REKLAMA

Nowy ciężki militarny terenowy ciągnik siodłowo-balastowy białoruskiego MZKT-Volat – typ 741501-010 Cz.4

Na początku kwietnia białoruski MZKT-Volat przekazał informację o nowym ciężkim, 4-osiowym ciągniku siodłowo-balastowym – typ 741501-010 8x8. Przeznaczono go do przerzutu w warunkach drogowych i terenowych ciężkiej kołowej i gąsienicowej techniki bojowej oraz innych ładunków, jakie mogą być zabrane przez zestaw transportowy, w granicach jego możliwości technicznych i w określonych warunkach klimatycznych czy terenowych.

Niemniej, chociaż MZKT-741501-010 skonstruowano jako ciężki terenowy ciągnik siodłowo-balastowy, a nie klasyczne terenowe podwozie – nośnik zabudów, zainstalowano w nim kabinę nie pozwalającą na zabranie kompletu załogi przemieszczanego na naczepie sprzętu kołowego lub gąsienicowego, jeśli załoga ta liczy więcej niż dwie osoby. Ciężarówka otrzymała bowiem seryjnie kabinę krótką, dzienną. Jest to kabina typu militarnego, obniżona, mocno wysunięta do przodu, całkowicie przed oś przednią. Obniżenie redukuje wysokość całkowitą ciągnika, co pozytywnie wpływa na utrudnienie wzrokowego wykrycia go i jego ostrzału, oraz poprawia mobilność strategiczną, w tym przede wszystkim w momencie przerzutu w ładowniach samolotów i na platformach wagonów kolejowych. Natomiast wysunięcie do przodu oznacza powiększony kąt natarcia oraz podnosi szanse na przeżycie czy/i odniesienie przez załogę mniejszych obrażeń w sytuacji wybuchu pod pierwszą z osi przednich miny lub ładunku improwizowanego. Energia fali uderzeniowej z wybuchu rozchodzi się mianowicie za kabiną, a nie pod nią. Co też ciekawe, kabinę tę wykonano z włókna szklanego, co przekłada się na jej lekkość i odporność na korozję, nie zaś z blachy stalowej – zwykłej lub pancernej. W standardzie występuje więc kabina nieopancerzona, lecz nie istnieje najmniejszy problem, by MZKT zrobił jej w pełni integralnie opancerzonego odpowiednika. Tym bardziej, że osie przednie cechują się wystarczającą nośnością i ewentualnymi rezerwami w tej sferze, ważnymi głównie w trakcie pokonywania bezdroży. Do tego sama kabina – ze względu na swoje obniżenie i skrócenie – nawet integralnie opancerzona nie warzyłaby relatywnie dużo, a jej kształty już wersji nieopancerzonej są wybitnie militarne. Powierzchnie dachu z lukiem ewakuacyjnym oraz przodu, boków i tyłu są płaskie, bez zbędnych przetłoczeń, co ułatwia odkażanie czy zakładanie paneli pancerza zewnętrznego. Górne boczne naroża z kolei ścięto, by – pomimo zredukowanej wysokości – jeszcze bardziej ułatwić przerzut strategiczny. Stalowy, solidny, jednoczęściowy zderzak przedni, o szerokości nieco większej niż szerokość auta, dostał: na powierzchniach bocznych - z każdej ze stron po kierunkowskazie i lampie obrysowej, na powierzchni czołowej – pośrodku solidny hak zaczepowy, a po bokach chronione stalową kratą i zespolone w jednym wgłębieniu – u góry okrągłe reflektory główne i kierunkowskazy, na dole poziome reflektory halogenowe. Dodatkowo na dole zderzak ścięto – dla wzrostu kąta natarcia – i mocno przedłużono do tyłu. Przedłużenie tej dolnej ściętej integralnej partii zderzaka stanowi dolna wąska stalowa osłona cofniętego – ze względu na wysunięcie kabiny – silnika. Ta dolna osłona zabezpiecza spód jednostki napędowej, w tym chroni miskę olejową. Nad zderzakiem panel przedni o zredukowanej wysokości kształtem przypomina górną partię trapezu – odcinek górny wraz mocno rozstawionymi ramionami. Jego środkowy przymocowany moduł ma pośrodku i na dole wąskie poziome szczeliny wlotów powietrza w układzie – patrząc od góry – dwie, dwie i jedna na dole. Pas podszybia tworzy zaś nachyloną, mocno zaznaczoną - „schodkowatą” powierzchnię. Taki kształt pasa wynika z pochylenia szyb do przodu. Co więcej, szyba przednia nie jest jednolita, lecz składa się z trzech części, każda w kształcie pionowego prostokąta z zaokrąglonymi narożami. Ponieważ wszystkie części cechują te same wymiary, są one w pełni wymienne między sobą. Takie podejście może okazać się pomocne w sytuacji stłuczenia, wybicia czy przestrzelenia którejś z partii, gdyż wtedy wymienia się tylko ją, a nie całą szybę. Powyższe potania i upraszcza naprawy. Przy tym, warunkach polowo-wojennych, w przypadku uszkodzenia szyby kierowcy i braku szyby na wymianę, szybko da się wstawić którąś z pozostałych szyb, a zamiast brakującej przymocować nawet płat blachy bądź tekturę. Kluczowa pozostaje tu bowiem kwestia, by z całej załogi to kierowca mógł widzieć otoczenie i tym samym pojazd dalej jechał. Poza tym – jak wskazano – szyby przednie nie są nachylone do tyłu, lecz mocno do przodu, co ogranicza oślepianie kierowcy i załogi przez promienie słoneczne. Tym bardziej, że nie zamontowano przedniej zewnętrznej nadszybowej osłony przeciwsłonecznej. W pasie nadszybia zlokalizowano natomiast m.in. trzy solidne wycieraczki – indywidualnie dla każdej szyby – oraz – tuż pod krawędzią dachu – dwa poziome, wydłużone uchwyty, pomocne w trakcie mycia szyb albo wymiany wycieraczek. Idealnie na wysokości środka każdego z tych uchwytów, poniżej znajdują się pionowe słupki, oddzielające z boków szybę środkową od szyb bocznych.

REKLAMA

Do wnętrza wchodzi się po dwóch stopniach – dolnym stalowym, wahliwym – w momencie kontaktu z przeszkodą podnoszącym się – i górnym w formie wydłużonego kratownicowego podestu. Wchodzenie upraszcza też długa stalowa pionowa poręcz, zamocowana tuż przed tylną krawędzią kabiny. Drzwi w formie pionowego prostokąta z zaokrąglonymi narożami są zawieszone na dwóch solidnych zawiasach – u dołu i pośrodku. Zawierają obrotowy uchwyt klamki, w momencie otwierania kierowany do dołu, oraz szybę o zredukowanej powierzchni, w kształcie poziomego prostokąta, analogicznie jak szyby przednie i drzwi z zaokrąglonymi narożami. Ponadto, ze względu na mocne nachylenie do przodu szyb przednich i tym samym cofnięcie drzwi, przed drzwiami u góry jest szyba o nieregularnym kształcie – z poziomą linią górną, pionową tylną, unoszącą się – patrząc od przodu do tyłu – dolną oraz przednią nachyloną do przodu pod tym samym kątem co szyby przednie. Wymagany poziom komfortu termicznego w kabinie zapewniają system grzewczy Avgust (Sierpień) 23BS-MZKT oraz dodatkowy system o niezależnym działaniu. Układ grzewczy zabezpiecza ogrzewanie, klimatyzację i wentylację podczas pracy ciągnika w danym zakresie temperatur. W ciągniku zainstalowano także sterowane elektrycznie i podgrzewane lusterka wsteczne oraz układ filtrowentylacji. Ten ostatni wprowadzono, aby zapewnić czyszczenie i dopływ powietrza do kabiny w określonych warunkach, w tym przede wszystkim umożliwić obsługę ciągnika w sytuacji zatrucia powietrza na zewnątrz substancjami toksycznymi, radioaktywnym pyłem i czynnikami bakteryjnymi.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA