Nowa wojskowa ciężarówka Tatry

Na przełomie czerwca i lipca ukazało się pierwsze zdjęcie niezwykle ciekawego, nowego, 3-osiowego, wojskowego podwozia Tatry z hybrydowo-militarnej rodziny T815-7 Force.

Tatra Producent

Podwozie to jest specyficzne ze względu na kilka elementów. Przede wszystkim zwraca uwagę niezwykle nietypowy układ osi 1+1+1, czyli z osią drugą umieszczoną nie za osią pierwszą – przednią lub przed osią trzecią – ostatnią, lecz pośrodku auta. Układ osi przypomina więc ten z innego ciekawego 3-osiowego podwozia Tatry, służącego jako baza dla powstałego wraz z francuskim Nexterem – pojazdu – kołowego transportera opancerzonego Titus. Przy czym w Titusie skręcane są koła osi pierwszej i trzeciej – trzeciej przeciwbieżnie w stosunku do kierowanych kół osi pierwszej, dla poprawy manewrowości, w tym redukcji promienia skrętu. Tymczasem podwozie ciężarówki otrzymało układ, w którym koła osi drugiej są skręcane w tym samym kierunku co kierowane koła osi pierwszej, z kolei koła osi ostatniej – trzeciej pozbawiono funkcji skrętu. Powyższe wskazuje, że podwozie to przygotowano w oparciu o podwozie 4-osiowe, przesuwając do tyłu oś drugą i jednocześnie usuwając oś czwartą. Modułowa konstrukcja specyficznych rurowych podwozi oraz system montażu w nich półosi wahliwych pozwala na relatywnie szybkie i łatwe dokonywanie takich zmian. W efekcie w ciężarówce na osi trzeciej da się zakładać ogumienie pojedyncze bądź podwójne. Tym bardziej, że w przypadku Tatry, ze względu na specyfikę budowy jej podwozia z centralną rurą nośną i półosiami wahliwymi w niezależnym zawieszeniu, w sytuacji założenia bliźniaczych opon nie dojdzie do takiego spadku mobilności taktycznej – dzielności terenowej, jak w przypadku tradycyjnych odpowiedników, z klasyczną ramą podwozia typu drabinowego i sztywnymi osiami. Dwie pierwsze osie cechują się nośnością po 9500 kg, zaś nośność osi tylnej może dochodzić do 14200 kg. Realnie zależy ona od rodzaju i liczby założonych opon. Bazowo pojazd otrzymał wyłącznie pojedyncze opony z bieżnikiem terenowym, o rozmiarze 16.00R20.

REKLAMA

Drugi zasadniczy wyznacznik samochodu stanowi kabina. Czesi zastosowali tu własną, integralnie opancerzoną kabinę wydłużoną, załogową, czterodrzwiową, 5-osobową, firmowaną przez Tatra Defence. Kabina ta powstała z pancernych blach i szkła i w zakresie wyglądu mocno nawiązuje do swojego zwykłego, fabrycznego, załogowego, nieopancerzonego zamiennika, co podnosi stopień tzw. naturalnego maskowania. Oczywiście pewne zasadnicze różnice występują – m.in. pancerna szyba przednia jest dzielona, o ograniczonej powierzchni, a ograniczona powierzchnia cechuje także szyby w drzwiach, których dolna krawędź wznosi się – patrząc od przodu do tyłu, wskutek czego powierzchnia szyby w drzwiach tylnych jest znacznie zredukowana - zdecydowanie mniejsza niż powierzchnia szyby w drzwiach przednich. Poza tym zamontowano: solidny stalowy, mocno ścięty ku tyłowi zderzak przedni, charakterystyczny dla linii T815-7 Force i też podnoszący stopień tzw. naturalnego maskowania, a drzwi spoczywają na solidnych stalowych zawiasach i są otwierane przy pomocy stalowego, obrotowego uchwytu. Niemniej drzwi tylne są mniejsze niż przednie. Do tego dach zawiera luk ewakuacyjny i może służyć jako podstawa dla zdalnie lub manualnie sterowanego stanowiska strzeleckiego.

Generalnie ta własna Tatry załogowa, wydłużona kabina integralnie opancerzona zapewnia stopień drugi zarówno dla ochrony balistycznej, jak i przeciwminowej, zgodnie ze STANAG 4569. Ponadto wciąż istnieje możliwość jej zamiany na integralnie opancerzoną kabinę izraelskiego Plasana, z wymiennymi panelami modułowego pancerza zewnętrznego oraz wyróżniająca się bardziej specyficznym wyglądem, czasami wręcz określanym jako „monstrualny”.

Za kabiną po prawej stronie zlokalizowano pionowo poprowadzoną rurę wydechową oraz stalową siatkę ochronną chłodnicy, umieszczoną w stalowej ramie. Tym samym pojazd otrzymał nie własny silnik Tatry chłodzony powietrzem, a pochodzący od dostawcy zewnętrznego silnik chłodzony cieczą – zapewne jest to jednostka Cummins – biorąc pod uwagę rodzaj auta Cummins typ ISMe 420 30 – turbodoładowana, z chłodzeniem powietrza doładowującego i bezpośrednim wtryskiem paliwa, elektronicznie kontrolowana, spełniająca normę emisji spalin. Euro 3, 6-cylindrowa, rzędowa, o pojemności 10,8 litra, przy średnicy cylindra i skoku tłoka równych odpowiednio 125 i 147 mm. Jej moc maksymalną określono na 306 kW/415 KM przy 1900 obr/min, maksymalny moment obrotowy 2010 Nm przy 1200 obr/min. Współpracuje ona z w pełni automatyczną, elektronicznie kontrolowaną skrzynią przekładniową Allison model 4500 SP z 6 biegami do jazdy do przodu i biegiem wstecznym oraz 2-biegową skrzynia rozdzielczą TATRA 2.30 TRK o przełożeniach droga i=0.9, teren i=2.4.

W formie zabudowy zastosowano skróconą skrzynię ładunkową pokrytą plandeką, z mocno ściętymi bocznymi, górnymi narożami.

Tak skonfigurowana ciężarówka zasadniczo nadaje się do wykonywania dwóch zadań:

  • występowania jako ciągnik artyleryjski dla holowanej artylerii kalibru powyżej 120/152-155 mm – wówczas obsługa działa jedzie w kabinie, a zapas amunicji pierwszego rzutu jest przewożony na skróconej skrzyni ładunkowej;
  • pełnienia roli tzw. lekkiego ciągnika balastowego, zdolnego tworzyć zestawy o masie do 65000-100000 kg, co przy uwzględnieniu masy niskopodłogowej przyczepy pozwala na zabranie ładunków o masie do około 40000-65000 kg.

Ogólnie pojazd cechują bardzo zwarte wymiary, a połączenie skróconego rozstawu osi druga-trzecia wskutek cofnięcia osi drugiej na wysokość tylnej pionowej krawędzi osłony chodnicy, w połączeniu z funkcją skrętu tej osi oznacza wyraźnie zredukowany promień skrętu, co zdecydowanie podnosi manewrowość tej ciężarówki.

 

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA