REKLAMA

Elektryczne Vivaro to dobry wybór dla dostaw towarów „Ostatniej mili” Cz.1

Ostatni odcinek dostawy towaru do odbiorcy jest tym najbardziej kosztownym i czasochłonnym za sprawą takich czynników, jak spore natężenie ruchu w centrach miast oraz ograniczona ilość miejsc do parkowania, w tym płatnych.

Opel e Vivaro Bartosz Wojtowski

Poruszanie się Oplem e Vivaro w takich realiach miało jednak swoje plusy. Niczym pojazd uprzywilejowany e Vivaro przemierzało w naszym teście kolejne kilometry korzystając z buspasów. Jest to spore udogodnienie, które dawało przewagę czasową nad samochodami z silnikami spalinowymi. Nie było też problemów z zaparkowaniem lekkiego samochodu dostawczego na wyznaczonych miejscach dla samochodów elektrycznych zwolnionych z opłat. Zanim jednak samochód trafił do miasta Wrocławia przebył długą drogę w bardzo niskich temperaturach przy dużej wilgotności powietrza i z włączonymi światłami. Jazdę odbyłem w trybie Eco przy którym pojawiał się komunikat o „obniżonym komforcie termicznym”; faktycznie przez nawiewy powietrza do kabiny dostawało się zimne powietrze. W trasie bardzo szybko e Vivaro rozpędzało się do swojej prędkości maksymalnej równej 130km/h. ale jazda z taka prędkością powodowała ograniczenie zasięgu do 150 kilometrów. Trasę z Warszawy przez Łódź do Wrocławia e Vivaro pokonało na dwóch ładowaniach: samochód otrzymaliśmy naładowany do pełna. Kolejne ładowanie wypadło w Łodzi gdzie „szybką” ładowarką doładowałem akumulator samochodu w niespełna 1:37:57 godziny. Samochód został doładowany energią elektryczną o wartości 55,2 kWh za 130,97 zł. Po dotarciu do miasta Wrocławia zostało tylko 10 kilometrów zasięgu. Opel e Vivaro został od razu zaprojektowany z myślą o adaptacji miejsca pod podłogą na akumulatory. Ta wersja e Vivaro wyposażona była w akumulator który mógł zmagazynować 75 kWh energii. e Vivaro swoją budowę dzieli z samochodami koncernu PSA Citroenem Space Tourerem, Peugeotem Travellerem/Expert i Toyotą Proace.

REKLAMA

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA