REKLAMA

MAZ-2000 "Perestroika"

Niezwykle innowacyjna ciężarówka rodem jeszcze z radzieckiej Białorusi.

Rozpatrując zagadnienie postępu technicznego w europejskim sektorze pojazdów użytkowych na przestrzeni ostatnich ponad 70 lat zwykło się przyjmować, całkiem zresztą słusznie, iż większość przełomowych opracowań powstała w krajach w zachodniej części kontynentu. Powyższe wynika z faktu, że tam swoje siedziby miały i mają duże koncerny, dzisiaj klasyfikowane jako korporacje transnarodowe. Ponieważ jednak nie istnieją reguły bez wyjątków, i od tej zasady wystąpiły niekiedy dość poważne odstępstwa. Jednym z nich jest MAZ-2000 "Perestroika", pochodzący jeszcze z radzieckiej Białorusi i przygotowany w drugiej połowie lat 80. ubiegłego stulecia.

Mimo swoich niewątpliwych zalet sam ten projekt nie był jednak pozbawiony dość istotnych wad. Wśród nich za najważniejsze uznano: trudne manewrowanie, w tym kontrolowanie manewrowania w ciasnych przestrzeniach – przy ograniczonej ilości miejsca, oraz złożoność i wysokie koszty utrzymania maszyny.

Jednocześnie trzeba wskazać na drugi zasadniczy innowacyjny wyróżnik programu MAZ-2000, zarazem stanowiący kluczową przeszkodę w jego przyszłym skutecznym wprowadzeniu – zagadnienie odnosi się do sfery samej koncepcji wykorzystania. W tym celu musiałoby mianowicie całkowicie zmienić się globalne rozumienie transportu w ramach logistyki. Konieczne byłoby także przygotowanie od podstaw wybranych składowych infrastruktury transportu towarowego oraz przyjęcie nowych standardów technicznych dla ciężarówek, w tym co do ich mas, wymiarów i nacisków oraz mas, wymiarów i nacisków tworzonych przez nie zespołów. Tym bardziej, że w swoim zasadniczym wymiarze jednostka transportowa zespalana z kabiną była rozwiązaniem kompletnie premierowym, w ogóle nie opartym na dotychczas eksploatowanych naczepach bądź przyczepach. Jednostki takie musiałyby więc powstawać całkowicie od podstaw, przy czym – co jawiło się już jako ich poważna zaleta – dało się z nimi łączyć – w celu uzyskania dłuższych zestawów – standardowe przyczepy z obrotnicą i standardowe naczepy, aczkolwiek w tym drugim przypadku za pomocą specjalnego 2-osiowego wózka łącznikowego – tzw. dolly. Generalnie jednak należało na nowo opracować wiele schematów przepływu dóbr w sieciach logistycznych oraz zaprojektować nowe koncepcje i wzorce posługiwania się taborem. Powyższe wiązałoby się z potężnymi nakładami, których wówczas nikt nie chciał ponieść.

REKLAMA

Niemniej sama ta niezwykle innowacyjna idea modularnego środka przemieszczania poważnie zainteresowała nie tylko radzieckich decydentów, planistów i przemysłowców, ale i zagranicznych przedsiębiorców. Zgodnie z dostępnymi informacjami na początku lat 90. licencje na modułową konstrukcję pociągu drogowego nabyły podmioty ze Stanów Zjednoczonych oraz Japonii.

Na przełomie lat 80. i 90. w zakładach MAZ-a ruszyły nawet przygotowania do seryjnego wytwarzania typu 2000. Niestety, upadek Związku Radzieckiego w 1991 roku doprowadził do zatrzymania realizacji tego przedsięwzięcia na początku lat 90. Z powodu załamania Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, istniejące powiązania gospodarcze zostały najpierw bowiem zakłócone, potem nieraz przerwane. W rezultacie w MAZ-ie wielkość produkcji drastycznie spadła. W dodatku importowane z Rosji silniki JaMZ nie nadążały za stale rosnącymi standardami środowiskowymi – normami czystości spalin Euro. W takich realiach wyroby Mińskiego Zakładu Samochodowego nie były w stanie konkurować z propozycjami wiodących światowych dostawców analogicznego taboru, w tym nawet używanymi. W tak trudnych warunkach kierownictwo zakładu podjęło zatem jedyną słuszną decyzję – inżynierowie MAZ-a musieli zrezygnować z seryjnego składania Perestroiki z powodu braku funduszy. I chociaż ta koncepcja jako taka – przynajmniej na razie – przeszła do historii, lecz później wiele technicznych rozwiązań z tego prototypu przeniesiono do bardziej nowoczesnych modeli, powstających w większych partiach. Przykładowo już w 1992 roku uruchomiono montaż początkowo doświadczalnego, 3-osiowego ciągnika siodłowego MAZ-64226 z silnikiem niemieckiej firmy MAN.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA