[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.4

Pomóżmy strażakom z OSP Roszkowice!!!

W dniu 18 maja w Jelczu odbył się zlot ciężarówek tej marki. Wśród ponad 20 pokazanych eksponatów znalazło się także kilka perełek, w tym jedna wybitnie unikatowa – był nią ciężki samochód gaśniczy wodno-pianowy Jelcz 006/2 - GCBA 11/45.

Fot. Bartosz Wojtowski

Powstał on wyłącznie w jednym egzemplarzu w 1978 roku, gdy w JZS wykonano drugi wariant ciężkiego samochodu gaśniczego - typ 006 przeznaczonego dla przemysłu. W latach 1979-1980 poddano go intensywnym badaniom w OBR OP w Józefowie, po czym trafił do zawodowych straży pożarnych na terenie województwa opolskiego. Teraz znajduje się zaś na stanie OSP Roszkowice.

Obecnie samochód ten ma zatem 40 lat i nadal jest sprawny, pomimo ich kilku kolejno go eksploatujących wcale zbytnio o niego nie dbało. Duża w tym zasługa doskonałej austriackiej konstrukcji, gdyż Jelcz 006/2 - GCBA 11/45 tak naprawdę wykorzystuje importowane z Austrii podwozie Steyr 1491 w układzie napędowym 6x4, wraz z kompletną 4-osobą kabiną Steyr 160.22 i pełnym austriackim układem napędowym, z 321-konnym silnikiem V8 i skrzynią biegów ZF.

REKLAMA
Fot. Bartosz Wojtowski Fot. Bartosz Wojtowski
Sprawny w pełni oryginalny silnik w układzie V 8  posiadający moc 321 KM mający już 40 lat  Zachowały się w dobrym stanie zegary oraz kierownica 

Silnik, pomimo 40 lat i praktycznie w całości oryginalnych części, nawet po kilku miesiącach odpala za pierwszym razem, a w trakcie trudnych akcji staruszek radzi sobie nieraz lepiej niż niejeden nowy odpowiednik. Upływu czasu nie da się jednak powstrzymać. Pomimo iż mechanika i elektryka podwozia oraz kabiny trzymają się dobrze, pewna część komponentów wymaga już wymiany. Ze względów bezpieczeństwa wymienione być muszą m.in. opony tylnego napędowego tandemu. Nadal oryginalne są także gumowe uszczelki, mocno sparciałe po 40 latach, lecz wciąż oryginalne. Poza tym niektóre elementy trawi rdza.

Fot. Bartosz Wojtowski
Oryginalne uszczelki choć mocno już sparciałe po 40 latach
Fot. Bartosz Wojtowski
Wymianie podlegają już osłony przeciwbłotne widać na nich znak czasu

Tymczasem OSP w Roszkowicach do zbyt majętnych się nie zalicza. Potrzebna jest zatem pomoc, by uratować to unikatowe auto, tak by nie podzieliło ono losu drugiego wydania 006 – też niezwykle ciekawego. Podkreślmy tu - Strażacy z Roszkowic robią co mogą. To grupa autentycznie pozytywnie zakręconych maniaków – poświęcają własne czas i pieniądze, by w ramach swoich skromnych funduszy uratować ten samochód. Wiele już zrobili - Jelcz 006/2 - GCBA 11/45 jest w pełni sprawny. Niemniej wciąż dużo pracy przed nimi. Czego potrzebują – nawet niewielkich datków pieniężnych, lecz przede wszystkim pomocy materialnej – przekazania opon, felg, elementów gumowych i metalowych. Jak mówią – wystarczy sam materiał – już oni go dotną, pomalują..

Pomóżmy im!!! Nie pozwólmy, by ten zabytek naszej techniki za kilka lat poszedł na złom!!! Pomóżmy tym, którzy sami sobie pomagają!!! To nasz obowiązek – nie okażmy się narodem technicznych ignorantów...

Jelcz – Steyr z Roszkowic i ludzie za nim stojący na taką pomoc w pełni zasługują!!!!

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij