REKLAMA

Nowa lotniskowa Scania XT P450 6x6 ze Szczęśniak PS dla Sił Zbrojnych RP Cz.3

W 2004 roku bielska rodzinna firma, funkcjonująca wówczas pod nazwą Budowa Pojazdów Specjalnych (BPS) Szczęśniak, przekazała naszym siłom zbrojnym jeden egzemplarz niezwykle ciekawego ciężkiego lotniskowego samochodu ratowniczo-gaśniczego ze zbiornikiem wody, zbiornikiem środka pianotwórczego oraz agregatami proszkowym i śniegowym. Jego podstawę stanowiło podwozie Mercedes-Benz Actros 2746 AKE 6x6 i był to pierwszy taki pojazd – o takiej – 3-osiowej kompletacji i takich walorach bojowych – na stanie rodzimej armii.

Producent

Jednym z ostatnich takich aut powstałych dla MON był – przygotowany na podstawie umowy numer 236/3RBLog/26/2019 zawartej w dniu 24 maja 2019 roku – jeden ciężki terenowy lotniskowy samochód ratowniczo-gaśniczy (6x6). Jego zabudowę osadzono przy użyciu elementów gumowych oraz przy pomocy galwanizowanej ramy pomocniczej w postaci dwóch podłużnic o przekroju zamkniętym, spiętych ze sobą poprzecznymi łącznikami. Mocowanie z ramą główną odbywa się za pomocą sztywnych wsporników ramy w tylnej części oraz elastycznych w części przedniej. Skrytki sprzętowe w liczbie łącznie czterech – po dwie z każdej strony – z przodu i z tyłu umieszczono po obu stronach zabudowy. W skrytkach tych znajdują się półki aluminiowe z płynną regulacją wysokości oraz wysuwane tace i panele sprzętowe. Do tego dochodzi przedział autopompy, zlokalizowany z tyłu. Przed warunkami atmosferycznymi wszystkie skrytki – boczne i tylna autopompy – są chronione żaluzjami oraz dolnymi zamykanymi podestami roboczymi. Żaluzje są lekkie, aluminiowe, wodo- i pyłoodporne, z możliwością zamknięcia na klucz i jednym kluczem pasującym do zamków ogółu skrytek. Natomiast dolne odchylane podesty robocze ułatwiają dostęp do górnych części skrytek, a po złożeniu nie przekraczają obrysu auta. Powierzchnia tych podestów, podobnie jak powierzchnia dachu, to pokład roboczy z warstwą wierzchnią w technologii antypoślizgowej.

W skład układu wodno-pianowego wchodzą m.in. autopompa, zbiorniki, nasady, działka wodno-pianowe, linia szybkiego natarcia, układ sterowania oraz inne pozycje. Autopompa GODIVA – typ P2A 6010 to dwuzakresowa pompa, napędzana z silnika pojazdu przy pomocy przystawki odbioru mocy. Charakteryzują ją wydajności: 6500 l/min przy 3300 obr/min przy ciśnieniu 8 barów z wysokości 1,5 m, 2550 l/min przy 3300 obr/min przy ciśnieniu 8 barów z wysokości 7,5 m oraz 418 l/min przy ciśnieniu 40 barów (wydajność stopnia wysokiego ciśnienia). Zbiornik wody cechują pojemność 8000 litrów oraz użycie jako budulca materiałów kompozytowych. Zbiornik ten otrzymał także oprzyrządowanie umożliwiające jego bezpieczną eksploatację, z układem zabezpieczającym przed wypływem wody w czasie jazdy. Drugi ze zbiorników – środka pianotwórczego o pojemności 800 litrów wykazuje odporność na działanie dopuszczonych do użytkowania środków pianotwórczych. Zawiera też oprzyrządowanie niezbędne do bezpiecznej eksploatacji. Zbiorniki te umiejscowiono w module środkowym nadwozia, z poszyciem aluminiowym, zabezpieczającym przed działaniem czynników zewnętrznych takich jak np. uszkodzenia mechaniczne, promieniowanie UV itp. Jednocześnie auto przystosowano do podawania roztworu środka pianotwórczego z wodą, przy pomocy automatycznego dozownika typu DSP300.

REKLAMA

Kompletacja obejmuje również dwa działka wodno-pianowe. Na dachu zamocowano działko wodno-pianowe klasy DWP32 z deflektorem do kształtowania strumienia piany. Jego maksymalna wydajność wynosi 3200 l/min, zasięg maksymalny około 70 m. Sterowanie jest tu realizowane za pomocą joysticka w kabinie oraz ręcznie z pomostu. Przy tym operator ma możliwość regulacji kierunku, przepływu oraz strumienia środka gaśniczego. Drugie z działek – wodno-pianowe klasy DWP16 znajduje się na zderzaku (działko zderzakowe). Jego maksymalna wydajność równa się 1600 l/min, zasięg rzutu około 57 m. Sterowanie nim, podobnie jak w przypadku działka pierwszego – dachowego, odbywa się z poziomu kabiny kierowcy. Poza tym istnieje możliwość zmiany zarówno przepływu, jak i strumienia oraz kierunku podawanego środka.

Ze względu na przewidziane bazowe środowisko działania i warunki operacyjne samochód otrzymał cztery dysze gaśnicze – dwie w przedniej części i dwie po bokach. Sterowanie dyszami możliwe jest z kabiny. Podanie wody może nastąpić niezależnie na dysze przednie i boczne.

Oprócz tego w tylnej, prawej skrytce zamocowano zwijadło linii szybkiego natarcia z napędem elektrycznym. Linia ta została zakończona prądownicą z możliwością regulacji przepływu i strumienia wody. W układzie wodno-pianowym wprowadzono jeszcze z tyłu: trzy nasady ssawne wielkości 110 oraz cztery nasady tłoczne wielkości 75. Te ostatnie rozlokowano następująco: dwie z lewej strony, dwie z prawej strony w tylnych dolnych skrytkach.

Zgodnie z wymaganiami odbiorcy kompletacja dodatkowo zawiera agregat proszkowy, posadowiony w skrytce przedniej z lewej strony. Agregat ten ma zbiornik na proszek o pojemności 280 kg oraz oprzyrządowanie pozwalające na bezpieczne podanie strumienia proszku w wyznaczone miejsce. Do powyższego służy zwijadło z wężem o długości 30 m, zakończone prądownicą. Przy czym proszek może zostać podany przez działka, gdyż dachowe działko wodno-pianowe zintegrowano z działkiem proszkowym. Ponadto na pojeździe zabudowano agregat śniegowy CO2,, umieszczony w tej samej skrytce, co agregat proszkowy. Linię gaśniczą CO2 zakończono prądownicą z zaworem szybko otwieralnym, pozwalającym na precyzyjne podanie środka gaśniczego.

Ponieważ akcje ratowniczo-gaśnicze nieraz prowadzone są po zmroku czy w warunkach słabej widoczności, zamontowano boczne i tylne oświetlenie pola pracy oparte na diodach LED oraz wysuwany teleskopowo maszt oświetleniowy, zlokalizowany pomiędzy zabudową a kabiną. Maszt ten jest zasilany z instalacji pneumatycznej pojazdu i zakończony najaśnicami typu LED 2x180 W, a po rozłożeniu jego wysokość od podłoża określono na około 5500 mm.

Do tego, w myśl przedstawionej przez wojsko specyfikacji, ciężarówka otrzymała z przodu wyciągarkę, zainstalowaną na specjalnie zaprojektowanej, galwanizowanej podstawie. Jej maksymalny uciąg wynosi 7620 kg, natomiast sterowanie odbywa się za pomocą przewodowego pilota.

Przy tym Szczęśniak PS podkreśla, że dzięki zastosowaniu szyny CAN możliwe stało się sterowanie funkcjami samochodu z panelu sterowania w kabinie oraz w przedziale autopompy. Dodatkowo pojazd ma możliwość przykładowo zapisu w pamięci 100 ostatnich akcji. Oznacza to możliwość odtworzenia czynników takich jak sposób podawania wody podczas minionych działań.

Przekazaną MON w 2019 roku zmilitaryzowaną terenową lotniskową Scanię XT P450 6x6 z nadwoziem ratowniczo-gaśniczym z SPS wyróżniają następujące wymiary i masy: długość 9530 mm, szerokość 2537 mm, wysokość 3862 mm, kąt natarcia 25,5º, kąt zejścia 24,1O, maksymalna masa rzeczywista 25095 kg, dopuszczalna masa całkowita 30000 kg.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA