REKLAMA

Na cześć nadchodzącej rocznicy - historia wypuszczenia „ZIS-5V” Cz.1

Uralski Zakład Samochodowy wkrótce obchodzi 75. rocznicę premiery pierwszego auta marki Ural. Ten pierwszy samochód, oznaczony jako Ural ZiS-5V i pieszczotliwie nazywany przez lud Zachar, zjechał z linii montażowej w dniu 8 lipca 1944 roku. W przeddzień tej rocznicy przypomnijmy najważniejsze kamienie milowe i etapy historii motoryzacji, a dzieje fabryki pierwszego pokolenia otwiera retrospektywa.

Producent
Fot. Producent

Pierwszy samochód Ural ZiS-5 opuścił linię montażową powstałą przy użyciu maszyn ewakuowanych z Moskwy w dniu 8 lipca 1944 roku. „Pierworodny” z numerem 0001 został wyprowadzony przez kierowcę Dmitrija Frolovicha Kolesova.
„ZIS-5V” wyprodukowano zgodnie z dokumentacją zakładu imienia Stalina w Moskwie. Była to dwuosiowa maszyna skrzyniowa w układzie napędowym typu 4x2, o ładowności 3000 kg. Miała uproszczoną konstrukcję: tylko tylne hamulce, kabinę z drewnianą ramą, boczne drewniane poszycie, drewniane stopnie i klapy błotników, zakrzywione błotniki, platformę tylko z tylną klapą itp. Zainstalowano także tylko jeden reflektor: zrobiono to, aby zwyczajnie zaoszczędzić. Ponadto środek ten zwiększał szanse kierowcy na przetrwanie w warunkach ostrzału, ponieważ samochód z jednym reflektorem mógł zostać oceniony i potraktowany przez wroga jako motocykl. Przy tym pojazd był wzmocniony – m.in. w przeciwieństwie do moskiewskiego „ZiS” otrzymał silnik „ZiS-5M” o mocy podniesionej do 76 KM. Z kolei prędkość maksymalna wynosiła 60 km/h.

20 lipca 1944 roku pierwsza partia Urala „ZIS-5B” została wysłana na front. 30 września 1944 roku tysięczny egzemplarz opuścił linię montażową, a pod koniec tego roku, pomimo niekompletności warsztatów, udało się zbudować trzy tysiące. Rok po wydaniu pierwszych aut zespół fabryczny wysłał na front i do gospodarki narodowej 6800 sztuk. W latach wojny około 25% ciężarówek złożonych w Miass służyło jako nośniki sprzętu specjalnego. Na podwoziach tych przykładowo posadawiano cysterny, warsztaty polowe, nadwozia pontonowe itp. Dzięki swojej prostocie i niezawodności, odmiana ta zyskała zasłużoną reputację wśród wojskowych pojazdów kołowych na głównych drogach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej.

REKLAMA

Po zakończeniu II wojny światowej w projekcie stopniowo wprowadzano zmiany: poprawiono jakość i niezawodność, pojawił się hydrauliczny system uruchamiania hamulców, wzmocniono reduktor tylnej osi oraz zamontowano platformę o zwiększonej wytrzymałości, ulepszoną pompę wodną i nowy uchwyt na koło zapasowe. W późnych latach 40. samochód zaczął być nazywany „ZIS-5M” (zmodernizowany). Ostatnim ważnym krokiem w jego modernizacji była instalacja w nim nowego silnika – Ural ZIS-353A o mocy maksymalnej 95 KM, wytwarzanego w latach 1957-1958.

Ivan Nikitin, weteran zakładu, kierowca ciężarówki, naoczny świadek wydarzeń na linii montażowej gdy opuszczało ją pierwsze auto marki Ural, wspomina „Nadszedł dzień 8 lipca, zebrano 6 samochodów. Wiele osób zebrało się po obu stronach przenośnika. Dym zniknął, samochód uruchomiono i odjechał. Wszyscy klaskali i krzyczeli: „Hurra, hurra, hurra!” A za nim wszystkie inne samochody opuściły linię montażową. A potem nie nadążali kolejarze przysyłać wagony kolejowe, wysyłać samochody na front, na front, na front. A nawet ojciec przysłał list z frontu: „Otrzymaliśmy samochód, który składasz. Samochód jest dobry, bezproblemowy, łatwy w kierowaniu. Chłopaki go chwalą”.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA