Morana Cz.2

Prototyp nowej koncepcji premierowej samobieżnej haubicy kołowej MORANA – Marzanna. Ten nowoczesny system artyleryjski na podwoziu Tatra Force 8x8 ma armatę 155 mm z lufą o długości 52 kalibrów, umieszczoną w opancerzonej obrotowej wieży.

Morana Producent

Samo nadwozie składa się jakby z dwóch niezależnych modułów, bardzo ciekawie połączonych stylistycznie z jednej strony z kabiną, z drugiej z sobą. Moduł przedni to moduł magazynowy, opancerzony, mocno ścięty do tyłu, moduł tylny to zaś obrotowy moduł działa – haubicy 155 mm/52, umieszczony z tyłu, nad osiami tylnego tandemu. Haubica ta ma w pełni automatyczne przeładowanie i w pełni zautomatyzowane prowadzenie działa. W pozycji spoczynkowej – transportowej działo znajduje się w kierunku jazdy i jest nieco podniesione.

REKLAMA

Standardowa załoga haubicy MORANA składa się z kierowcy, dowódcy i operatora, którzy zasiadają w opancerzonej czterodrzwiowej kabinie produkowanej przez EXCALIBUR ARMY. Wieża bojowa jest w pełni kontrolowana przez załogę bezpośrednio z kabiny, bez konieczności wychodzenia z niej. Załoga jest więc stale chroniona podczas obsługi haubicy oraz w trakcie jej eksploatacji i wykorzystania bojowego. Ogólnie jest to w pełni zautomatyzowany system artyleryjski, w pełni zgodny ze standardami NATO, mogący prowadzić wysoce skuteczny ostrzał celów dzięki nowoczesnym systemom elektronicznym i wydajności uzbrojenia. Nowa haubica ma rozwiązanie modułowe, a wieża z działem i moduł z amunicją mogą być montowane na różnych podwoziach, w tym gąsienicowych.

W efekcie MORANA łączy:

  • wysoce mobilne terenowo i manewrowe podwozie ciężarówki;
  • relatywnie wysoki stopień ochrony załogi;
  • w porównaniu z działami posadowionymi na podwoziach gąsienicowych:

- dość zwarte wymiary i konkurencyjną masę;

- konkurencyjną cenę nabycia i relatywnie niższe koszty późniejszej obsługi.

Pod tymi względami stanowi więc współczesne – skonfigurowane zgodnie z obecnymi tendencjami co do pojazdów klasy TMG – wydanie swojego niezwykle udanego i legendarnego poprzednika – Dany.

Do tego Morana stanowi o wiele bardziej koncepcyjnie dojrzały produkt w stosunku do francuskiego Ceasera, nawet na czeskim 4-osiowym podwoziu Tatry. Przede wszystkim z porównaniu z Ceasarem nawet na tym nośniku wyróżnia ją pełna automatyzacja systemu działa, oznaczająca brak narażenia załogi na skutki wrogiego ostrzał w trakcie prowadzenia własnego ostrzału. Załoga może mianowicie przez cały czas przebywać w opancerzonej kabinie, a nie zajmować się obsługą amunicji. Co więcej, takie rozwiązanie pozwoliło na zmniejszenie liczebności załogi do zaledwie trzech osób, co wydatnie redukuje liczbę żołnierzy niezbędnych wo wykonania danego zadania. To z kolei zmniejsza koszty osobowe szkolenia i utrzymania personelu niezbędnego do obsługi bojowej danej liczby haubic. Wreszcie samo zajęcie oraz późniejsze opuszczenie stanowiska strzeleckiego zajmuje mniej czasu, co może mieć istotny wymiar taktyczny.

Z czeskiego punktu widzenia w porównaniu z propozycją francuską istotne mogą być także kolejne argumenty o wymiarze geopolityczno-strategicznym:

  • MORANA to wyrób czesko-słowacki, a nie czesko-francuski;
  • większość kluczowych elementów składowych pochodzi z fabryk CSG;
  • przestaje się być zależnym od dostaw francuskiej amunicji i dopuszczenia czeskiej amunicji w Ceasarach
  • cena może być atrakcyjna.

 

REKLAMA