REKLAMA

MAZ-2000 "Perestroika" Cz.3

Niezwykle innowacyjna ciężarówka rodem jeszcze z radzieckiej Białorusi

Rozpatrując zagadnienie postępu technicznego w europejskim sektorze pojazdów użytkowych na przestrzeni ostatnich ponad 70 lat zwykło się przyjmować, całkiem zresztą słusznie, iż większość przełomowych opracowań powstała w krajach w zachodniej części kontynentu. Powyższe wynika z faktu, że tam swoje siedziby miały i mają duże koncerny, dzisiaj klasyfikowane jako korporacje transnarodowe. Ponieważ jednak nie istnieją reguły bez wyjątków, i od tej zasady wystąpiły niekiedy dość poważne odstępstwa. Jednym z nich jest MAZ-2000 "Perestroika", pochodzący jeszcze z radzieckiej Białorusi i przygotowany w drugiej połowie lat 80. ubiegłego stulecia

Innowacyjna koncepcja pojazdu wymagała kompletnie oryginalnego, wręcz awangardowego podejścia do kwestii dolnego przedniego modułu napędowego. Ponieważ kabina była zespalana z jednostką ładunkową na sztywno, by umożliwić manewrowanie i zawracanie moduł napędowy miał formę skrętnego wózka – kierowanego zespołu trakcyjnego, wraz ze zintegrowanymi z nim nadkolami i zderzakiem obracającego się pod kabiną – to było autentyczne novum.

REKLAMA

Sama kabina, już pomijając jej prekursorską koncepcję, cechowała się dużą nowoczesnością. Była to wersja krótka, z wysokim dachem – tzw. nadbudówką sypialną, przy zadanej, limitowanej przepisami długości zestawu pozwalająca na wzrost powierzchni do załadunku. Rozwiązanie takie w połowie lat 80. uchodziło za niezwykle ciekawe eksploatacyjnie, a zaproponowali je wówczas m.in. DAF, Mercedes i nasz Jelcz, potem zaś Renault V.I. oraz Volvo. Ponadto kabina ta miała kształty niezwykle starannie dobrane pod względem aerodynamicznym – z praktycznie samymi płaskimi powierzchniami, bez niepotrzebnych przetłoczeń, zaokrąglonymi narożnikami, dużych rozmiarów panoramiczną, zaokrągloną w poziomie szybą przednią oraz mocno zaokrągloną do tyłu czołową partią górnej nadbudówki sypialnej. Taki kształt kabiny, uzupełniony o aerodynamicznie dopracowany kształt dolnego modułu napędowego, plastikowe nakładki – kołpaki pokrywające koła oraz osłonowe aerodynamiczne panele – potężne klapy – osłony z włókna szklanego dość szczelnie osłaniające przednie i boczne partie osi, przełożył się na uzyskanie współczynnika oporu powietrza na relatywnie niskim poziomie. Ten niski współczynnik oporu sprawiał również, że w tamtym momencie był to najbardziej efektywny pociąg drogowy w ZSRR i Europie – taka zdecydowanie poprawiona aerodynamika przyczyniała się do znacznej poprawy wydajności paliwowej i dynamiki pojazdu, dopełnionych przez ograniczony poziom hałasu. Warto tu m.in. podać, iż pomimo instalacji dość słabego silnika, dzięki unikatowej konstrukcji i opływowym kształtom, kombinacja ta wraz z ładunkiem bez większych problemów uzyskiwała prędkość 120 km/h.
Ten prototyp nowej generacji pociągów drogowych w odniesieniu do samej kabiny zawierał jeszcze inne innowacyjne propozycje, oceniając z perspektywy stopnia rozwoju technicznego i technologicznego w połowie lat 80. Moduł kabiny zapewniał niezwykle wysoki poziom komfortu jak na tamte czas i kraj powstania auta. Do kabiny wchodziło się przez drzwi odsuwane i przesuwane do tyłu. Wewnątrz kabina otrzymała płaską podłogę, wspomnianą panoramiczną szybę przednią, nie tylko zdecydowanie poprawiającą aerodynamikę, ale i widoczność do przodu i częściowo na boki, oraz niezwykle wysoki dach, kompletnie nietypowy dla radzieckich ciężarówek. Na liście wyposażenia znalazły się też klimatyzacja, odbiornik TV, radio, radiomagnetofon, obrotowy fotel drugiego kierowcy, stół, lodówka, kuchenka elektryczna do gotowania, radionadajnik UKF i kamera z tyłu, do tzw. obserwacji wstecznej – następny bezprecedensowy element dla kierowców samochodów w Związku Radzieckim! Dzięki temu nawet najnowocześniejsze wtedy zagraniczne odpowiedniki mogły zazdrościć wygody w środku. Przy tym Rosjanie uczciwie wskazują, że wybrane rozwiązania techniczne MAZ-a 2000, takie jak przykładowo płaska podłoga kabiny, duża panoramiczna szyba przednia i kabina oddzielona od podwozia, pomimo powszechnych nieporozumień, niezaprzeczalnie były rewolucyjne dla radzieckiej branży motoryzacyjnej, ale zostały zapożyczone z modelu koncepcyjnego Renault Virages VE-10, przedstawionego niedługo wcześniej – w 1985 roku. W dodatku Francuzi nie tylko ograniczyli się do funkcjonalnego prototypu, lecz w 1990 roku zaczęli produkcję seryjną linii AE/Magnum, pierwszej i do 1996 roku jedynej europejskiej ciężarówki z wagonową kabiną z całkowicie płaską podłogą.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA