[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


Najciekawsze samochody ratownicze i ratowniczo-gaśnicze na tegorocznych targach IFRE-EXPO Cz.18

W dniach od 6 do 8 czerwca w Kielcach odbyły się Międzynarodowe Targi Sprzętu i Wyposażenia Straży Pożarnej i Służb Ratowniczych – IFRE-EXPO. Uczestniczyła w nich większość z liczących się w naszym kraju producentów specjalistycznych zabudów ratowniczych i ratowniczo-gaśniczych, co ważne – poza IVECO Magirus – wszystkich dysponujących u nas bazą wytwórczą w postaci zakładów lub przynajmniej montowni, jak Rosenbauer Polska. Oprócz tego z dostawców samych podwozi odrębne – własne stoisko przygotował Kamaz Polska. Oto najciekawsze pokazane przez nich pojazdy.

Fot. Jarosław Brach

FIRE-MAX – IVECO Magirus

Firma promowała m.in. drabinę M42L-AS z łamanym, pojedynczo wysuwanym przęsłem, czyli należącą do grupy tzw. drabin łamanych. Straż Pożarna na całym świecie staje się bowiem coraz bardziej przekonana do praktycznych zalet drabin tego rodzaju. Ta powszechna akceptacja stanowi dowód potwierdzający możliwości techniczne tej koncepcji. Dlatego, w następstwie tysięcy prób zwiększenia potencjału dotychczasowych opracowań, Magirus przygotował całkowicie nową, opatentowaną technologię „single-extension” – system pojedynczo wysuwanego pierwszego przęsła. Pierwsza drabina w tej technologii została pokazana w 2010 roku podczas Targów INTERSCHUTZ. Obecnie podmiot proponuje dwie drabiny łamane: M32L-AS o wysokości roboczej 32 m i M42L-AS o wysokości roboczej 42 m.

Ogólnie da się stwierdzić, że w pełni automatyczna drabina hydrauliczna M42L-AS zrewolucjonizowała rynek drabin łamanych. W jej konstrukcji wdrożono całkowicie nowatorskie rozwiązanie, w którym nie wszystkie przęsła są rozsuwane razem: zespół drabinowy składa się z pięciu przęseł (liczba przęseł taka sama jak w drabinie standardowej), a najwyższe – ostatnie łamane przęsło wysuwa się oddzielnie jako pierwsze, niezależnie od pozostałych przęseł, jednocześnie mogących pozostać w stanie złożonym bądź się następnie wysuwać. Najwyższe przęsło podzielono mianowicie na dwie części, z których jedna to łamany przegub zintegrowany z pierwszym przęsłem. Ten znajdujący się na końcu łamany przegub o długości 3,7 m (4,7 m z koszem) bez żadnego dodatkowego teleskopu zaopatrzono w funkcję pochylania pod kątem do 75°. Ta przydatna funkcja pozwala na redukcję masy układu drabiny, przyspieszenie jej ruchów roboczych oraz uzyskanie zdecydowanie lepszych parametrów techniczno-taktycznych. Przy tym zainstalowano tu kosz ratowniczy RC 400 lub RC500 nowej generacji o nośności odpowiednio 400 i 500 kg. Powierzchnia kosza to 0,95 m2, a w przypadku RC400 przystosowano go dla czterech osób (360 kg + 40 kg wyposażenie). Osiągnięto tym samym parametr do niedawna zarezerwowany dla podnośników pożarniczych. Kosz składa się ze szkieletu z profili rurowych i podłogi w wykonaniu antypoślizgowym. Zamontowany został na stałe na ostatnim przęśle drabiny. Aby nie zwiększać maksymalnej wysokości pojazdu powyżej złożonych przęseł drabiny, kosz składa się do pozycji transportowej. Do pozycji roboczej jego sprawianie następuje natychmiast po rozłożeniu podpór. Wyposażono go w wielofunkcyjne uchwyty do mocowania noszy ratowniczych lub wentylatora oddymiającego. Nosze ratownicze montuje się na specjalnym stelażu, co pozwala na ewakuację osób rannych lub o ograniczonej możliwości poruszania się. Nowy kosz odróżnia się też od koszy dotychczas stosowanych dwoma ruchomymi drabinkami, składanymi i chowanymi w podwójnej podłodze i w rezultacie ułatwiającymi wsiadanie do niego poprzez boczne wejścia. Z podwójną podłogą zintegrowano także linię wodną. Podłączenie wody usytuowano w części frontowej jedną linią na zewnątrz, drugą do wewnątrz kosza. Pozwoliło to na wbudowanie na stałe w przedniej, zewnętrznej ścianie kosza automatycznego działka wodno-pianowego o wydajności 2500 l/min przy ciśnieniu 7 barów, sterowanego z kosza z pulpitu operatora.

REKLAMA

 

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA