[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Mercedes dostarczył ciężki 2-osiowy lotniskowy samochód ratowniczo-gaśniczy dla odbiorcy w Północnej Afryce

Pojazd ten wykorzystuje 2-osiowe, wybitnie terenowe podwozie z rodziny Zetros – typ 1833A 4x4. Analogicznie jak większą i cięższą 3-osiową lotniskową odmianę Zetros 2733A 6x6, napędza go 7,2-litrowy, rzędowy silnik OM926, uzyskujący moc maksymalną 326 KM i maksymalny moment obrotowy 1300 Nm oraz spełniający normę czystości spalin Euro 3.

Fot. Producent

Układ przeniesienia napędu zawiera w pełni automatyczną skrzynię przekładniową Allison, specjalnie skompletowaną pod kątem montażu w lotniskowych wariantach ratowniczo-gaśniczych. Dla zachowania wysokiej dzielności terenowej na kołach obu osi założono też wyłącznie pojedyncze ogumienie z bieżnikiem terenowym. Zwraca uwagę, że pojazd otrzymuje aż dwa koła zapasowe – jedno znajduje się po lewej stronie między osiami, drugie mocuje się na użytkowym dachu nadwozia. Obie osie – przednia i tylna – cechują się naciskiem po 9000 kg, co daje dopuszczalną masę całkowitą na poziomie 18000 kg. Mechaniczne zawieszenie tych osi wykorzystuje resory piórowe. Poza tym kabina jest długa i mieści wewnątrz pięć osób w układzie miejsc 1+1+3 – osoby z tyłu siedzą więc na 3-osobowej ławce.

Podobnie jak w przypadku 3-osiowego lotniskowego Zetrosa 2733A 6x6 Buffalo 6100/750/250 specjalistyczną zabudowę z rodziny Buffalo wykonał austriacki Rosenbauer. Niemniej, co oczywiste, zbiorniki na wodę i środki pianotwórcze cechują się tutaj mniejszą pojemnością niż w tym większym typie. Ponadto kształty tej zabudowy zostały dobrane pod kątem uzyskania wysokiej mobilności strategicznej – tzn. możliwości przerzutu auta w ładowniach samolotów, od C130 Hercules zaczynając. W tym kontekście warto m.in. podkreślić ścięcie górnej partii tyłu, tuż za drugą osią, nad tylnym modułem sprzętowym, by ułatwić załadunek w ładowni.

REKLAMA

Pewna liczba takich samochodów została dostarczona przez Mercedesa dla bliżej nieokreślonego odbiorcy w Północnej Afryce. Klient ten bowiem kategorycznie nie wyraża zgody na przekazanie jakichkolwiek szczegółów związanych z tą transakcją, w tym co do liczby zakontraktowanych egzemplarzy oraz ich bardziej szczegółowych parametrów taktyczno-technicznych. Malowanie na barwy ochronne zdradza jednak, że sprzęt ten trafił w ręce sił zbrojnych.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij