zastosowano aerodynamiczne nakładki na koła i pełne spoilery boczne, gdyż kompletnie zabudowano nimi partię między osiami i na tylnym zwisie. Ogólnie pojazd wygląda jakby był niemal jednobryłowy, ponieważ kabina dość płynnie łączy się z furgonem ładunkowym. Konstrukcyjnie zaś wprowadzono aluminiowe panele nadwozia, regulowane zawieszenie, tylne koła sterowe i inne zaawansowane rozwiązania techniczne. Dopuszczalna masa całkowita tego pojazdu wynosiła 15000 kg, a pojemność przestrzeni ładunkowej – zabudowy furgonowej zintegrowanej z kabiną 34m3. Napędzana była oczywiście tylko oś tylna – formuła układu napędowego 4x2.

REKLAMA

Generalnie więc eksperymentalna ciężarówka Volvo ECT została zaprojektowana w celu pokazania możliwych sposobów rozwoju samochodów przyszłości. Ponadto, aby uzyskać kombinację zarówno zerowej emisji w wrażliwych środowiskach, jak i możliwości jazdy, wybrano hybrydowy układ napędowy – dokładnie układ równoległy, opracowany wspólnie przez Volvo Aero Turbines oraz ABB Hybrid Systems w Szwecji. Niemniej wybór nie dotyczył tu kombinacji silnika wysokoprężnego z silnikiem elektrycznym, ale turbiny gazowej w połączeniu z silnikiem elektrycznym. W przeciwieństwie bowiem do dzisiejszych hybrydowych ciężarówek, ECT zawierał napędzaną etanolem, montowaną w połowie podwozia turbinę gazową z Volvo Aero Turbine Division, zintegrowaną z szybkim generatorem wytwarzającym prąd elektryczny – komponenty te tworzyły tzw. moduł HSG - turbina + generator. Powyższe miało na celu zminimalizowanie masy i rozmiarów układu napędowego. Tym samym dla zmniejszenia masy tego układu i wykorzystania dowolnego paliwa wybrano turbinę gazową (opracowaną w ramach organizacji Volvo) w połączeniu z silnikiem elektrycznym. W Volvo ECT zainstalowano zatem hybrydową elektrownię, składającą się z turbiny gazowej, generatora i silnika elektrycznego o mocy stałej 94 kW, mocy maksymalnej 142 kW oraz maksymalnym momencie obrotowym aż 2850 Nm. Prąd elektryczny był następnie przechowywany w akumulatorach niklowo-wodorkowych lub dostarczany bezpośrednio do silnika elektrycznego, zamontowanego w tylnej osi i napędzającego tę oś bez potrzeby stosowania skrzyni biegów. Silnik elektryczny zapewniał także ładowanie akumulatora podczas hamowania oraz, ze względu na doskonałą charakterystykę momentu obrotowego, okazywał się bardzo prosty (= efektywny) do napędu kół. W rezultacie, w zależności od warunków jazdy, auto mogło być napędzane energią elektryczną przechowywaną w akumulatorach niklowo-metalowo-wodorkowych lub energią wytwarzaną przez generator. Zasięg w tzw. trybie zeroemisyjnym – przy zerowej emisji substancji szkodliwych wskutek poruszania się wyłącznie przy pomocy silnika elektrycznego – określono na od 15 do 18 mil – do około 25 km. Natomiast poza centrami miast – strefami zeroemisyjnymi za podstawowe źródło napędu służyła turbina gazowa, zasilająca bezpośrednio elektryczny zespół napędowy i ładująca moduł akumulatorów. Turbina ta poruszała się z prędkością obrotową (prędkość obrotowa turbiny) pomiędzy 50000 a 70000 obr/min, co odpowiadało mocy generatora pomiędzy 30 a 110 kW. Niemniej wydajność tej turbiny przy pełnym obciążeniu określono na zaledwie 32%, czyli znacznie poniżej poziomu notowanego wówczas przez nowoczesne jednostki wysokoprężne spełniające normę czystości spalin Euro 2, w przypadku których wydajność dochodziła do 42-46%.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij