[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
5.0

Nowe ciężkie lotniskowe samochody ratowniczo-gaśnicze Oshkosh P-19R dla USMC. Cz. 1

Korpus Piechoty Morskiej Armii USA (USMC) jest bardzo nietypowym nabywcą sprzętu szeroko pojętego wsparcia logistycznego. Ze względu na charakter wykonywanych przez siebie zadań bardzo często wymaga od niego spełniania specyficznych warunków co do wybranych parametrów w zakresie mobilności taktycznej i strategicznej. Warunki te musi spełniać szeroka gama zakupywanego przez niego taboru, w tym nawet tak rzadkiego – niszowego, jak ciężkie lotniskowe terenowe samochody ratowniczo-gaśnicze.

W ostatnim okresie USMC zaczął przejmować na stan kompletnie nowy model pojazdu tego rodzaju, klasyfikowany jako kategorii ARFF (Aircraft Rescue and Fire Fighting), czyli lotniskowy ratowniczy i gaśniczy. Jego dostawcą został dział rodzimej korporacji Oshkosh odpowiedzialny za prowadzenie tzw. biznesu wojskowego – Oshkosh Defense, LLC. Od dekad jest on niemal stałym dostawcą kołowego sprzętu transportowego – wsparcia logistycznego dla różnych formacji armii amerykańskiej. Są to dwu- i wieloosiowe podwozia oraz ciągniki siodłowe klas tonażowych od lekkiej do ciężkiej i bardzo ciężkiej, będące konstrukcjami wybitnie militarnymi. Tzn. nie mają bliskich cywilnych odpowiedników, chociaż z rynku cywilnego wykorzystują wiele tzw. komercyjnych – popularnych kluczowych komponentów, jak silniki czy skrzynie biegów. Wśród odbieranego od dawna u Oshkosha sprzętu znajdują się również militarne, specjalnie dedykowane dla wojska amerykańskiego auta ratownicze i ratowniczo-gaśnicze, w tym uważane w branży za niezwykle elitarne warianty lotniskowe. W projektowaniu i produkcji tych ostatnich sam Oshkosh posiada niemałe doświadczenie, gdyż na rynku cywilnym stosowne wykonania proponuje od dawna i są one przez niego sprzedawane na całym świecie. Te specjalne cywilne należą do rodziny Striker i wyróżniają się dwoma, trzema lub czterema osiami – 2-osiowe seria Striker 1500 (4x4), 3- i 4-osiowe seria Striker 3000 (6x6)/(8x8) – oraz znacznymi możliwościami bojowymi. Są też wersjami typowo specjalnymi, zbudowanymi na specjalnych dedykowanych podwoziach o ponadnormatywnych masach, wymiarach i naciskach, a nie bazują na podwoziach normalnych ciężarówek, oraz spełniają wymagania National Fire Protection Association NFPA 414, Federal Aviation Administration FAA i International Civil Aviation Organization ICAO. W Polsce w 2012 roku w Oshkosh Corporation dwa wozy generacji New Global Striker za prawie prawie 5 mln PLN (dokładnie 4 925 555 PLN) zakupił Port Lotniczy Lublin SA. Zakontraktował on: 2-osiowy szybkiej interwencji z napędem 4x4 – New Striker 1500 4x4 oraz 3-osiowy w układzie napędowym 6x6 – New Striker 3000 6x6 (4x4 za 2368020 PLN, 6x6 za 2557535 PLN).

Fot. Producent

Zamówiona ostatnio przez USMC odmiana P-19R to zaś wykonanie terenowe, lotniskowe, specjalnie kompletacyjnie zoptymalizowane pod kątem wymogów odbiorcy. Komercyjna historia tego projektu rozpoczęła się w 2013 roku. Dokładnie 30 maja tego roku Oshkosh oficjalnie ogłosił, że został wybrany przez US Marine Corps na dostawę nowej – następnej generacji ciężkich terenowych pojazdów ratowniczo-gaśnicznych Aircraft Rescue and Fire Fighting (ARFF). Pojazdy te, oznaczone kodem cyfrowo-literowym jako P-19 Replacement (P-19R) – P-19 Następca, miały pełnić właśnie rolę następcy dla floty wiekowych poprzedników – linii P-19A ARFF, znajdującej się w eksploatacji od 1984 roku, powoli dochodzącej do końca swojego użytkowego życia (eksploatacyjnej żywotności/fizycznego okresu użytkowania) oraz zbyt bardzo już odstającej w sferze osiąganych parametrów od tego, co chciałby dziś USMC, a czym charakteryzują się nowoczesne odpowiedniki.
W grudniu 2013 roku firma dostarczyła do testów trzy egzemplarze prototypowe, a w kwietniu 2015 roku została ujawniona oficjalna informacja, że P-19R z powodzeniem przeszedł – ukończył cały proces koniecznych prób rządowych: wymaganych przez władze testów rozwojowych, fazy walidacyjną i oceny oraz etap opinii o gotowości. Wszystkie te elementy są w USA niezbędne, by dany program mógł przejść do zaaprobowania w fazie kluczowej C (Milestone C approval) oraz do fazy tzw. małoskalowej produkcji inicjującej – początkowej (Low Rate Initial Production – LRIP).

REKLAMA

REKLAMA

Fot. Producent

Ponieważ napłynęło zamówienie na takie dostawy, w tym samym miesiącu rozpoczęła się faza LRIP, z pojazdami przeznaczonymi do dostawy dla wsparcia Testów Weryfikacyjnych Produktu (Product Verification Testing – PVT). Chociaż sam etap LRIP zainicjowano w 2015 roku, ale sześć aut do niego przekazano w lutym 2016 roku. Trafiły one do Centrum Testów Aberdeen (Aberdeen Test Center) w Aberdeen w stanie Maryland w celu dokonania procedury PVT oraz do Cherry Point North Carolina dla testów pierwszych wyposażonych jednostek (First Unit Equipped – FUE). Sprawdziany te odbywały się od marca do końca czerwca 2016 roku. Decyzja o podjęciu pełnoskalowej produkcji (Full Rate Production – FRP) została ogłoszona przez Oshkosha 18 sierpnia 2016 roku. 22 maja 2017 koncern oznajmił natomiast, że U.S. Marine Corps złożyło w nim zamówienie na dostawę dodatkowych 54 P-19R o wartości ponad 33 mln USD. Podmiot oświadczył, że spodziewa się dostaw pierwszych seryjnych P-19R w czerwcu 2017 roku i że do końca 2019 roku przekaże ogółem 164 sztuki tych samochodów. Wkrótce jednak – na przestrzeni zaledwie kilku miesięcy – do firmy zaczęły napływać od USMC kolejne zamówienia na następne sztuki taboru tego rodzaju. 27 lipca 2017 roku podała ona, że USMC złożył u niej zamówienie o wartości 16 mln USD na dodatkowe 23 sztuki P-19R, z kolei 2 listopada także 2017 roku ten sam odbiorca ponownie powiększył zakontraktowaną pulę tych samochodów – tym razem za ponad 19 mln USD postanowił wejść w posiadanie dalszych 31 sztuk P-19R, z dostawą do 2019 roku. Powyższe z jednej strony świadczy o bardzo wysokich ocenach użytkownika formułowanych już w trakcie początków normalnej, taktycznej eksploatacji, z drugiej o jego bardzo dużych potrzebach w tej kategorii sprzętu. W rezultacie kontrakty na ten pojazd realizowane przez Oshkosha wyłącznie na rzecz USMC uległy wydłużeniu z początkowo 2018 do 2019 roku. Sumarycznie, wliczając kolejne zlecenia, ma (może) być dostarczonych pomiędzy 164 a 200 egzemplarzy – do listopada 2017 roku zamówiono 160 egzemplarzy. Na tę chwilę całkowita wartość tych umów wynosi około 192 mln USD (dokładnie zanotowane 192.852.826 USD).

Wszystkie części artykułu:

Nowe ciężkie lotniskowe samochody ratowniczo-gaśnicze Oshkosh P-19R dla USMC. Cz.1 - aktualnie czytasz
Nowe ciężkie lotniskowe samochody ratowniczo-gaśnicze Oshkosh P-19R dla USMC. Cz.2
Nowe ciężkie lotniskowe samochody ratowniczo-gaśnicze Oshkosh P-19R dla USMC. Cz.3

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij