Mobilny dostawczak – MAN TGE z napędem na obie osie

Na Autodromie w Włościejewkach zaprezentowano całą gamę MAN-a TGE z napędem na cztery koła. Do dyspozycji były furgony w wersji standardowej i przedłużonej oraz samochód skrzyniowy z kabiną brygadową.

MAN TGE Bartosz Wojtowski

Przy wyborze odpowiedniej specyfikacji samochodu jest nad czym się zastanawiać. Model oferowany jest w 69 wersjach bazowych, w tym z DMC od 3 do 5,5 tony z pojedynczymi lub bliźniaczymi kołami z tyłu. Do tego napędzana może być przednia, tylna oś lub obie osie. Z tym ostatnim układem napędowym mieliśmy okazję przetestować samochód na Autodromie. W MAN-ie zastosowano sterowane elektronicznie sprzęgło Haldex 5 generacji, takie samo jak wielu innych modelach koncernu. Jego pracę wspomagają elektroniczne blokady mostów napędowych wykorzystujące do pracy układ ABS.

REKLAMA
MAN TGEBartosz Wojtowski

MAN TGE w z czterodrzwiową  pięcioosobową kabiną i z dołączanym napędem na obie osie szczególnie nadaje się dla brygad remontowych i usuwających awarie w miejscach z utrudnionym dojazdem. Takie służby, często działające poza siecią dróg, to na przykład Pogotowie Energetyczne czy służby leśne

Z racji sprawniejszego napędu MAN TGE 4x4 jest dedykowany dla tych, którzy muszą czasami zjechać z asfaltu lub działają w terenie górzystym; czyli dla firm budowlanych, nadleśnictw, służb ratowniczych takich jak GOPR, TOPR, WOPR, Straży Pożarnej czy dla Pogotowia Ratunkowego. Samochodem terenowym nie jest, ale można dostać się nim w destynacje, które dla samochodu dostawczego z napędem na jedną oś są nieosiągalne.

MAN TGEBartosz Wojtowski

Napęd tylnej osi jest załączany sprzęgłem Haldex umieszczonym przed przekładnią główną. Moment obrotowy na tył jest przekazywany solidnym wałem napędowym. Tylna oś jest zawieszona na wzdłużnych resorach piórowych. Nietypowo, przed tylnym mostem, znajduje się końcówka układu wydechowego.


Z zewnątrz sylwetka samochodu prezentuje się dość dynamicznie i to nie tylko za sprawą lwa na osłonie chłodnicy . MAN furgon ma dużo przetłoczeń karoserii; te na masce i nad przednią szybą dodają autu drapieżności. MAN TGE to jeden z ładniejszych samochodów dostawczych na rynku.
W kabinie bardzo ergonomiczne umiejscowiono schowki i półki. Duży plus należy się też za rozmieszczenie czterech gniazd 12 V i dwóch portów USB C. Wielofunkcyjna kierownica dobrze leży w dłoniach i jest podgrzewana (opcja). Obsługa ergonomicznie rozmieszczonych elementów sterowania jest intuicyjna. Auto zapewnia wysoki komfort użytkowania zarówno podczas jazdy jak i obsługi przestrzeni ładunkowej. Podczas podróży pracę umilał zestaw multimediów wyposażony w Android Auto i Apple Car Play, a nawigacja GPS dostępna była do pobrania ze sklepu. Dużym atutem pracy dla kierowcy był fotel ergoActive (opcja) z masażem; nawet po długiej podróży nie odczuwało się zmęczenia.
Pracę w przestrzeni ładunkowej ułatwiały: szeroki kąt otwarcia dwuskrzydłowych drzwi wynoszący 270 stopni (opcja), płaska ściana grodziowa, która nie utrudniała załadunku auta oraz duża szerokość drzwi bocznych przesuwnych wynosząca aż 1311 mm. Wewnątrz przestrzeni ładunkowej o pojemności 11,3 m³ były umiejscowione 4 punkty oświetleniowe LED. Zapewniały one wystarczające natężenie światła nawet po zmroku. Dodatkowym atutem przy korzystaniu z przestrzeni ładunkowej był nisko umiejscowiony stopień wejściowy na wysokości 390 mm, niestety w opcji.
MAN TGE 3.180 został wyposażony w układ napędowy 4x4 z dwulitrowym silnikiem wysokoprężnym o maksymalnej mocy 177 KM i maksymalnym momencie obrotowym wynoszącym 410 Nm oraz w 6- cio biegową manualną przekładnię. Samochód z tą jednostką napędową jest bardzo dynamiczny, a dzięki dobrze skalibrowanemu zawieszeniu pewnie zachowuje się w zakrętach. Zawieszenie lepiej wybierało nierówności niż w testowanym przez nas bliźniaczym Volkswagenie Crafterze pochodzącym z tej samej fabryki koło Wrześni. W MAN-ie zawieszenie zostało wzmocnione a samochód ma poprawioną stabilizacją (opcja).
Za komfort w kabinie odpowiadał Pakiet Komfort Plus, który nawet obejmował dodatkowe środki w zakresie tłumienia hałasu wewnątrz pojazdu. Testowany samochód był jednym z lepiej wyspecyfikowanych, mocno doposażonych egzemplarzy, w którego w skład wchodziły zestawy: Pakiet Komfort Plus oraz Pakiet Premium. Ich najciekawsze składniki wymieniłem wyżej. MAN TGE 4X4 to samochód uterenowiony, dobrze także radzący sobie przy podjazdach i zjazdach. Jest wyposażony w układ wspomagający zjazd. Elektronika sterująca mocno chroni układ napędowy i nie dopuszcza do jego przeciążania.

Dlaczego warto w MAN-a TGE 4x4 zainwestować?
Dostawczy MAN TGE L3H3 ma sporo zalet, które mogą zainteresować potencjalnych nabywców. Dysponuje dużymi możliwościami przewozowymi, a dynamiczny silnik nie jest paliwożerny. Obsługę ułatwia prosty dostęp do serwisu, w tym mobilnego serwisu 24/7. Punkty serwisowe dla dostawczych MAN-ów są rozmieszczone w całej Europie. Mają standard wyposażenia i doświadczenie w obsłudze takie, jak dla samochodów ciężarowych. Łatwy też jest dostęp do części oryginalnych bądź ich zamienników. Dwa lata gwarancji bez limitu kilometrów, dwustronnie ocynkowane blachy nadwozia – oraz 12 lat gwarancji na perforację karoserii to następne zalety. W testowanej komplementacji auto szczególnie nadaje się dla służb ratowniczych. W takiej eksploatacji koszt transportu w obliczu ratowania ludzkiego życia jest kosztem wtórnym mającym mniejsze znaczenie. Liczy się skuteczność dotarcia w trudno dostępne miejsca. Innym ważnym obszarem są wszelkiego rodzaju pogotowia, jak dla przykładu energetyczne. Tam również mobilność jest szczególnie istotna. Dlatego można się spodziewać, że wszędobylski MAN TGE 4x4 zdobędzie spore grono użytkowników.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA