REKLAMA

Elektryczne Vivaro to dobry wybór dla dostaw towarów „Ostatniej mili” Cz.2

Ostatni odcinek dostawy towaru do odbiorcy jest tym najbardziej kosztownym i czasochłonnym za sprawą takich czynników, jak spore natężenie ruchu w centrach miast oraz ograniczona ilość miejsc do parkowania, w tym płatnych.

Opel e Vivaro Bartosz Wojtowski

Samochód z zewnątrz niewiele różni się od wersji z silnikiem diesla. Z tyłu na drzwiach zdradza go napis e Vivaro; w lewym przednim błotniku ma gniazdo elektryczne do ładowania. We wnętrzu w miejscu dźwigni zmiany biegów jest selektor wyboru trybu pracy; inne są też zegary. Przekręcam kluczyk w stacyjce, samochód daje sygnałem dźwiękowym znać, że jest uruchomiony - widać to też na wskaźnikach. Jeszcze zmiana trybu jazdy na selektorze w położenie D i samochód bezszelestnie rusza. Dookoła nie zmącona niczym cisza, nawet nie słychać szumu toczących się opon; a to oznacza, że samochód jest dobrze wygłuszony. Silnik ma moc 100 kW (136 KM) i od samego startu dysponuje 260 Nm momentu obrotowego. Już po chwili zmieniam tryb pracy z Eco na Power i faktycznie jest więcej mocy i chwilowy problem z trakcją, ale przecież jest zima i samochód w bardzo dynamiczny sposób nabiera prędkości (przyśpieszenie do 100 km/h 13,3 s). Po chwili postanawiam przestawić napęd w tryb B   rekuperacji   zatrzymuje się i szukam na selektorze położenia P. Po lewej stronie selektora wypisane są niewielkie literki możliwych położeń P,R,N,D,B i okazuje się, że P i B to niewielkie przyciski. Ruszam i ponownie przestawiam samochód w tryb Eco i uruchamiam tryb rekuperatora za pomocą literki B.

Po chwili zaczynam „czuć” samochód - wiem kiedy nogę zdjąć z pedału przyśpieszenia tak, aby zatrzymać się przed samochodem poprzedzającym nie używając pedału hamulca tylko wyhamowując auto podczas rekuperacji czyli podczas ładowania akumulatora, a to odwdzięcza się dużym zasięgiem prawie 290 kilometrowym. Przepływy energii można obserwować na zestawie multimedialnym w który pojazd jest wyposażony. Możemy także korzystać z dobrodziejstw aplikacji z telefonów za pomocą apple car i android auto. Auto ma mało precyzyjny układ kierowniczy, a zawieszenie lepiej wybiera nierówności wzdłużne niż poprzeczne. Kolejny próg zwalniający obnaża słabość użytych tanich plastików, które zaczynają trzeszczeć. Nie da się ukryć, że samochód jest ciężki i to podczas prowadzenia czuć, ale różnice w ładowności między odmianą elektryczną, a z silnikiem diesla są niewielkie (od 925 do 1163 kg w opisywanym aucie i 953-1424 kg ładowności w spalinowym odpowiedniku).
Opel e Vivaro to bardzo dobry samochód elektryczny, ale na drogach Polskich miast nie zagości ich wiele ze względów czysto ekonomicznych. Wysoka cena zakupu 167 840 zł netto, brak odpowiednio atrakcyjnych dopłat, spore koszty energii pozyskiwanej z szybkich ładowarek, brak rynku wtórnego i krótki okres eksploatacji ze względu na żywotność akumulatorów to bolączki wszystkich samochodów z takim rodzajem alternatywnego napędu.
Jeżeli chodzi o czas przewozu czyli o czas przejazdu w mieście nowy Opel e Vivaro może się równać nawet z pojazdami uprzywilejowanymi. Każde auto dostawcze z silnikiem diesla zostawi za sobą; bardzo często w korku. I to jest największą zaletą w mieście: szybkość przejazdu i możliwość parkowania na uprzywilejowanych miejscach. Przy okazji nocnych dostaw niebagatelne znaczenie ma też cichobieżność auta.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA